Izrael: prestiżowa uczelnia wyrzuciła profesora za nieprzychylne homoseksualistom uwagi

Prestiżowy Uniwersytet Ben Gurion, chełpiący się wolnością badań naukowych pozbawił pewnego profesora stanowiska z powodu nieprzychylnych homoseksualistom uwag dotyczących wychowywania dzieci przez pary osób tej samej płci.

Prof. Yeruham Leavitt, podczas wykładu dla studentów farmacji odpowiadając na jedno z pytań stwierdził, że ma wątpliwości odnośnie prawa do wychowywania dzieci przez pary homoseksualne. Powiedział m.in., że obawia się on deprawacji dzieci pochodzących z normalnych rodzin.

Jak doniosły media izraelskie szanowany profesor stracił pracę na uniwersytecie, gdyż trzech studentów obecnych na jego wykładzie – w tym jeden będący pederastą – było oburzonych, że wykładowca dzielił się prywatnymi opiniami na ten temat podczas zajęć. Studenci poskarżyli się władzom uczelni, domagając się, by profesor wytłumaczył się ze swoich poglądów.

Prof. Leavitt nie tylko podtrzymał swoje stanowisko w tej kwestii, ale dodał również, że nie zamierza nikogo przepraszać za to, co powiedział, gdyż miał do tego prawo.

Komisja uczelniana uznała jednak, że wypowiedzi profesora były obraźliwe dla homoseksualistów i z tego powodu stracił on stanowisko. W uzasadnieniu decyzji prof. Riad Agbana, dziekan wydziału farmacji na Uniwersytecie Ben Gurion napisał, że „na uczelni nie ma miejsca na osobiste opinie, które obrażają studentów”. Dodał również, że chociaż uczelnia respektuje wolność słowa, to jednak jej zdaniem profesor Leavitt przekroczył dopuszczalne granice wolności wypowiedzi.

Oburzeni decyzją dziekana są pozostali studenci, stowarzyszenia na rzecz praw cywilnych, inni profesorowie oraz Forum Prawne dla Izraela. Studenci zorganizowali protest przed uczelnią trzymając transparenty z napisami: „Stop hipokryzji”, „Wolność wypowiedzi jest tylko dla Lewicy”.

Z opinią dziekana nie zgadza się sam poszkodowany, który uważa, że naruszono jego prawo do godności, wolności badań i wolności wypowiedzi.

Forum Prawne zagroziło, że odda sprawę przed Sąd Najwyższy, jeśli władze uczelni nie zmienią swojej decyzji. Prawnicy zauważyli, że kilka tygodni temu uniwersytet nie wyrzucił dr Neve’a Gordona, przewodniczącego wydziału ds. polityki rządu, który wezwał do bojkotu władzy państwowej. Prawnicy dodali, że nie można stosować podwójnych standardów postępowania względem pracowników, jak to uczynił rektor uczelni prof. Weinblatt, który bronił Gordona mówiąc, że „żyjemy w demokratycznym państwie, w którym jest wolność wypowiedzi dla wszystkich, nawet dla tych, których opinie nie są respektowane przez wszystkich”.

Źródło: LifeSiteNews.com, AS

Za: PiotrSkarga.pl | http://www.piotrskarga.pl/ps,5483,2,0,1,I,informacje.html

Share on facebook
Share on google
Share on twitter
Share on linkedin
Share on pinterest
Skip to content