Antysemityzm w Komisji Europejskiej?

Unijny komisarz ds. handlu Karel De Gucht stwierdził, że „nie należy nie doceniać wagi żydowskiego lobby na Kapitolu, w parlamencie amerykańskim. To najlepiej zorganizowana grupa nacisku, jaka tam istnieje”. Zdaniem Bronisława Wildsteina to typowy wyraz antyizraelskiej postawy wielu Europejczyków.

– Nie należy także nie doceniać przekonań – poza lobby – przeciętnego Żyda, który nie żyje w Izraelu. W rzeczywistości wśród większości Żydów panuje przekonanie, że mają rację. A wiara jest czymś trudnym do obalenia racjonalnymi argumentami – mówił Belg w jednym z wywiadów. – Nawet laiccy Żydzi podzielają tę wiarę, że mają rzeczywiście rację. Nie jest więc łatwo nawet z umiarkowanym Żydem prowadzić dyskusję na temat tego, co dzieje się na Bliskim Wschodzie. To kwestia bardzo emocjonalna – dodał.

Wypowiedź ta wywołała kontrowersje w Zachodniej Europie. – Najwyraźniej oszczerstwa o żydowskim władztwie są akceptowane na najwyższym poziomie UE – komentował sprawę przewodniczący Europejskiego Kongresu Żydów, Mosze Kantor. Komisja Europejska odmówiła skomentowania słów De Gouchta. Sam polityk po pewnym czasie zdecydował się przeprosić za słowa, „które zostały źle zinterpretowane”.

Publicysta „Rzeczpospolitej” Bronisław Wildstein nie widzi w słowach dygnitarza wyrazu antysemityzmu. – Antyizraelska postawa w Unii Europejskiej jest dość oczywista. Lewica zakłada, że Żydzi nie mają racji w konflikcie na Bliskim Wschodzie, bez względu na argumenty, jakimi się posługują – mówi portalowi Fronda.pl.

Twierdzi, że wskazywanie na istnienie lobby żydowskiego w Waszyngtonie jest bardzo częste w Europie. – Nie sądzę, by było ono silniejsze, niż na przykład lobby irlandzkie. A w UE istnieje bardzo silne lobby antyizraelskie – mówi Wildstein. I dodaje, że krytyka Izraela jest na rękę środowiskom arabskim. – Te bardziej ortodoksyjne nie krytykują istnienia państwa Izrael dlatego, że jest to kraj żydowski, ale dlatego, że widzą w nim przyczółek Zachodu. A lewica wspiera wszystko, co atakuje cywilizację, w której funkcjonuje – uważa publicysta.

sks

KOMENTARZ BIBUŁY: Zamieszczamy powyższą informację pochodzącą z portalu Fronda.pl z konieczną uwagą odnośnie do wypowiedzi Bronisława Wildsteina – warto w tym kontekście przypomnieć, że polskiego Żyda. Otóż stwierdzenie: „Twierdzi, że wskazywanie na istnienie lobby żydowskiego w Waszyngtonie jest bardzo częste w Europie. – Nie sądzę, by było ono silniejsze, niż na przykład lobby irlandzkie.” –  jest tak śmiesznie bałamutne, że mogło być wypowiedziane tylko przez osobę zainteresowaną pomniejszaniem skali wpływu lobby żydowskiego w USA. Gdyby słowa te pochodziły od osoby nie obeznanej z tematem, można byłoby sądzić, że chodzi o śmieszną naiwność, ale znany dziennikarz, intelektualista żydowski, ma w tym inne cele: właśnie pomniejszanie znaczenia najpotężniejszego lobby w Ameryce.

Za: Fronda.pl | http://www.fronda.pl/news/czytaj/antysemityzm_w_komisji_europejskiej

Skip to content