Bratnia pomoc dla krajów Euro – Robert Gwiazdowski

Podobno Niemcy i Francja domagają się od Portugalii przyjęcia pomocy finansowej.

Co jest „nie tak” w takiej informacji? Niby dlaczego to „pomocodawcy” mają się domagać przyjęcia pomocy ze strony  „pomocobiorcy”? Na zdrowy rozum powinno być na odwrót! Ale „zdrowy rozum” jak widać na „rynkach finansowo-politycznych” nie działa.

Jak twierdzi Der Spiegel, Niemcy i Francja są zaniepokojone, że Lizbona wkrótce nie będzie w stanie finansować swych długów „racjonalnie oprocentowanymi kredytami”.

Coś mi się jednak wydaje, że „kredyty” dla Portugalii pochodzą z „rynków finansowych” – także z banków niemieckich i francuskich – które z kolei mają euro na owe kredyty z… EBC.

Kiedyś na pogrzebie działaczy Komunistycznej Partii Związku Radzieckiego ktoś się zapytał na co zmarli chorowali. „Zatruli się grzybami” – padła odpowiedź. „Ale jeden to ma dziurę w głowie?”. „Bo jemu grzybki nie smakowały!”.

Więc może Portugalczykom też nie smakują „grzybki” w postaci drukowanych przez EBC „jurasków”, lub warunki na jakich mieliby je otrzymać.

W 1956 roku Węgrzy wcale nie prosili o pomoc, a ją otrzymali. 12 lat później w Czechosłowacji znaleźli się już tacy, którzy grzecznie sami o nią poprosili. Ale, dla równowagi, w 1980 roku generał Jaruzelski prosił, a nie dostał i musiał zastosować „samopomo”.

Dziś pewne jest to tylko, ż Niezwyciężoną Armię Czerwoną zastąpiło euro, które przetrwa po wsze czasy (jak się niektórym wydaje).

Robert Gwiazdowski

Za: Robert Gwiazdowski blog | http://www.blog.gwiazdowski.pl/index.php?subcontent=1&id=890

Share on facebook
Share on google
Share on twitter
Share on linkedin
Share on pinterest
Skip to content