Decyzja sądu w Warszawie: Można pozwać niemieckiego wydawcę za „polskie obozy koncentracyjne”

Aktualizacja: 2010-11-17 9:25 pm

Sąd Apelacyjny w Warszawie orzekł, że wydawca „Die Welt” może zostać pozwany przez polski sąd za użycie sformułowania „polski obóz koncentracyjny”. To sprawa bez precedensu, która może znacznie ułatwić dochodzenie roszczeń w wielu podobnych przypadkach.

O decyzji SA poinformowała kancelaria mec. Lecha Obary. Sąd uznał zażalenie Zbigniewa Osewskiego, który poczuł się urażony artykułem opublikowanym w niemieckim „Die Welt”, w którym pojawił się zwrot „polski obóz koncentracyjny”. Sąd zdecydował, że mężczyzna może pozwać niemieckiego wydawcę przed polskim sądem.

Wcześniej Sąd Okręgowy badający pozew przeciw spółce Axel Springer AG w Berlinie o zadośćuczynienie za naruszenie dóbr osobistych publikacją z nieprawdziwym stwierdzeniem, odrzucił go, stwierdziwszy, że sądy polskie nie są właściwe do rozstrzygania tego typu sporów prawnych z niemieckimi spółkami prawa handlowego.
Sąd Apelacyjny uchylił to orzeczenie, uzasadniając, że prawo UE pozwala założyć, że osoba poszkodowana przez artykuł opublikowany na terenie kilku krajów członkowskich może domagać się zadośćuczynienia zarówno przed sądem na terenie państwa, gdzie mieści się siedziba wydawcy publikacji, jak też przed sądem każdego innego państwa członkowskiego, na terenie którego ukazał się artykuł.

Według SA „Die Welt” został w Polsce rozpowszechniony zarówno w wersji elektronicznej jak i papierowej, a jeżeli obywatel Rzeczpospolitej Polskiej doznał krzywdy wynikającej z naruszenia jego sfery psychicznej związanej z godnością narodową i tożsamością narodową, to jego żądanie naprawienia doznanej krzywdy może być rozpatrywane przez polski sąd.

W opublikowanym dwa lata temu na łamach „Die Welt” artykule Miriam Hollstein pt. „Podróż
Asafa dookoła świata” użyto sformułowania „polski obóz koncentracyjny”. Osewski, którego jeden dziadek zmarł w hitlerowskim więzieniu w Sztumie, a drugi pięć lat przebywał w obozie w Essen, poczuł się osobiście dotknięty publikacją. Po burzy w polskich mediach, artykuł został usunięty, a nawet ukazały się przeprosiny – tyle, że nie w polskiej prasie. Osewski domagał się od wydawcy przeprosin i 500 tys. zł zadoścuczynienia na cele charytatywne.

Źródło: dziennik.pl,

Za: myPiS.pl -- [Org. tytuł: « Za „polskie obozy” można pozywać w Polsce!»]
Tags: ,

Drukuj Drukuj

 

ZASADY PRZEDRUKU Z SERWISU INFORMACYJNEGO BIBUŁY:
Przedruki dozwolone, pod warunkiem podania źródła (np. "bibula.com" lub "Serwis Informacyjny BIBUŁA"), i/lub pełnego adresu internetowego: http://www.bibula.com/?p=28560 oraz niedokonywania jakichkolwiek skrótów lub zmian w tekstach i obrazach.


Przedruk materiałów zastrzeżonych przez Autora tekstu źródłowego bądź strony źródłowej, dozwolony jedynie po uzyskaniu stosownej zgody Autora.


Opinie wyrażane w tekstach publikowanych na łamach BIBUŁY są własnością autorów i niekoniecznie muszą odpowiadać opiniom wyrażanym przez Redakcję pisma BIBUŁY oraz Serwis Informacyjny BIBUŁY.


UWAGI, KOMENTARZE:

Wszelkie uwagi odnośnie tekstów, które publikowane były pierwotnie w innych mediach, prosimy kierować pod adresem redakcji źródłowej.
Uwagi do Redakcji BIBUŁY prosimy kierować korzystając z formularza [tutaj]