Lepanto naszych czasów? – Paweł Milcarek

Aktualizacja: 2010-10-12 3:42 pm

Działo się  7 października, a więc dokładnie w rocznicę bitwy pod Lepanto, wielkiego zwycięstwa armii chrześcijańskiej nad potężną flotą  muzułmańską, porównywalnego z późniejszą odsieczą  wiedeńską. Były to bitwy, w których Europa obroniła się przed inwazją agresorów.

Okazuje się,  że Rok Pański 2010 też ma swoje „Lepanto”, swoją zwycięską  bitwę – tym razem w obronie cywilizacji życia przeciw cywilizacji śmierci.

Zapowiadało się, jak kiedyś, bardzo groźnie. Na życzenie Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy przygotowany został projekt rezolucji pod znaczącym tytułem: „Dostęp kobiet do legalnych zabiegów medycznych: problem nieograniczonego odwoływania się do zastrzeżeń sumienia”.

Jak widać, nie wystarczy już prawodawstwo zezwalające na dokonywanie aborcji czy eutanazji. Planowana rezolucja Rady Europy miała przyczynić  się do „zobowiązania pracowników służby zdrowia do tego, by udzielali oczekiwanej opieki medycznej, do której pacjent ma legalne uprawnienie, pomimo swego sprzeciwu sumienia”. W praktyce miało to znaczyć, że lekarz sprzeciwiający się w sumieniu aborcji lub eutanazji zostałby zobowiązany do załatwienia tych morderczych zabiegów gdzie indziej, zaś „w przypadkach pilnych”  miałby obowiązek „wykonać zabieg” wbrew swym zastrzeżeniom. Przy okazji prawo do odmowy miało zostać zabrane personelowi pomocniczemu.

Co więcej, odtąd ten, kto odwołuje się do sprzeciwu sumienia, miałby dowieść, że kieruje się dobrą wolą, a jego nazwisko umieszczano by na specjalnej liście – dając również możliwość  „skutecznych skarg” przeciw pracownikom służby zdrowia odmawiającym udziału np. w aborcji czy eutanazji z powodu sumienia. Autorzy projektu chcieli także, aby do klauzuli sumienia mogły się odwoływać  ewentualnie jednostki – natomiast żeby prawo to zostało odebrane instytucjom (szpitalom lub klinikom).

Taki projekt to próba niesamowitego zamachu: tzw. klauzula sumienia, czyli prawo do odmowy wykonywania zabiegów sprzecznych z sumieniem lekarza, jest jednym z praw gwarantowanych powszechnie zarówno w prawodawstwie krajowym, jak i w prawie europejskim, jak i w kodeksach etyki zawodowej. Powszechnie uznaje się prawo do sprzeciwu sumienia, i to zarówno w odniesieniu do jednostek, jak i do instytucji.

Owszem, tak jest, mówimy o prawie szeroko uznawanym – kto jednak powiedział,  że i tego fundamentu naszej cywilizacji nie zechce obalić jakaś  rewolucja, że jacyś dzisiejsi bolszewicy nie przyjdą, aby go – na naszych oczach – zniszczyć, wbrew bezsilnemu zaskoczeniu ludzi, którzy myśleli, że „nikt nie będzie do tego zdolny”?

I tak właśnie miało się stać: brytyjska posłanka Christine McCafferty z Partii Pracy i jej „ponadpartyjna parlamentarna grupa ds. populacji, rozwoju i zdrowia reprodukcyjnego”, byli o krok od przeprowadzenia w Radzie Europy rezolucji, której totalitarnie proaborcyjny i proeutanazyjny charakter jest tak zupełnie oczywisty.

Tak się  jednak nie stało: irlandzki senator Ronan Mullen i Luca Volonte, włoski polityk bliski ruchowi Communione e Liberazione, doprowadzili do tego, że przy pomocy kolejnych poprawek zgłoszony projekt został całkowicie odwrócony w swym sensie. Koniec końców, Rada Europy wezwała do respektowania prawa pracowników medycznych do klauzuli sumienia, a konkretnie do odmowy przeprowadzenia aborcji lub eutanazji. Źaden szpital, placówka lub osoba nie może być w tym względzie poddawana presji czy dyskryminacji. Rada Europy wezwała też kraje członkowskie, aby przyjęły niezbędne regulacje chroniące klauzulę sumienia.

Senator Mullen przypomniał, że nie istnieje coś takiego jak „prawo człowieka do aborcji”, natomiast klauzula sumienia to jedna z podstawowych zasad praw człowieka.

Oto Lepanto naszych czasów: mniej widowiskowe, lecz równie dramatyczne; mniej tryumfalne, ale zwycięskie. Szkoda tylko, że zamiast bronić dziś sprawiedliwych praw chroniących życie, trzeba dziś bronić prawa tych lekarzy, którzy wciąż nie chcą niszczyć życia.

Paweł Milcarek

Tags: , ,

Drukuj Drukuj

 

ZASADY PRZEDRUKU Z SERWISU INFORMACYJNEGO BIBUŁY:
Przedruki dozwolone, pod warunkiem podania źródła (np. "bibula.com" lub "Serwis Informacyjny BIBUŁA"), i/lub pełnego adresu internetowego: http://www.bibula.com/?p=27303 oraz niedokonywania jakichkolwiek skrótów lub zmian w tekstach i obrazach.


Przedruk materiałów zastrzeżonych przez Autora tekstu źródłowego bądź strony źródłowej, dozwolony jedynie po uzyskaniu stosownej zgody Autora.


Opinie wyrażane w tekstach publikowanych na łamach BIBUŁY są własnością autorów i niekoniecznie muszą odpowiadać opiniom wyrażanym przez Redakcję pisma BIBUŁY oraz Serwis Informacyjny BIBUŁY.


UWAGI, KOMENTARZE:

Wszelkie uwagi odnośnie tekstów, które publikowane były pierwotnie w innych mediach, prosimy kierować pod adresem redakcji źródłowej.
Uwagi do Redakcji BIBUŁY prosimy kierować korzystając z formularza [tutaj]