Śmierć cywilizacji w cieniu Tańca z Gwiazdami

Aktualizacja: 2011-01-12 11:16 am

W ostatnim roku dzieje świata dramatycznie przyspieszyły. Nie będę pisał o wydarzeniach oczywistych, jak katastrofa smoleńska i wygaszanie polityki wschodniej RP następujące tuż po niej. Symptomami początku nowej epoki jest kryzys światowy którego skutki zmienią ranking międzynarodowych mocarstw, oraz coraz mocniej zarysowujący się spór między USA a Chinami, które wstępują na szlak rywalizacji na kształt zimnowojenny. Stary Kontynent ignoruje te zjawiska pogrążając się w socjalistycznych dywagacjach o tym, kogo znów zdotować albo jakie jeszcze zastosowania znajdzie ludzki odbyt.

Nie piszę tu o świadomości społeczeństwa krajów Europy, w tym Polski. Być może, dla przygniatającej większości rodaków wspomniane we wstępie zjawiska mają mniejsze znaczenie, niż ostatnie wyniki Adama Małysza, czy też kolejne debilne wynurzenia którejś z rodzimych ,,celebrities”. Abstrahując od faktu, że nawet w małpowaniu amerykańskiej popkultury, nasi ,,artyści” są sto lat za murzynami. A może lepiej napisać sto lat za Hindusami lub Chińczykami, których kraje, nie zważające na takie pierdoły, jak pakiety socjalne, czy płeć mózgu, jako teorię społeczną, stawiają na rozwój swoich gospodarek i wzmacnianie pozycji w polityce międzynarodowej, co już teraz przekłada się na wzrost dobrobytu ich społeczeństw, a w przyszłości doprowadzi do zdeklasowania Europy w globalnej rywalizacji.

Nie oczekuję cudów od prostych obywateli. Monitoring takich zjawisk to zadanie elit, których w Polsce nadal nie widać. Ale również w agendzie europejskich think tanków najważniejszymi tematami, bez względu na pojawiające się na świecie ważne wydarzenia, pozostają kwestie walki z kryzysem i podziału unijnego tortu pomiędzy tandem Francja/Niemcy plus Holandia z doskoku. Nasza część świata zamyka się w autotematycznej debacie o upadku, co jest poważnym symptomem odchodzenia Starego Kontynentu na geopolityczną emeryturę.

Europa wstrzyknęłą sobie zabójczą truciznę, wchodząc po drugiej wojnie światowej na drogę inżynierii społecznej i uwielbienia nihilizmu. Socjaldemokratyczne partie forsowały, oprócz zgubnego dla gospodarki modelu welfare state, także programy uświadamiania społeczeństwa w celu obrony praw tak zwanych ,,mniejszości” oraz grup rzekomo dyskryminowanych, czego owocami są dziś wynaturzone regulacje prawne rozbijające fundamenty zdrowej cywilizacji.

Zatem Cywilizacja Zachodu popełniła samobójstwo, i choć zaczyna już drętwieć i puchnąć, wydaje się nadal nie zdawać sobie z tego sprawy. Do tego potrzebne jest spojrzenie w szerokiej perspektywie, do czego wytresowane socjalizmem społeczeństwa europejskie być może nie są już zdolne. Europejczycy tracą kontakt z rzeczywistością pogrążając się w nihilistycnym hedonizmie. Hołdowanie surrealistycznym ideologiom jest jedynie próbą zapchania pustego żywota czymś z pozoru wartościowym. Holendrzy palą marihuanę, Francuzi odpoczywają po 35-godzinnym tygodniu pracy, a Włosi poprawiają żel na włosach. Wszyscy czują podskórnie, że zapowiada się wielkie tąpnięcie, ale nikt nic z tym nie robi. Jedynie powrót Niemiec do mocarstwowości jest nadzieją na odbudowę znaczenia Europy, co jest smutną konstatacją dla naszego kraju. USA przetrwają, ale same są dzieckiem Cywilizacji Zachodu, a nie jej klasyczną reprezentacją.

Uwaga świata przenosi się z basenu Oceanu Atlantyckiego na Pacyfik i bez względu na pokrzykiwania brukselskich marzycieli to tam rozgrywać się będą jego losy. Z pełnym przyzwoleniem Europy. W tym świetle nasze problemy z Rosją, kwestia śledztwa smoleńskiego i inne ważne dla państwa polskiego sprawy, delikatnie mówiąc, nie są priorytetowe dla międzynarodowych graczy.

Mają mniejsze znaczenie jedynie dla samych Polaków, nawet tych, którzy teoretycznie powinni być czymkolwiek zainteresowani. Jednak nie interesują się niczym. Cywilizacja Zachodu w swym korzeniu umiera, kroi się nowa zimna wojna, Rosjanie zamiatają katastrofę smoleńską pod dywan, ale nas to nie interesuje. Ignorujemy nawet  tak przyziemną sprawę, jak jawne złodziejstwo polskiego rządu w kwestii OFE. Bo Polakom wszystko jedno i nic nie zmusi ich do myślenia. Ale cisza, bo za chwilę kolejny odcinek Tańca z Gwiazdami.

Jaku

Tags: , ,

Drukuj Drukuj

 

ZASADY PRZEDRUKU Z SERWISU INFORMACYJNEGO BIBUŁY:
Przedruki dozwolone, pod warunkiem podania źródła (np. "bibula.com" lub "Serwis Informacyjny BIBUŁA"), i/lub pełnego adresu internetowego: http://www.bibula.com/?p=30401 oraz niedokonywania jakichkolwiek skrótów lub zmian w tekstach i obrazach.


Przedruk materiałów zastrzeżonych przez Autora tekstu źródłowego bądź strony źródłowej, dozwolony jedynie po uzyskaniu stosownej zgody Autora.


Opinie wyrażane w tekstach publikowanych na łamach BIBUŁY są własnością autorów i niekoniecznie muszą odpowiadać opiniom wyrażanym przez Redakcję pisma BIBUŁY oraz Serwis Informacyjny BIBUŁY.


UWAGI, KOMENTARZE:

Wszelkie uwagi odnośnie tekstów, które publikowane były pierwotnie w innych mediach, prosimy kierować pod adresem redakcji źródłowej.
Uwagi do Redakcji BIBUŁY prosimy kierować korzystając z formularza [tutaj]