Gryfice: samospalenie przed eksmisją

Oblał się rozpuszczalnikiem i podpalił – w tak desperacki sposób chciał zaprotestować 55-letni mieszkaniec Nowogardu przeciw eksmisji na bruk. Mężczyzna z poparzeniami trzeciego stopnia trafił w szpitala w Gryficach. Mimo wysiłków lekarzy nie udało się go uratować.

Mężczyzna niedawno stracił pracę. Z małej emerytury nie był w stanie opłacać wysokiego czynszu. Pomocy szukał wszędzie, ale nikt nie pomógł.

Krytycznego dnia rano spotkał się z przyjacielem. Wręczył mu kopertę, na której było napisane „otworzyć o 9.30” i poprosił, by zaniósł ją do redakcji mediów publicznych. W kopercie było oświadczenie oraz prośba do sądu i ministra, w których 55-latek żalił się, że „innym można umarzać miliony, a jemu nie można rozłożyć zadłużenia na raty”.
Mężczyzna w stanie krytycznym trafił do szpitala w Gryficach
Mężczyzna podpalił się w swoim mieszkaniu. Tym samym, z którego lada moment miał go wyrzucić komornik w asyście policji. I to – jak napisał w liście – było przyczyną jego desperackiego kroku.

– Prawdopodobnie czymś się oblał, ma poparzone praktycznie 90 proc. ciała – powiedział aspirant Łukasz Lisiecki, strażak z Goleniowa. Mężczyznę przewieziono do szpitala w Gryficach. Zmarł, mimo wysiłków lekarzy.

Za: TVP Info

Skip to content