Francuska kolej zapłaci Żydom haracz? – Bogdan Dobosz

Sprawa odszkodowań dla organizacji żydowskich od francuskich kolei – SNCF za przewożenie w czasie drugiej wojny Żydów do obozów od kilku lat przycichła. Teraz zapowiada się jednak odświeżenie sporu. Żydowskie organizacje czekały dość cierpliwie, aż nadarzy się okazja do rewindykacji, a taka okazja właśnie się nadarzyła. Chodzi o kontrakt dla SNCF w Kalifornii, gdzie Francuzi mieliby zbudować do 2020 roku superszybką kolej TGV. W parlamencie Kalifornii znalazł się tymczasem projekt ustawy miejscowego polityka-demokraty, Boba Blumenfielda, który chce, by każde konsorcjum ubiegające się o kontrakt na budowę linii kolejowej Los Angeles-San Francisco przedłożyło wyjaśnienia ich ewentualnej roli w transportowaniu więźniów do obozów koncentracyjnych w latach 1942-1944. Rzecz dotyczy, rzecz jasna, francuskiej SNCF, która wg Blumenfielda: „odmawia przyjęcia odpowiedzialności za swoją rolę w Holokauście”.

Przedstawiciel SNCF w USA – Denis Douté – odpowiedział, że jego firma jest otwarta na propozycje i preferuje „przejrzystość” w wyjaśnianiu wszelkich kwestii. Do tej pory próby skarżenia SNCF rozbijały się o wyroki sądów. Skazujący wyrok z 2006 roku został zakwestionowany przez sąd apelacyjny, który uznał, że francuska kolej nie działała niezależnie i była kontrolowana przez okupanta. Na te orzeczenie powołał się też Douté, który przypomniał, że organizacją transportów więźniów zajmowali się Niemcy. Francuski dyrektor dodał, że „rola SNCF ograniczała się do doprowadzania pociągów do granicy, a w żadnym przypadku nie do samych obozów koncentracyjnych”. Powołał się też na działalność wspólnej francusko-izraelsko-amerykańskiej komisji, która rozpatruje ponad 20 tys. wniosków o odszkodowania ze strony deportowanych. Chodzi tu o roszczenia deportowanych opiewające na sumę ponad pół miliarda dolarów.

Blumenfield nie przyjmuje tych wyjaśnień i niezależnie od działań międzypaństwowych żąda konkretów ze strony samej firmy. Mają to być przeprosiny i odpowiednie odszkodowanie. Władze Kalifornii zajmą się jego projektem 31 sierpnia. Gdyby ustawę przegłosowano „przejrzystość historyczna” firm stanie się jednym z elementów oceny oferty przetargowej. Francuzom pozostanie zbilansowanie zysków i ewentualnych odszkodowań. Projekt budowy szybkiej kolei w Kalifornii wycenia się na sumę 43 miliardów dolarów. Nie wykluczone więc, że ów haracz opłaci się mimo wszystko zapłacić!

Bogdan Dobosz

Za: Najwyższy Czas! | http://nczas.home.pl/wiadomosci/europa/francuska-kolej-zaplaci-zydom-haracz/

Share on facebook
Share on google
Share on twitter
Share on linkedin
Share on pinterest
Skip to content