Za co siedzi Julian Assange? Historia pękniętej prezerwatywy…

Aktualizacja: 2010-12-7 4:02 pm

Daily Mail miał dostęp do szwedzkich dokumentów związanych z oskarżeniem założyciela WikiLeaks. Można się z nich dowiedzieć ciekawych rzeczy…

Assange przyjechał do Szwecji 11 sierpnia tego roku, na seminarium zorganizowane przez szwedzką Partię Socjaldemokratyczną. Miał tam stosunki seksualne z dwiema różnymi kobietami. „Kobieta A” – jak ją nazywają dyskretnie szwedzkie protokoły policyjne – zaoferowała mu swoje mieszkanie, bo miało jej nie być. W końcu jednak coś ją zatrzymało w Sztokholmie i zgodziła się dzielić mieszkanie ze swoim gościem.

„Poszli zjeść kolację” – informuje policja. „Kiedy wrócili mieli stosunek seksualny, ale wystąpił problem z prezerwatywą, która pękła. Poszkodowana uważa, że Assange zrobił to specjalnie. On natomiast utrzymywał, że był to wypadek”. Kobieta A chciała przerwać stosunek, ale założyciel WikiLeaks kontynuował. Stąd pierwsze oskarżenie.

„Kobieta B” pojawiła się nazajutrz. Była to 20-latka, zafascynowana (według świadków) Australijczykiem. Zatrudniła się jako hostessa przy seminarium. Kiedy Assange zabrał głos, siedziała w pierwszym rzędzie. Potem udało się jej wprosić do restauracji wraz z grupą towarzyszacą jej idolowi. Według świadków w czasie posiłku robiła wszystko, by zwrócić na siebie jego uwagę. Poszli razem do kina, gdzie – według Kobiety B – nie zatrzymali się na pieszczotach. Dwa dni później spotkali się znowu, ale tym razem Assange nie zgodził się założyć prezerwatywy, mimo nalegań B.

Kobiety spotkały się przypadkiem: pierwsza, która była organizatorką seminarium z Assangem, organizowała też inne i po prostu zatrudniła B. W czasie ich rozmów zdały sobie sprawę, że miały do czynienia z tym samym mężczyzną. Wystraszyły się, że mogą zapaść na chorobę weneryczną i poszły na komisariat. Dwaj pierwsi prokuratorzy nie zakwalifikowali czynu Assange’a jako gwałt, ale jako „niespodziewany stosunek seksualny” (?), wykroczenie za które w Szwecji można zapłacić mandat do 5000 koron (ponad 540 euro).

Ale dla trzeciej pani prokurator, Marianne Ny, gwałt był oczywisty, tym bardziej, że jest ona znana z walki o reformę szwedzkiego kodeksu karnego, która rozciągałaby definicję gwałtu na „odmowę założenia prezerwatywy”. Na tej podstawie wszczęła śledztwo z oskarżeniem o gwałt, a potem wydała międzynarodowy list gończy, zanim jeszcze wystawiła zwykłe wezwanie na komisariat.

Zapewniam, że to nie są żarty…

Jerzy Szygiel

Tags: , ,

Drukuj Drukuj

 

ZASADY PRZEDRUKU Z SERWISU INFORMACYJNEGO BIBUŁY:
Przedruki dozwolone, pod warunkiem podania źródła (np. "bibula.com" lub "Serwis Informacyjny BIBUŁA"), i/lub pełnego adresu internetowego: http://www.bibula.com/?p=29087 oraz niedokonywania jakichkolwiek skrótów lub zmian w tekstach i obrazach.


Przedruk materiałów zastrzeżonych przez Autora tekstu źródłowego bądź strony źródłowej, dozwolony jedynie po uzyskaniu stosownej zgody Autora.


Opinie wyrażane w tekstach publikowanych na łamach BIBUŁY są własnością autorów i niekoniecznie muszą odpowiadać opiniom wyrażanym przez Redakcję pisma BIBUŁY oraz Serwis Informacyjny BIBUŁY.


UWAGI, KOMENTARZE:

Wszelkie uwagi odnośnie tekstów, które publikowane były pierwotnie w innych mediach, prosimy kierować pod adresem redakcji źródłowej.
Uwagi do Redakcji BIBUŁY prosimy kierować korzystając z formularza [tutaj]