Grabski kontra Balcerowicz

Publikujemy obszerne fragmenty materiału przygotowanego przez Zespół Doradców Ruchu Ludowo-Narodowego. Poprzez porównanie działań Władysława Grabskiego i Leszka Balcerowicza przeprowadzona została analiza różnych modeli prowadzenia polityki makroekonomicznej. Wnioski mają bardzo aktualny charakter, szczególnie w kontekście kryzysu finansowego i rysującej się recesji. Są one jednoznacznym wskazaniem kierunków dla polskiej, narodowej polityki gospodarczej na przyszłość. Całość ukaże się w „Myśli Polskiej” począwszy od numeru z datą 11 listopada br., a następnie w formie broszury w ramach „Biblioteczki Myśli Polskiej”. Tematowi temu będzie też poświęcone jedno z najbliższych spotkań Klubu Myśli Polskiej w Warszawie. Zapraszamy do lektury i dyskusji.

Polityka solidarystyczna

Nowy premier ogłosił przeprowadzenie reformy skarbowej (zrównoważenie budżetu) i walutowej (zastąpienie zdewaluowanej marki polskiej pełnowartościowym złotym). W przeciwieństwie do polityki Leszka Balcerowicza z 1989 i 1990 r. Grabski postanowił obciążyć kosztem reform bogatszą część społeczeństwa, a więc tych, którzy w  następnych latach mieli osiągnąć najwięcej korzyści z przeprowadzonych zmian. Premier wspólnie z bratem Stanisławem doprowadził do uchwalenia przez Sejm ustawy o niesłusznym wzbogaceniu się. Na jej mocy każdy, kto na terenie II Rzeczypospolitej osiągał zysk powyżej dwie trzecie wartości netto, musiał większość nadwyżkowego dochodu oddać państwu w formie progresywnego podatku. Ustawa wprowadziła w ten sposób zdrowie ekonomiczne, które przyczyniło się do wzrostu poczucia bezpieczeństwa i sprawiedliwości przez obywateli. W celu zwiększenia wpływów do budżetu Grabski zarządził przyspieszenie poboru specjalnej daniny majątkowej. Jej wprowadzenie uchwalił Sejm jeszcze w sierpniu 1923 r. Ta danina została nałożona na wszystkich właścicieli posiadających ponad 10 tys. franków w złocie. Koszty tej reformy poważnie odczuli posiadacze nieruchomości. Szacowano, że wpływy z daniny miały przynieść w ciągu trzech lat 1 mld franków w złocie. Spłaty rozłożono na sześć półrocznych rat. Danina miała zostać wpłacona w stabilnych frankach. W przeciwieństwie do złotego gwarantowały one dochody państwu. Grabski wprowadził zasadę bieżącej waloryzacji podatków w oparciu o kurs walut obcych. Stawiał także nacisk na skuteczne ściąganie przez fiskusa należnych państwu pieniędzy. Opóźniający się w płaceniu podatków byli obciążani wysokimi karami za zwłokę. Ustawy o podatku majątkowym i waloryzacji podatkowej stanowiły trzon reformy skarbowej. Grabski wprowadził  podatek od nieruchomości i podwyższył niektóre podatki bezpośrednie i podatek od dochodów. Innym posunięciem premiera była reorganizacja monopoli: eksploatacji gazu ziemnego, loteryjnego i tytoniowego a także stworzenie nowych monopoli: solnego, spirytusowego i zapałczanego. Podwyższono opłaty monopolowe. Te działania przyczyniły się do znacznego wzrostu dochodów budżetu.
Grabski, przeciwnie do Balcerowicza, w myśl polityki solidarystycznej założył,   że z reformy mają korzystać wszyscy obywatele Polski, a więc także osoby ubogie. Planował, że najbiedniejsi staną się członkami kółek rolniczych, spółdzielni, związków rodzinnych i innych organizacji. Ważny dla nich stałby się rozwój osobowościowy i społeczny. Uczestnictwo w różnych organizacjach mogło przyczynić się do takiego rozwoju. Premier osiągnął poparcie dla swoich koncepcji ze względu na realistyczne podejście do reform i umiejętność pogodzenia indywidualnych interesów każdego obywatela z interesami grupowymi i narodowymi. Premier był otwarty na mieszkańców ziem wszystkich dawnych zaborów. Zaczynał reformy mając do czynienia z dużym zróżnicowaniem językowym, prawnym i infrastrukturalnym w odrodzonej Polsce.
Grabski wprowadził ustawę o Prokuratorii Generalnej. Przyczyniło się to do walki z korupcją i ograniczenia afer gospodarczych. Prokuratorii nie stworzyli rządzący Polską w pierwszych latach III Rzeczypospolitej. Dało to pole do rozwoju korupcji na dużą skalę i marnotrawienia majątku narodowego.

Budowanie siły złotego

Ważną część reform Grabskiego stanowiło ustabilizowanie marki polskiej i wprowadzenie złotego. Te przedsięwzięcia stanowiły podstawowe elementy reformy walutowej. Ustabilizowano kurs marki na poziomie nieco powyżej 9 mln za dolara. Od 1 lutego 1924 r. zrezygnowano z emisji marek na cele skarbowe. Dodatkowa emisja, tylko do marca, została przeznaczona wyłącznie na potrzeby gospodarki. W kwietniu zaprzestano emitować markę nawet na cele skarbowe.
Plany wciągnięcia ubogich do grona beneficjentów reform przynosiły pierwsze efekty. Uwidoczniło się to po stworzeniu z inicjatywy Grabskiego w 1924 r. Banku Polskiego. Uchwałę w sprawie tej instytucji przyjął Sejm jeszcze w 1919 r. Nowa placówka była niemal w całości prywatna. Działała w formie spółki akcyjnej. W lutym 1919 r. Sejm postanowił, że walutą emitowaną przez Bank Polski będzie „złoty”. Wcześniej rozważano nazwę waluty „lech”. Prywatna instytucja miała gwarantować, że rząd nie będzie drukował banknotów bez pokrycia. Rozpoczęła ona działalność 28 kwietnia 1924 r. Na jej czele stał prezes Stanisław Karpiński. Tego samego dnia rozpoczęła się emisja złotego. Nową walutę zrównano z frankiem szwajcarskim. Ustalono kurs 5,18 zł za dolara. Przeprowadzono wymianę marki polskiej na złotego. 1 mln 800 tys. marek wymieniano za jednego złotego. Nowa waluta miała mieć pokrycie w złocie i walutach obcych wymienialnych na ten kruszec. Pokrycie musiało być nie niższe niż 30 proc. Skarb państwa mógł emitować bilon. Rząd miał prawo do emisji biletów skarbowych (zdawkowych).
31 marca 1924 r. rozpoczęła się subskrypcja akcji Banku Polskiego, które początkowo sprzedawały się słabo. Kupowały je osoby średnio zamożne i ubogie. Osoby ubogie kupowały nawet jedną akcję. Czynili tak powołując się na obowiązek patriotyczny. Był to efekt solidarystycznej polityki Grabskiego. Polacy czuli się związani ze swoją Ojczyzną. 1 mln stuzłotowych akcji nabyło 176 tys. akcjonariuszy. 150 tys. akcjonariuszy posiadało jedną lub dwie akcje. Początkowo niechętnie nabywali je kupcy, przemysłowcy i ziemianie. Zaczęli starania o kupno dopiero w ostatnim tygodniu zapisów na akcje. Ostatecznie przedsiębiorstwa przemysłowe nabyły 36% akcji, urzędnicy, wojskowi i przedstawiciele wolnych zawodów  – 25%, banki – 14%, handel – 10%, rolnictwo – 8%. Skarb państwa dysponował jedynie jednym procentem akcji.

Sprawne i tanie państwo

Ważnym elementem reformy Grabskiego było ograniczanie wydatków państwa. Zredukowano budżet Ministerstw: Spraw Wojskowych, Spraw Wewnętrznych a także Wyznań Religijnych i Oświecenia Publicznego. Zmniejszono wydatki inwestycyjne państwa oraz dotacje do przedsiębiorstw. Podniesiono taryfy kolejowe. Miało to znacząco zmniejszyć wydatki państwa na kolej. Redukcją wydatków administracyjnych zajmował się Nadzwyczajny Komisarz Oszczędnościowy Stanisław Moskalewski. Zwolnił on 29 tysięcy pracowników państwowych. Akcja oszczędnościowa napotkała trudności. Nie zdołano zlikwidować  Ministerstwa Robót Publicznych. Reformy Grabskiego wspierali czynnie przedstawiciele inteligencji technicznej i ekonomicznej.

Własnymi siłami a nie na cudzym pasku

Grabski, odwrotnie niż Leszek Balcerowicz, nie korzystał z gotowych rozwiązań ekspertów zagranicznych, którzy proponując swoje koncepcje, nie mieli na celu obrony interesów państwa polskiego a nawet działali wręcz odwrotnie. Grabski oparł się na własnych koncepcjach reform. Korzystał z wiedzy rodzimych konsultantów, absolwentów Akademii Rolniczej w Dublanach, Politechniki Lwowskiej i Politechniki Warszawskiej, pochodzących rodem z byłych obszarów I Rzeczypospolitej. Byli oni zrzeszeni w Kole Inżynierów i Techników – Doradców a następnie w Towarzystwie Konsultantów Polskich. Działali w Światowej Organizacji Konsultantów FIDIC i przyczynili się do stworzenia podstaw konsultingu światowego. Wśród ich osiągnięć można wymienić pierwsze tunele i  mosty w Alpach, kolej wysokogórską w Andach, most w Chile, tamy w Wenezueli i Meksyku. W ciągu pół roku zbudowali port w Gdyni zdolny przyjmować statki. Zaprojektowane przez nich wyroby zdobyły pięć z pierwszych dziesięciu nagród na wystawie w Paryżu w 1936 r. W latach siedemdziesiątych przyczynili się do uruchomienia dużych inwestycji w ramach Rady Wzajemnej Pomocy Gospodarczej. Także wówczas posiadali uprawnienia FIDIC. Grabski doceniał swoich ekspertów, którym stworzył dogodne warunki dla ich pracy i rozwoju. Otrzymał propozycję korzystania z rozwiązań w reformowaniu skarbu i waluty ze strony zachodnich ekspertów. Należeli oni do tzw. grupy Younga i zostali zaproponowani do współpracy przez Anglików. Premier polskiego rządu nie skorzystał z tej oferty. 0 Stwierdził, że „ich rozwiązania, są na ten czas niemożliwe do zrealizowania”. Zupełnie inną politykę realizował rząd Tadeusza Mazowieckiego, w którym tekę wicepremiera odpowiedzialnego za sprawy gospodarcze dzierżył prof. Leszek Balcerowicz. Ekipa rządząca po 1989 r. nie doceniła wiedzy polskich inżynierów i ekonomistów. Realizowała niekorzystny dla Polski plan reformy polskiej gospodarki, przygotowany przez grupy międzynarodowych doradców związanych głównie z Bankiem Światowym.

Zwycięstwo w wojnie celnej z Niemcami

Grabski realizował reformy opierając się na kapitale krajowym. Był to kolejny element przemian w gospodarce świadczący o różnym od koncepcji forsowanej przez Balcerowicza kierunku działań przedwojennego rządu. Grabski musiał zaciągnąć pożyczki zagraniczne, lecz podejmował te działania ze względu na emisję nowej waluty i jej późniejszą stabilizację. Nie miało to nic wspólnego z ogromnym zadłużeniem III Rzeczypospolitej, którego początki sięgają okresu rządu Tadeusza Mazowieckiego. Grabski przygotowywał się do uniezależnienia polskiej waluty już przed wojną celną z Niemcami, która dzięki temu nie wyrządziła wielkich szkód w polskiej gospodarce. W marcu 1924 r. rząd polski uzyskał 12 mln dolarów pożyczki  włoskiej pod zastaw monopolu tytoniowego. W 1925 r. pożyczył 6 mln dolarów od szwedzkiego koncernu Ivara Kreugera pod zastaw monopolu zapałczanego. W 1925 r. strona polska uzyskała od Banku Dillon Read & Co z USA przyrzeczenie pożyczki w wysokości 50 mln dolarów. Otrzymała też pierwszą transzę tej sumy w wysokości 35 mln dolarów. Polska zobowiązała się, że do czasu otrzymania drugiej transzy pożyczki nie będzie starała się o pieniądze w innych instytucjach na rynku amerykańskim. Jednak Amerykanie wycofali się z transakcji. Można przypuszczać, że ulegli namowom strony niemieckiej, której zależało na załamaniu gospodarczym Polski. Załamanie to miało służyć rewizji granicy niemiecko – polskiej. Od 1925 r. Niemcy nie byli już zobowiązani Traktatem Wersalskim do stosowania w handlu z  państwami Ententy, do których zaliczano też Polskę, klauzuli najwyższego uprzywilejowania. Tymczasem Niemcy były wtedy głównym partnerem handlowym Rzeczypospolitej. Rozpoczęły z Polską wojnę celną. Podniosły drastycznie cło na polski węgiel. Polacy byli jednak przygotowani na taką politykę zachodniego sąsiada. Wyszli z wojny celnej zwycięsko, zmniejszając uzależnienie gospodarki od Niemiec.

Inny stosunek do majątku narodowego, inni współpracownicy

Innym dowodem na odmienność celów polityki Grabskiego i Balcerowicza jest różny stosunek do majątku narodowego. Podczas gdy polityka gospodarcza realizowana przez wicepremiera Balcerowicza polegała na wyprzedaży majątku niemal za bezcen, rząd Grabskiego rozwijał infrastrukturę administracyjną i gospodarczą a także nabywał nowe składniki majątku narodowego na Śląsku.
Władysław Grabski dobierał swoich współpracowników według ich kompetencji. Jego zdaniem idealni kandydaci mieli być etyczni, moralni i mądrzy a także dobrze wynagradzani. Nikt nie oskarżał ówczesnego premiera o nepotyzm. W Ministerstwie Skarbu Grabski współpracował z gronem młodych, kreatywnych i zdolnych osób, nazywanych wówczas grabszczykami. Byli to: Gabriel Czechowicz, Czesław Klarner, Stanisław Kauzik, Feliks Młynarski i Stanisław Widomski. Ówczesny premier współpracował z powodzeniem z przewodniczącym sejmowej komisji budżetowej Jerzym Zdziechowskim, następnym po Grabskim ministrze skarbu.
Po 1989 r. na łamach prasy stale powracają doniesienia na temat nepotyzmu, zatrudniania w państwowych urzędach i agencjach znajomych kadry kierowniczej a także o niskich płacach pracowników oświaty, nauki oraz przedstawicieli innych grup zawodowych niezbędnych dla funkcjonowania państwa. Niedocenieni pracownicy, często zatrudnieni poniżej swoich kwalifikacji, nie wykonują dobrze swoich obowiązków. Marnotrawi się energię i wiedzę Polaków, z której potrafią korzystać obce narody. Twórcy przemian gospodarczych po 1989 r. wydawali się o tym nie pamiętać, pozwalając na rujnowanie polskiej gospodarki.
(….)

Wnioski końcowe

Po przeanalizowaniu polityki Balcerowicza i Grabskiego należy wyciągnąć wnioski, które mogą posłużyć rozwojowi gospodarczemu Ojczyzny w kształcie pożądanym przez Polaków. Przy podejmowaniu decyzji dotyczących gospodarki należy korzystać z doświadczenia polskich uczonych i praktyków, którzy powinni mieć stworzone należyte warunki do pracy. Konieczna jest ochrona interesu narodowego.  Zadłużanie osłabia państwo. Istotne jest szerokie poparcie społeczne w realizacji określonych celów. Bez zrozumienia narodu dla decyzji władz nawet ambitne zadania realizowane przez polityków spotykają się ze sprzeciwem obywateli. Ciężary nakładane na społeczeństwo należy rozkładać sprawiedliwie. Niedopuszczalne jest tworzenie oligarchii nieuczciwych nowobogackich, kosztem ubóstwa większości pracujących w codziennym trudzie Polaków. Majątek narodowy nie może być wyprzedawany, a zysk wywożony za granicę. Istotne jest nabywanie nowych składników majątku narodowego i oparcie się na kapitale krajowym. W państwie niezbędny jest ład prawno – ekonomiczny, który powinny zapewnić sprawnie funkcjonująca Prokuratoria Generalna i inne instytucje dbające o bezpieczeństwo. Stanowiska muszą sprawować osoby kompetentne, uczciwe i wyznające zasady moralne. Istotne jest wykorzystanie energii społecznej Polaków dla pomnażania majątku narodowego. Wszystkie te wnioski, realizowane przez Grabskiego a ignorowane przez Balcerowicza, wciąż pozostają aktualne.

Marek Czyrka

* wykład wygłoszony w Sejmie na posiedzeniu Zespołu Doradców przy RL-N w dn. 6 października 2008 r. Tytuł główny, śródtytuły i podkreślenia pochodzą od Redakcji.


Za: Myśl Polska


Doktor Marek Czyrka jest adiunktem w Wyższej Szkole Biznesu i Administracji w Łukowie.


Skip to content