Ołdakowski zawiadomił prokuraturę o aukcjach z faszystowskimi symbolami

Dyrektor Muzeum Powstania Warszawskiego Jan Ołdakowski poinformował, że złożył doniesienie do prokuratury na serwis aukcyjny sprzedający przedmioty ze znakami faszystowskimi. Dodał, że fascynowanie się taką symboliką jest oburzające.

[…] Cały tekst dostępny w materiale źródłowym

PAP | amk 01-08-2008, ostatnia aktualizacja 01-08-2008 14:59

 


 

KOMENTARZ BIBUŁY: Oczywiście, że fascynowanie się ideologią i z tego powodu kolekcjonowanie symboli hitlerowskiej III Rzeszy jest odrażające. Ale niestety równie odrażające jest zachowanie się elit, które na poprawnie politycznie modłę zauważają jedynie, że jedynym złem XX wieku była zbrodnicza ideologia hitlerowska, a przymykają oko na o wiele groźniejszą i tragiczniejszą w skutkach ideologię komunistyczną. No bo jakoś nie słychać o zdecydowanych akcjach i zawiadomieniach do prokuratury na szerzące się „pamiątki” komunistyczne, na funkcjonujące kafejki w stylu leninowskim, na sprzedawane masowo koszulki i gadżety z wizerunkami przywódców marksistowskich rewolucji. Taaak. Z tym oswoiliśmy się i jakoś nie razi nas, prawda? Łatwiej skierować swą siłę na harleyowych maniaków w SS-mańskich hełmach czy handlarzy klamrami do pasów. No i bezpieczniej, bo jeszcze lobby żydowskie poklepie nas po plecach.

W Stanach Zjednoczonych handel tego rodzaju starociami jest powszechny i w pełni legalny (jeszcze legalny, pomimo nacisków kół żydowskich postrzegających świat i II Wojnę Światową tylko przez pryzmat swoich cierpień i narzucających wszystkim zinterpretowaną przez siebie historię), w niemal każdej większej – nawet tej powiatowej – bibliotece publicznej jest kopia Mein Kampf i jakoś społeczeństwo amerykańskie z tego powodu nie staje się pro-nazistowskie. Wręcz przeciwnie: staje się gnijącym produktem lepionym przez pro-marksistowską komunistyczno-liberalną propagandę.
Tym bardziej społeczeństwo polskie, nawet ze swoją garstką skrzywionych kolekcjonerów militariów, nie przeistoczy się w twór gloryfikujący Hitlera. Należy obawiać się i walczyć z realnym a nie wyimaginowanym niebezpieczeństwem.

Polecamy trochę rozsądku w tego typu akcjach protestacyjnych i spektakularnych zawiadomieniach do prokuratury. Lepiej skierować swe siły na prawdziwe niebezpieczeństwo, które zagraża Polsce – na zwalczanie cały czas wpojonej w społeczeństwo i degenerującej je ideologii marksistowskiej, w tym z jej najnowszą odsłoną w postaci ideologii liberalnej.

 


 

Share on facebook
Share on google
Share on twitter
Share on linkedin
Share on pinterest
Skip to content