Do kogo należy amerykański dolar? – Stanislav Mishin Mat Rodina

Aktualizacja: 2010-10-7 9:15 am

Na pierwszy rzut oka, to pytanie wydawałoby się raczej głupie i bezsensowne. Dlaczego, odpowiedziałby przeciętny człowiek, amerykańskiemu narodowi. Lub raczej, jeśli jest się bardziej technicznym, amerykańskiemu rządowi, który z kolei, będąc republiką, należy do narodu, co oznacza to samo.

Ale, podobnie jak wydaje się większość rzeczy w życiu, prawda nie jest ani zwyczajna, ani prosta, a odpowiedź nie jest ani głupia ani bezsensowna, ale faktycznie jest kluczowa dla dobrobytu narodów i setek milionów jeśli nie miliardów ludzi.

Mówiąc prawdę, ani amerykański naród, ani amerykański rząd nie jest właścicielem amerykańskiego dolara. Jak to możliwe, można spytać? Gdybyśmy przyjrzeli się temu nieco bliżej, zanim rozbijemy się o skały w amerykańskim stawie banknotów, można szybko odkryć, że prawdziwy dolar amerykański nie istnieje od 1913 roku, kiedy został skutecznie zamordowany. To co teraz nazywa się amerykańskim dolarem jest faktycznie banknotem Federalnej Rezerwy, co pisze w górnej części każdego banknotu. Dlaczego to jest ważne? Czytaj dalej.

Przede wszystkim, amerykański dolar, jako coś sprzed 1913 roku, był instrumentem bogactwa. Ten kawałek papieru, czy tylko jako pospolita złota lub srebrna moneta, miał prawdziwą wartość, wszędzie na świecie. Był wart swojej wagi w złocie, czy to prawdziwe złoto czy papier. Z drugiej strony, banknot Rezerwy, jest instrumentem długu, co nie jest nie tylko bogactwem, ale czymś przeciwnym do bogactwa. Samo jego istnienie jest dźwiękiem wysysania zamożności, przekazywanego bogactwa, w tym przypadku nie dla biednych mas (jak zdefiniowany przez martwy i niedziałający marksizm), ale do najbogatszego 1% (równie martwego i niepracującego, ale dopiero teraz zaczyna to iść w tym kierunku).

Jak tak może być? Dlaczego, to zupełnie proste, ale dla tej odpowiedzi, znowu musimy pójść za królikiem do jego dziury.

Federalne Rezerwy, co nie jest znane wielu poza USA i prawie wszystkim w USA, nie jest federalnym, czyli rządowym organem. Jest tak rządowy jak Federal Express. Mówiąc prawdę, jest całkowicie prywatny, poza obrotem, a co za tym idzie nie nadzorowaną korporacją bankową, z tajnymi kabalistycznymi właścicielami. Można ocenić niektórych z tych możliwych właścicieli poprzez te korporacje/banki, które zostały wykupione, podczas gdy innym pozwolono zbankrutować.

Faktycznie, ten prywatny koncern bankowy, jedyny w swoim rodzaju na świecie, ma wyłączne prawo do produkcji dolara, a raczej banknotu (dłużnego) Federalnej Rezerwy, zwanego dolarem, jedynym prawnym środkiem płatniczym Ameryki. Teraz, kiedy rząd USA chce lub potrzebuje pieniędzy, nie może po prostu ich „mieć”. Odłóżmy na bok pojęcie o nie uruchomieniu maszyny drukarskiej itd, sam fakt jest, że nie tylko rząd USA nie może bić monet, ani nie może po prostu ich mieć. Pamiętaj, że są to banknoty (dłużne) Rezerwy.

Dlatego kiedy amerykański rząd potrzebuje pieniędzy, Departament Skarbu drukuje obligacje (weksle czyli obligacje dłużne) i „sprzedaje” je Rezerwie Federalnej (prywatnemu koncernowi bankowemu), która wtedy „daje” rządowi banknoty (tender) Rezerwy Federalnej. Tak więc pieniądz amerykańskiego rządu i z kolei amerykańskiego narodu i wszystkich ludzi i narodów na świecie, którzy posiadają dolary (i dlaczego myślisz używają go tak bardzo na świecie?) jest instrumentem długu zaciągniętego od Rezerwy Federalnej przez jego posiadacza. Dlatego wcześniej czy później musisz spłacić go razem z procentem. Oczywiście Rezerwie Federalnej, a im wyższy procent tym lepiej.

Ale zróbmy krok dalej i dojdziemy do naprawdę przerażającego punktu. Źadna logika nie wydaje się pójść tak daleko, gdyż dla wielu, to może okazać się finałowym momentem eureki, kiedy dowiesz się jak oszukany i zniewolony jesteś naprawdę.

Jeśli jedyny legalny tender to banknot Rezerwy Federalnej i musi być spłacona jego wartość nominalna z procentem, w banknotach Rezerwy Federalnej, to jak to robisz? Wyjaśniam. Kiedy Fed oferuje ci (jak crack diler) 100 mln USD w banknotach i musisz je spłacić, wcześniej czy później z dwoma procentami, więc, powiedzmy, za rok, będziesz im winien i będziesz musiał spłacić 102 mln w banknotach, a jak to robisz? Mówiąc jasno, masz tylko 100 mln, skąd weźmiesz pozostałe 2 mln w banknotach? Nie możesz ich wydrukować, nie możesz ich wybić, więc nie masz innego wyboru jak poprosić Federalną Rezerwę o dodrukowanie ich. W ten sposób masz twoje 2 mln na spłacenie długu, ale samo to oznacza dalsze 2%, o które znowu musisz poprosić Fed na ten sam procent itd. w nieskończoność… ale to nieprawda, bo w raczej krótkim czasie, Fed i jego właściciele przejmą w posiadanie wszystko.

Rzadko się zdarza by wymyślono tak fantastyczny i wymagający cierpliwości plan piramidalnych finansów.

A eksportując go na zewnątrz, przejmują pozostałe finanse świata, w ich chciwe, pulchniutkie i diabelskie rączki.

Tak więc, przywódcy świata, dlaczego, do cholery, oddajecie przyszłość własnych narodów i państw tej maleńkiej grupie amerykańskich pasożytów*, którzy już zdążyli wykrwawić Amerykę, a gdzie w rękach 1% najbogatszych leży 60% zasobów surowcowych narodu?
Odetnijcie się od nich i zagłódźcie te bestie.

Stanislav Mishin Mat Rodina – 14.09.2010

Tłumaczenie Ola Gordon

http://english.pravda.ru/business/finance/14-09-2010/114921-us_dollar-0/


KOMENTARZ BIBUŁY: W tekście zaznaczonym gwiazdką (zaznaczenie pochodzi od Redakcji BIBUŁY) mowa jest o “maleńkiej grupie amerykańskich pasożytów” sprawujących kontrolę nad emisją pieniądza. Aby wyjaśnić to dość enigmatyczne pojęcie, przytaczamy fragment pochodzący z artykułu “Fałszywe złoto, zatruta ekonomia efektem talmudycznej moralności” (BIBUŁA – 2010-03-15 [link]):

Kto rządzi systemem monetarnym?

Oczywiście nie wiadomo na razie w jaki sposób i kto dokonał próby oszukania i poważnej destabilizacji światowego systemu zasobów złota, lecz nie mogło się to odbyć bez udziału tzw. federalnego banku Stanów Zjednoczonych. Czym zatem jest System Rezerwy Federalnej (zwany często pieszczotliwie Fed-em)? Jest to instytucja bankowa zawiadująca emisją pieniądza amerykańskiego i całkowicie go kontrolująca. Jest instytucją prywatną zarządzającą amerykańskim systemem finansowym, działającym wbrew literze Konstytucji, która wyraźnie mówi, że prawo do emisji pieniądza ma Kongres. Tak więc pomimo zwodniczej nazwy, na próżno szukać adresu tej instytucji w książkach telefonicznych na tzw. Blue Pages, czyli stronach wyliczających instytucje rządowe, bowiem “Bank Federalny” nie jest ani instytucją rządową ani federalną, jest natomiast instytucją prywatną i właśnie jako instytucja prywatna jest wymieniona na stronach żółtych, czyli na Yellow Pages, obok takich biznesów jak np. “Federal Express”.[1] Ta prywatna firma o celowo zwodniczej nazwie “Federal Reserve System”, nadzorowana jest przez pięciu członków wchodzących w skład Zarządu, czyli “Federal Reserve Board of Governors”. Może wymieńmy po kolei nazwiska dzisiejszych członków zarządu. Są to: Benjamin S. Bernanke, Donald L. Kohn, Kevin M. Warsh, Elizabeth A. Duke i Daniel Tarullo. Przed tymi dwiema ostatnimi osobami, funkcję sprawowali: Randall S. Kroszner i Frederic S. Mishkin.

Może przyjrzyjmy się teraz sylwetkom tych osób, które – przypomnijmy – w sposób niemal absolutny zawiadują systemem monetarnym w Stanach Zjednoczonych i dodajmy ich pochodzenie etniczne, a otrzymamy interesujący obrazek:

Benjamin S. Bernanke – żydowskie
Donald L. Kohn – żydowskie
Kevin M. Warsh – żydowskie (najmłodszy w historii dyrektor Fed-u, mianowany w wieku 35 lat)
Elizabeth A. Duke – w biografii nie ujawniono – ani na stronach Banku Federalnego, ani w encyklopediach
Daniel Tarullo- w biografii nie ujawniono – ani na stronach Banku Federalnego, ani w encyklopediach

Poprzedni dyrektorzy:
Randall S. Kroszner – żydowskie
Frederic S. Mishkin – żydowskie

Gdyby jednak dalej penetrować skład osobowy Fed-u, to oprócz pięciu dyrektorów (dzisiaj: trzech jest pochodzenia żydowskiego, do tej pory było ich pięciu, czyli 100%), mamy również dwunastu regionalnych prezydentów. Uwzględnijmy zatem i tych dyrektorów i zobaczmy jak tutaj rozkłada się ta  etniczna przynależność. Otóż okazuje się, że i tutaj mamy do czynienia z nieprawdopodobną nadreprezentacją etniczno-religijną pewnej grupy, która jednak oburza się gdy próbuje się wskazywać na jej oczywiste korelacje z systemem finansowym. Dla pełnego obrazu wymieńmy zatem nazwiska prezydentów poszczególnych oddziałów i ich etniczno-religijną przynależność:

Oddział Boston: Eric S. Rosengren – żydowskie
Filadelfia: Charles I. Plosser – żydowskie
Richmond: Jeffrey M. Lacker – żydowskie
St. Louis: James B. Bullard – żydowskie
Kansas City: Thomas M. Hoenig – żydowskie
Dallas: Richard W. Fisher – żydowskie
San Francisco: Janet L. Yellen – żydowskie
Minneapolis: Narayana R. Kocherlakota – w biografii nie ujawniono – ani na stronach Banku Federalnego, ani w encyklopediach (zastąpił Gary H. Sterna – żydowskie )
Nowy Jork: William C. Dudley – goj
Cleveland: Sandra Pianalto – goj
Atlanta: Dennis P.Lockhart – goj
Chicago: Charles L. Evans – goj

Tak więc z grupy pięciu członków Zarządu, trzech stanowią Żydzi, czyli 60 procent. Z grupy 12 regionalnych prezydentów, mamy dzisiaj 6 zadeklarowanych Żydów, czyli 50 procent.  W sumie, na 17 najważniejszych stanowiskach zasiada 9 Żydów (dotychczas było ich 12), choć cały czas nie wiemy czy wobec reszty nie chodzi o zakonspirowanych Marranos. Wobec 2% populacji Żydów w USA, zjawisko to oznacza ponad 25-krotną nadreprezentację Żydów w zarządzie głównym i oddziałach Banku Federalnego (dotychczas była to nadreprezetacja ponad 35-krotna). Podobna sytuacja jest Departamencie Skarbu (U.S. Treasury Department), gdzie na 11 najważniejszych stanowiskach, w pięciu zasiadają zadeklarowani Żydzi.”

Całość: “Fałszywe złoto, zatruta ekonomia efektem talmudycznej moralności” – BIBUŁA – 2010-03-15

Tags: ,

Drukuj Drukuj

 

ZASADY PRZEDRUKU Z SERWISU INFORMACYJNEGO BIBUŁY:
Przedruki dozwolone, pod warunkiem podania źródła (np. "bibula.com" lub "Serwis Informacyjny BIBUŁA"), i/lub pełnego adresu internetowego: http://www.bibula.com/?p=27151 oraz niedokonywania jakichkolwiek skrótów lub zmian w tekstach i obrazach.


Przedruk materiałów zastrzeżonych przez Autora tekstu źródłowego bądź strony źródłowej, dozwolony jedynie po uzyskaniu stosownej zgody Autora.


Opinie wyrażane w tekstach publikowanych na łamach BIBUŁY są własnością autorów i niekoniecznie muszą odpowiadać opiniom wyrażanym przez Redakcję pisma BIBUŁY oraz Serwis Informacyjny BIBUŁY.


UWAGI, KOMENTARZE:

Wszelkie uwagi odnośnie tekstów, które publikowane były pierwotnie w innych mediach, prosimy kierować pod adresem redakcji źródłowej.
Uwagi do Redakcji BIBUŁY prosimy kierować korzystając z formularza [tutaj]