Manipulacje polskich aborcjonistów to nic nowego – Łukasz Adamski

Aktualizacja: 2011-03-3 12:23 pm

Niedługo ulicami Olsztyna przejdą zwolennicy zabijania dzieci nienarodzonych. Warto przypomnieć co autor „Niemego Krzyku”, a wcześniej lekarz odpowiedzialny za śmierć 75 tysięcy dzieci nienarodzonych,  dr. Bernard Nathanson pisał o metodach legalizacji masowego mordowania dzieci w łonach kobiet.  Metody te z chirurgiczną precyzją noża odcinającego główkę „płodu” stosują  dziś polscy aborcjoniści.

Nathanson jako pierwszy sposób na powolne wprowadzanie aborcji w USA podał manipulowanie sondażami poparcia dla aborcji.  “W 1968 roku wiedzieliśmy, że uczciwe przeprowadzenie wśród Amerykanów ankiety na temat przerywania ciąży oznaczałoby dla nas druzgocącą klęskę. Zdecydowaliśmy się więc działać inaczej: posługując się środkami masowego przekazu, rozpowszechnialiśmy wyniki przeprowadzanych przez nas rzekomo ankiet, twierdząc, że 50 lub 60 proc. Amerykanów chce legalizacji przerywania ciąży.”- przekonywał Nathanson.  Czyż nie to samo robią polscy aborcjoniści, którzy coraz częściej przekonują, że Polacy akceptują hasło „mój brzuch, moja sprawa” i odchodzą od katolickiego nauczania w tej kwestii? Lewica jednak wzorem swoich „starszych braci w wierze” z USA nie przypomina, że odsetek osób popierających zabijanie dzieci w ich najwcześniejszym stadium rozwoju spada od początku lat 90-tych. Z pewnością jest to zasługa USG ( które to nawróciło aborcyjnego lobbystę Nathansona), a które to urządzenie musi być dla feministek czymś tak samo paskudnym jak woda święcona. Może dlatego aborcjoniści z zachodu domagają się by nie wpływać na decyzję kobiet przychodzących do Planned Parenthood „na zabieg” za pomocą tego urządzenia. W Polsce na szczęście sondaże są nieubłagalne dla aborcjonistów. Nie znaczy to jednak, że przedstawiciele wielkiego biznesu aborcyjnego poświęcą każdego, ubrudzonego krwią dolara, na medialną propagandę mającą wmówić nam, że pewni ludzie nie zasługują na to by żyć.

Autor „Niemego Krzyku” zwracał również  uwagę jak aborcjoniści fałszowali dane na temat wielkości tzw. podziemia aborcyjnego poprzez wielokrotne zawyżanie ofiar zgonów wskutek nielegalnych aborcji.  “Wiedzieliśmy również, że jeśli dostatecznie udramatyzujemy sytuację, wzbudzimy dość sympatii, aby sprzedać nasz program legalizacji sztucznych poronień. Dlatego sfałszowaliśmy dane na temat nielegalnych zabiegów przerywania ciąży wykonywanych każdego roku w USA. Mass mediom i opinii publicznej przekazywaliśmy informacje, że rocznie przeprowadza się w Stanach ok. miliona aborcji, chociaż wiedzieliśmy, że naprawdę jest ich ok. 100 tysięcy.”- mówił lekarz.  To jest chyba ulubiony argument z całej listy tego co serwuje nam nasza kochana lewica. Ile razy to słyszeliśmy, że w Polsce podziemie aborcyjne jest ogromne i dlatego trzeba legalizować zabijanie nienarodzonych. Oczywiście liczby zabijanych nielegalnie dzieci są brane w naszym kraju w sufitu, ale odpowiednie wrażenie musi pozostać. „Podczas nielegalnych zabiegów umierało rocznie 200-250 kobiet, ale stale powtarzaliśmy, że śmiertelność jest znacznie wyższa i wynosi 10 tys. rocznie. Liczby te zaczęły kształtować świadomość społeczną w USA i były najlepszym środkiem, aby przekonać społeczeństwo, że trzeba zmienić prawo aborcyjne”.- mówił Nathanson. Jednak nawet gdyby te liczby byłe prawdziwe i zabijanie dzieci w podziemiu byłoby problemem to legalizacja tego procederu jest, nie bawmy się w semantykę, idiotyzmem. Przecież to tak samo jakby dziś domagać się legalizacji mordowania łysych „karków” z BMW, bo przecież w podziemiu oni często giną w porachunkach mafijnych. By zabijać bardziej humanitarnie można by również udostępniać białe, sterylne pomieszczenia mordercom starszych ludzi….oj przepraszam, argument zły. Tego już się lewica domaga. Tyle, że nazwała to eutanazją.  By walczyć z podziemiem aborcyjnym wystarczy kilku policjantów, którzy za pomocą prowokacji będą aresztować morderców w kitlach. Jednak to nie jest główny problem w naszym kraju skoro czołowy polski lewicowy tygodnik robi z takich niegodziwców bohaterów swoich tekstów.  Ten argument jest najczęstszym w próbie zalegalizowania zabijania dzieci nienarodzonych przez polskie organizacje lewicowe. Gazety więc przytaczają dramatyczne relacje kobiet, które były zmuszone do płacenia za zabicie swojego dziecka w niegodnych warunkach, okaleczeniu, którego doświadczyły podczas zabiegów etc. Jestem jednak pewien, że gdyby bohaterem każdego z tych tekstów było mordowane dziecko a nie kobieta to relacja byłaby jeszcze brutalniejsza. Nathanson zresztą opisywał w „Ręce Boga” jak wyglądało wiele legalnych aborcji w Nowym Jorku. Kilkakrotnie zdarzało się, że „lekarze” zdając sobie sprawę ile tygodni ( przed erą USG) ma „płód” przerywali procedurę wysysania dziecka odkurzaczem. Do dziś żyje kobieta, której w trakcie aborcji urwano rączkę.   – Powinnam być ślepa i poparzona, powinnam być martwa, ale urodziłam się żywa. W akcie urodzenia mam napisane: „urodzona w trakcie aborcji”, a poniżej jest podpis lekarza, który tę aborcję przeprowadzał – opowiadała Gianna Jessen, która urodziła się podczas dokonywanej na niej aborcji. Dziewczyna miała być rozpuszczona za pomocą roztworu z soli i substancji, które wyżerają płuca i skórę dziecka w łonie matki. Po 24 godzinach zwłoki zostają wyrzucone z ciała matki. Mała Gianna jednak na drugi dzień po „zabiegu” zamiast urodzić się martwą zaczęła płakać. Przeżyła. „Lekarze”  kliniki Planned Parenthood byli zszokowani. – Kiedy mnie zobaczyli, doświadczyli horroru morderstwa – mówiła po latach Gianna. Matka Gianny oddała niemowlę do adopcji. Zapewne nie mogła znieść widoku dziecka, które w imię jej prawa do decydowania o własnym brzuchu, miało zostać zgładzone. Dzisiaj 34 letnia Gianna Jessen działa w ruchu pro-life, jeździ po całym świecie dając świadectwo czym tak naprawdę jest aborcja. Jest ona również świadectwem „humanitarnego” sposobu zabijania dzieci, jakiego domaga się u nas lewica.

Nathanson zwracał również uwagę na ukrywanie prawdy o początkach życia oraz o życiu w fazie prenatalnej. “Oprócz karty katolickiej NARAL (Narodowe Stowarzyszenie na rzecz Zniesienia Zakazu Aborcji) stosował jeszcze dwie kluczowe metody w propagandzie na rzecz aborcji: ukrywanie wszystkich dowodów naukowych na to, że życie zaczyna się od poczęcia, i zawładnięcie środkami masowego przekazu. Pierwsza z tych metod polegała na konsekwentnym przeczeniu dowiedzionemu naukowo faktowi, że życie zaczyna się w chwili poczęcia. Utrzymywaliśmy, że stwierdzenie, kiedy zaczyna się życie człowieka, jest problemem teologicznym, prawnym, etycznym, filozoficznym, ale na pewno nie naukowym”.- pisał ginekolog. Ile razy byliście Drodzy Czytelnicy świadkami jak lewicowi politycy wili się jak węże by nie użyć słowa „dziecko” w rozmowie o aborcji. Polska znana feministka błyskotliwie zauważyła kiedyś, że płód jest płodem a nie dzieckiem. „Płód” można przecież spuścić do kibla. Zlepek komórek nie ma żadnej wartości. Tak jak nie miał jej człowiek o haczykowatym nosie w Niemczech czy burżuj u kułak w Związku Radzieckim. Aborcjoniści celowo odczłowieczają nienarodzone dzieci. Łatwiej jest przecież powiedzieć: „dokonujemy aborcji  do 3 miesiąca” niż zabijamy dziecko w pierwszych tygodniach jego życia. USG trochę zepsuło zabawę aborcjonistom, ale i tak ich propaganda jest godna innego socjalistycznego polityka Josepha Goebbelsa. Nathanson dopiero jak zobaczył na USG jak wygląda „zabieg” porzucił swój dotychczasowy fach. Jego film jest  dostępny ( choć do  dziś żadna amerykańska mainstreamowa telewizja go nie wyemitowała) i lewicowi politycy mogą się przekonać czym jest w rzeczywistości aborcja. Była dyrektorka jednej z klinik Planned Parenthood, Abby Johnson, napisała, że uważała film Nathansona za „śmieszną propagandę”.  Jednak i ona w pewnym momencie swojego życia zrozumiała jakim ośrodkiem kierowała.  Zresztą w swojej książce napisała ona jak pracownicy kliniki mieli obowiązek nazywania go “płodem”, albo “tkanką”, albo “P.O.C.”, “Product of conception”, produkt zapłodnienia itp.

Nathanson zwracał uwagę na to jak w USA wmawiano , że tylko katolicy są przeciwnikami aborcji, a ludzie oświeceni – postępowi katolicy, intelektualiści i ludzie światli, są zwolennikami aborcji. “Najważniejszą i najskuteczniejszą z taktyk, które stosowaliśmy podczas naszej działalności w latach 1968-1973, była tzw. karta katolicka. Unikaliśmy jednak tego, aby wszystkich katolików traktować jednakowo. Zdawaliśmy sobie sprawę, że taka postawa poważnie by nam zaszkodziła. Potrzebowaliśmy pewnego wsparcia ze strony tych, których nazywaliśmy oświeconymi katolikami. Zamiast tego posługiwaliśmy się zbiorowym pojęciem hierarchii kościelnej, wystarczająco niejasnym, by przekonać wszystkich liberalnych intelektualistów, przeciwników wojny i środki masowego przekazu, że to właśnie Kościół winien jest powstaniu oporu przeciw legalizacji aborcji… Jakie było znaczenie organizowanej przez nas nagonki? Przede wszystkim przekonała ona media, że każdy, kto był przeciw dopuszczalności aborcji, musiał być katolikiem lub ulegać silnemu wpływowi hierarchii kościelnej. Rozpowszechniliśmy przekonanie, że katolicy, którzy są zwolennikami aborcji, to intelektualiści, światli, postępowi ludzie. Chodziło nam o to, aby za pośrednictwem mediów przekonać społeczeństwo, że nie ma grup niekatolickich, które byłyby przeciw przerywaniu ciąży”.- zauważył lekarz.  Dziś również słyszymy od lewicy: „jak nie chcesz dokonywać aborcji to tego nie rób, jednak nie zakazuj jej nikomu.” Jest to oczywiście argument kuriozalny bowiem idąc tym tokiem rozumowania można powiedzieć: „zalegalizujmy zabijanie ludzi z nadwagą. Nikt wam nie karze ich zabijać, ale nie narzucajcie swoich katolickich argumentów innym ”.  Jednak  nie tylko chrześcijanie protestują przeciwko zabijaniu dzieci nienarodzonych. Robi to również wiele organizacji ateistycznych. Naprawdę nie trzeba być człowiekiem wierzącym by przekonać się, że „płód” jest w rzeczywistości małym człowiekiem. Wiara może jedynie pomóc w tym by uznać, że każdy człowiek ma prawo żyć i nie nikomu nie wolno decydować o skróceniu jego życia. Lewicowe ideologie, które w miejscu Boga postawiły człowieka, zawsze kończyły się mniejszym lub większym ludobójstwem. Tak samo było podczas rewolucji, przeciwnika kary śmierci i humanisty- Robespierra, Lenina, Stalina, Hitlera, Pol-Pota czy dziś lewicowych kapłanów „ postępu”.   Dlatego właśnie tak bardzo aborcjonistów doprowadzają do furii ludzi, którzy nie nawrócili się na wiarę w Jezusa a walczą z aborcją. Trudno jest wówczas zastosować trick omawiany przez Nathanson. Jednak dziś legalizacji aborcji domagają nawet w większości  nie jacyś lewicowi psychopaci, zaczadzeni błędną ideologią, a zwykli biznesmeni. Aborcja jest ogromnym biznesem przynoszącym miliardy dolarów zysku. Jak będzie ona legalna to będzie również finansowana przez NFZ a to oznacza kokosy dla ginekologów. Przykład USA jest tego najlepszym dowodem.

Tak jak w przypadku polskiego  lobby homoseksualnego, które wykorzystuje dokładnie te same sposoby walki o swoje przywileje jak organizacje gejowskie 30 lat temu w USA, schemat wykorzystania manipulacyjnych praktyk przez aborcjonistów jest podobny. Najgorsze jest to, że feministki wspierają aborcję mimo licznych dowodów na to jak wykańcza ona psychicznie i fizycznie same kobiety. Nathanson  zauważył jednak, że wszyscy aborcjoniści zapłacą kiedyś za swoje czyny. „ Gdybym miał wyznać wprost horror tego wszystkiego, co robiłem, nie mógłbym z tym żyć. Pewnego dnia stanę twarzą w twarz z tymi wszystkimi, których życie mam na sumieniu. To trudne wyznać to wszystko, co robiłem, więc mam do mojego nawrócenia podejście takie, które względnie pozwoli mi cieszyć się zdrowiem”- powiedział w jednym z wywiadów dr. Bernard Nathanson.

Łukasz Adamski

Zapraszamy na manifestację pro-life, która odbędzie się w Olsztynie, 6 marca o godz. 11:45, na parkingu przy skrzyżowaniu ulic Mochnackiego i Szrajbera, (vis-à-vis McDonalda).

Celem manifestacji jest zaprotestowanie przeciwko postulatom prawnego dopuszczenia zabijania dzieci nienarodzonych. Źądania takie wysuwają środowiska feministyczne i lewicowe, planujące tego dnia swój marsz w Olsztynie.

Tags: , ,

Drukuj Drukuj

 

ZASADY PRZEDRUKU Z SERWISU INFORMACYJNEGO BIBUŁY:
Przedruki dozwolone, pod warunkiem podania źródła (np. "bibula.com" lub "Serwis Informacyjny BIBUŁA"), i/lub pełnego adresu internetowego: http://www.bibula.com/?p=33755 oraz niedokonywania jakichkolwiek skrótów lub zmian w tekstach i obrazach.


Przedruk materiałów zastrzeżonych przez Autora tekstu źródłowego bądź strony źródłowej, dozwolony jedynie po uzyskaniu stosownej zgody Autora.


Opinie wyrażane w tekstach publikowanych na łamach BIBUŁY są własnością autorów i niekoniecznie muszą odpowiadać opiniom wyrażanym przez Redakcję pisma BIBUŁY oraz Serwis Informacyjny BIBUŁY.


UWAGI, KOMENTARZE:

Wszelkie uwagi odnośnie tekstów, które publikowane były pierwotnie w innych mediach, prosimy kierować pod adresem redakcji źródłowej.
Uwagi do Redakcji BIBUŁY prosimy kierować korzystając z formularza [tutaj]