Za co siedzi Julian Assange? Historia pękniętej prezerwatywy…

Daily Mail miał dostęp do szwedzkich dokumentów związanych z oskarżeniem założyciela WikiLeaks. Można się z nich dowiedzieć ciekawych rzeczy…

Assange przyjechał do Szwecji 11 sierpnia tego roku, na seminarium zorganizowane przez szwedzką Partię Socjaldemokratyczną. Miał tam stosunki seksualne z dwiema różnymi kobietami. „Kobieta A” – jak ją nazywają dyskretnie szwedzkie protokoły policyjne – zaoferowała mu swoje mieszkanie, bo miało jej nie być. W końcu jednak coś ją zatrzymało w Sztokholmie i zgodziła się dzielić mieszkanie ze swoim gościem.

„Poszli zjeść kolację” – informuje policja. „Kiedy wrócili mieli stosunek seksualny, ale wystąpił problem z prezerwatywą, która pękła. Poszkodowana uważa, że Assange zrobił to specjalnie. On natomiast utrzymywał, że był to wypadek”. Kobieta A chciała przerwać stosunek, ale założyciel WikiLeaks kontynuował. Stąd pierwsze oskarżenie.

„Kobieta B” pojawiła się nazajutrz. Była to 20-latka, zafascynowana (według świadków) Australijczykiem. Zatrudniła się jako hostessa przy seminarium. Kiedy Assange zabrał głos, siedziała w pierwszym rzędzie. Potem udało się jej wprosić do restauracji wraz z grupą towarzyszacą jej idolowi. Według świadków w czasie posiłku robiła wszystko, by zwrócić na siebie jego uwagę. Poszli razem do kina, gdzie – według Kobiety B – nie zatrzymali się na pieszczotach. Dwa dni później spotkali się znowu, ale tym razem Assange nie zgodził się założyć prezerwatywy, mimo nalegań B.

Kobiety spotkały się przypadkiem: pierwsza, która była organizatorką seminarium z Assangem, organizowała też inne i po prostu zatrudniła B. W czasie ich rozmów zdały sobie sprawę, że miały do czynienia z tym samym mężczyzną. Wystraszyły się, że mogą zapaść na chorobę weneryczną i poszły na komisariat. Dwaj pierwsi prokuratorzy nie zakwalifikowali czynu Assange’a jako gwałt, ale jako „niespodziewany stosunek seksualny” (?), wykroczenie za które w Szwecji można zapłacić mandat do 5000 koron (ponad 540 euro).

Ale dla trzeciej pani prokurator, Marianne Ny, gwałt był oczywisty, tym bardziej, że jest ona znana z walki o reformę szwedzkiego kodeksu karnego, która rozciągałaby definicję gwałtu na „odmowę założenia prezerwatywy”. Na tej podstawie wszczęła śledztwo z oskarżeniem o gwałt, a potem wydała międzynarodowy list gończy, zanim jeszcze wystawiła zwykłe wezwanie na komisariat.

Zapewniam, że to nie są żarty…

Jerzy Szygiel

Za: Media i reszta | http://szygiel.salon24.pl/257327,za-co-siedzi-julian-assange-historia-peknietej-prezerwatywy

Share on facebook
Share on google
Share on twitter
Share on linkedin
Share on pinterest
Skip to content