Aktualizacja strony została wstrzymana

W nocy odbyła się demonstracja przed Pałacem Prezydenckim

Kilka tysięcy osób demonstrowało w nocy z poniedziałku na wtorek przed Pałacem Prezydenckim, domagając się przeniesienia krzyża ustawionego po katastrofie smoleńskiej. Ich przeciwnicy odpowiadali skandowaniem i śpiewami. Nie doszło do większych incydentów.

Przeciwnicy obecności krzyża przed pałacem nie stronili od happeningów i drwin. Do transparentu „Zburzyć pałac prezydencki – zasłania krzyż” przyczepili balony; puszczali bańki mydlane i przerzucali nadmuchiwaną piłkę. Niektórzy przyszli w maskach, kolorowych perukach czy z figurką mistrza Yoda z „Gwiezdnych Wojen” na głowie.

Na pytanie, czy jest za usunięciem krzyża, młody człowiek odparł: „Oby stał jak najdłużej. Stoję tu, bo wszyscy zwariowali, a bardzo lubię, jak wszyscy wariują. Przychodzę tu od dłuższego czasu. Ludzie się awanturują, jest fajny cyrk”.

Pojawiły się też hasła: „Tu jest Polska”, „Do kościoła”, „Przenieść pałac”, „Mohairy do domu, „Gdzie jest Jarek”. Transparenty głosiły: „Wykorzystanie krzyża do walki politycznej to dzieło szatana! Jarosławie Kaczyński opamiętaj się!”, „Żydokomuna pozdrawia”, „Krzyż do kościoła, Polska to kraj świecki, szanujmy konstytucję”, „Precz z krzyżami, na stos z mocherami (pisownia oryginalna – red.)”, „Chcemy koło zamiast krzyża”, „Precz krzyżacy” i „Grunwald pamiętamy”. Nad głowami manifestantów można było dostrzec ukrzyżowanego pluszowego misia.

Zwolennicy pozostawienia krzyża przed siedzibą prezydenta trzymali transparenty „Jeśli zapomnę o nich, Ty Boże na niebie zapomnij o mnie”. Miejscami powiewały państwowe flagi. W dłoniach niektórych widać było małe drewniane krzyżyki i różańce. Śpiewali hymn narodowy, pieśń „Boże, coś Polskę”, pieśni maryjne. Młody człowiek odegrał na trąbce „Rotę”, a potem „Marsz pierwszej Brygady”, inni śpiewali – „Jezu ufam Tobie”. Słychać było opinie – „Polska jest najważniejsza” i „Nie dajmy się sprowokować”.

Rzecznik Komendy Stołecznej Policji Maciej Karczyński ocenił, że oba zgromadzenia przebiegały spokojnie, nie doszło do poważniejszych incydentów. – Były różnego rodzaju utarczki słowne, nie doszło jednak do bezpośredniej konfrontacji pomiędzy osobami, które wyrażały swoje poglądy – powiedział.

Policja dodała, że w tak dużym tłumie trudno było uniknąć sporów i przepychanek. Szczegółowe informacje o incydentach mają być podane we wtorek w ciągu dnia. Do obserwacji wykorzystano kamery miejskiego systemu monitoringu. Przed Pałacem było kilkuset policjantów. W gotowości pozostawały dodatkowe siły.

6 sierpnia metropolita warszawski abp Kazimierz Nycz przemawiając do wyruszających w pielgrzymkę, podkreślił, że katastrofa 10 kwietnia powinna budzić refleksję nad kruchością ludzkiego życia, a nie spory. Apelował, by upamiętniać tragedię tak, aby nie ucierpiał na tym żaden człowiek ani „żaden święty znak, z krzyżem na czele”.

Za: Aspekt Polski | http://www.aspektpolski.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=3389&Itemid=1