Zamieszanie wokół nagrody dla żony Sikorskiego

Aktualizacja: 2010-12-28 3:10 pm

Czy wizyta szefa MSZ i jego żony miała legitymizować kontrowersyjną węgierską ustawę medialną?

W ubiegłym tygodniu pisaliśmy o przyjętej na Węgrzech ustawie medialnej, która podporządkowuje wszystkie środki masowego przekazu Radzie ds. Mediów, czyli w praktyce – partii rządzącej. Teraz w sprawie pojawia się wątek polski, który niestety nie jest powodem do dumy. Na Węgrzech pojawiły się głosy, że niedawna wizyta w Budapeszcie Anne Applebaum wraz z mężem, Radosławem Sikorskim, mogła służyć węgierskiemu rządowi do legitymizacji ustawy, która wstrząsnęła międzynarodową opinią publiczną.

14 grudnia Anne Applebaum, komentatorka „Washington  Post”, odebrała w węgierskiej stolicy Nagrodę PetÅ‘fiego, przyznaną przez fundację muzeum Dom Terroru, poświęconego pamięci ofiar reżimów totalitarnych na Węgrzech w XX wieku. Uhonorowano ją za zasługi w ujawnianiu prawdy o komunizmie i dla budowy demokracji w Europie Środkowo-Wschodniej. Na uroczystości obecni byli m.in. mąż Applebaum, Radosław Sikorski, wicepremier Węgier Tibor Navracsics oraz wielu czołowych węgierskich polityków.

Czy zatem do zwykłego zbiegu okoliczności należy zaliczyć to, że w sławna amerykańska dziennikarka odebrała w Budapeszcie nagrodę w momencie, gdy na Węgrzech trwała burza wokół ustawy medialnej, która tak zdecydowanie ogranicza wolność prasy? Chyba trudno wierzyć w takie przypadki, co potwierdzają chociażby miny uczestników uroczystej gali. Jak czytamy na węgierskim portalu politics.hu, nie bez powodu Applebaum wyglądała na nieco zażenowaną, zaś Navracsics „miał minę kota, który właśnie pożarł kanarka”. „Zaledwie kilka dni przed tym, jak rząd wprowadził najbardziej drakońskie prawa przeciw wolności prasy w całej Unii Europejskiej, i po tym jak pokazywał swoje szydercze lekceważenie wobec społeczeństwa obywatelskiego, ona [Applebaum] przylatuje i odbiera od nich nagrodę, która rzekomo jest uznaniem tego wszystkiego, z czym oni obecnie walczą” – pisze komentator portalu politics.hu Eric D’Amato.

Węgierska ustawa medialna jest obecnie przedmiotem gorącej debaty, która toczy się w UE. Temperaturę dodatkowo podnosi fakt, że od 1 stycznia Węgry obejmują prezydencję w Unii Europejskiej. Szef luksemburskiej dyplomacji Jean Asselborn zakwestionował nawet prawo Węgier do przewodzenia Unii. Pojawia się coraz więcej porównań do wolności prasy, jaką można obserwować na Białorusi czy w Rosji. – Dotąd mówiło się, że Łukaszenka jest ostatnim dyktatorem w Europie. Z dniem, w którym ustawa ta wejdzie w życie, słowa te przestaną być aktualne – powiedział Asselborn.

Źródła: rp.pl, politics.hu

Tags: , ,

Drukuj Drukuj

 

ZASADY PRZEDRUKU Z SERWISU INFORMACYJNEGO BIBUŁY:
Przedruki dozwolone, pod warunkiem podania źródła (np. "bibula.com" lub "Serwis Informacyjny BIBUŁA"), i/lub pełnego adresu internetowego: http://www.bibula.com/?p=29784 oraz niedokonywania jakichkolwiek skrótów lub zmian w tekstach i obrazach.


Przedruk materiałów zastrzeżonych przez Autora tekstu źródłowego bądź strony źródłowej, dozwolony jedynie po uzyskaniu stosownej zgody Autora.


Opinie wyrażane w tekstach publikowanych na łamach BIBUŁY są własnością autorów i niekoniecznie muszą odpowiadać opiniom wyrażanym przez Redakcję pisma BIBUŁY oraz Serwis Informacyjny BIBUŁY.


UWAGI, KOMENTARZE:

Wszelkie uwagi odnośnie tekstów, które publikowane były pierwotnie w innych mediach, prosimy kierować pod adresem redakcji źródłowej.
Uwagi do Redakcji BIBUŁY prosimy kierować korzystając z formularza [tutaj]