Może jakiś następny trylionik? – Robert Gwiazdowski

Nie tylko u nas wesoło. Za Oceanem też. A może nawet jeszcze bardziej.

„Wszystko wskazuje na konieczność większych wydatków” – powiedział telewizji CNBC Paul Krugman – laureat Nagrody Nobla z ekonomii w 2008 roku.

Jego zdaniem „amerykańska gospodarka potrzebuje kolejnego programu stymulacyjnego, co najmniej takiej wielkości, jak uruchomiony przez Prezydenta Obamę w 2009 roku”.

Niebywale! Potrzebny następny bilion (po amerykańsku: trylion) dolarów?!

Skąd taki wniosek? Według Krugmana „rynek obligacji, na którym panuje hossa, sygnalizuje, że nie ma co obawiać się o wysokość deficytu”. A „kiedy rząd federalny może pożyczać tanio nie jest złym pomysłem pożyczanie!!!

Rząd federalny przy pomocy FED nadrukował dolarów, które wpompował w „rynki finansowe”. Owe „rynki” nie za bardzo wiedzą do czego te dolary teraz przepompować. Próbują więc napompować jakąś bańkę, ostatnio głównie żywnościową, ale kiepsko im to idzie, więc kupują obligacje. Rząd federalny „nadrukował” tyle, że teraz „tanio” może pożyczyć. Zwłaszcza, że nie ma wielkiej konkurencji. Chiny pożyczać nie muszą bo mają. Europa nie ma, ale nie chce – za co skrytykował ostatnio Europejczyków inny pupil Szwedzkiej Akademii Nauk rozdającej „ekonomiczne Noble” – Joseph Stiglitz. [link]

Co prawda niektóre europejskie rządy pożyczyć by jeszcze chciały, ale nie mogą, bo im już nie chcą pożyczać.

I dzięki temu wszystkiemu właśnie trwa „hossa” na rynku amerykańskich obligacji rządowych.

A Krugman radzi: niech rząd federalny pożyczy od rynków finansowych te dolary, które wcześniej wydrukował i im rozdał a w przyszłości pożyczki spłaci następnymi dolarami, które wydrukuje.

God Bless America.

Robert Gwiazdowski

Za: Blog Roberta Gwiazdowskiego | http://www.blog.gwiazdowski.pl/index.php?subcontent=1&id=822

Share on facebook
Share on google
Share on twitter
Share on linkedin
Share on pinterest
Skip to content