Zakulisowe gry rządu ws. energetyki

Premier Donald Tusk zlikwidował zespół ds. bezpieczeństwa energetycznego, a wicepremier Waldemar Pawlak chce unieważnienia rządowej strategii dla gazownictwa z 2007 roku, która miała obowiązywać do momentu uniezależnienia Polski od dostaw gazu z Rosji.

O likwidacji zespołu ds. bezpieczeństwa energetycznego poinformował portal gazeta.pl. Nie wiadomo, kiedy i dlaczego został on zlikwidowany – tym bardziej, że polityka bezpieczeństwa energetycznego i zagraniczna polityka energetyczna ma być priorytetem polskiej prezydencji w Unii Europejskiej w 2011 r. Mówił o tym wielokrotnie m.in. Mikołaj Dowgilwewicz, pełnomocnik rządu ds. polskiej prezydencji w UE.

Zespół ds. bezpieczeństwa energetycznego został powołany w lutym 2008 r. Jego pierwsze posiedzenie było relacjonowane przez media – dotyczyło m.in. bezpieczeństa dostaw gazu ziemnego do Polski oraz problemu handlu emisjami CO2. Zespołem kierował premier Donald Tusk, a w jego skład weszli prezes Rady Ministrów, minister gospodarki oraz ministrowie: spraw wewnętrznych i administracji, spraw zagranicznych, finansów, skarbu państwa, infrastruktury, środowiska oraz sekretarz Kolegium ds. Służb Specjalnych. 

Teraz okazało się, ze nieoczekiwanie zespół został zlikwidowany. Kiedy i dlaczego – nie wiadomo. Jako zamiennik powołano do życia międzyresortowy zespół ds. realizacji polityki energetycznej Polski do 2030 r. Tyle tylko, że kieruje nim minister gospodarki Waldemar Pawlak, a w jego skład weszli m.in. ministrowie rolnictwa oraz nauki i szkolnictwa wyższego. Nie ma natomiast żadnego przedstawiciela służb specjalnych. 

Okazuje się również, że Waldemar Pawlak chce unieważnić rządową strategię dla gazownictwa z 2007 r., która miała obowiązywać do czasu zapewnienia Polsce dostaw gazu spoza Rosji. 

Gorącym zwolennikiem bezpieczeństwa energetycznego był prezydent Lech Kaczyński. Rada Bezpieczeństwa Narodowego po konflikcie gazowym Rosji z Ukrainą w 2006 r. opowiedziała się za budową gazoportu, aby zapewnić dostawy gazu do Polski z nowych źródeł. Z inicjatywy prezydenta Lecha Kaczyńskiego w 2007 r. w Krakowie w sprawie korytarza energetycznego zorganizowano szczyt prezydentów Polski, Ukrainy, Litwy, Gruzji i Azerbejdżanu. Kolejne szczyty odbyły się w Wilnie, Kijowie i Baku, a inicjatywa zyskała poparcie innych państw Europy, Komisji Europejskiej oraz USA. 

Teraz – jak się okazało – bezpieczeństwo energetyczne Polski zeszło na dalszy plan, czego przykładem jest rezygnacja premiera Donalda Tuska z kierowania zespołem, który się tym bezpieczeństwem zajmował.

(dk, niezalezna.pl, gazeta.pl, wp.pl)

Za: niezalezna.pl | http://www.niezalezna.pl/article/show/id/36481

Skip to content