Kto blokuje informacje?

Iwan Preobrażenski z agencji Rosbałt uważa, że zarówno polski jak i rosyjski rząd są winne niejasnej sytuacji wokół śledztwa dotyczącego katastrofy prezydenckiego TU154 pod Smoleńskiem. W ten sposób komentuje on list pięciu rosyjskich dysydentów publikowany przez Rzeczpospolitą.

W liście piszą oni m.in, że „dla rządu polskiego, zbliżenie z obecnymi rosyjskimi władzami jest ważniejsze niż ustalenie prawdy” o katastrofie. „Powstaje wrażenie , że władze rosyjskie nie sa zainteresowane wyjaśnieniem wszystkich przyczyn katastrofy”.

Iwan Preobrażeński jest zdania, że nie można tej opinii przypisywać wszystkim rosyjskim opozycjonistom, ale zaznacza, że odczucie to jest coraz bardziej powszechne w Rosji. Jak przykład podaje bardzo emocjonalne publikacje w polskich mediach o tym, że nie ogłasza się informacji, a winą za to obarczana jest strona rosyjska. Tymczasem- zdaniem Preobrażeńskiego – w Rosji większość jest przekonana, że te podejrzenia są bezpodstawne i tym, kto blokuje ujawnianie informacji na pewno nie jest strona rosyjska.

Iwan Preobrażeński uważa jednak, że jest też w tym spora wina właśnie Rosjan. Jego zdaniem, strona rosyjska popełniła podstawowy błąd kiedy zgodziła się przekazywać polskim śledczym informacje w taki sposób. W jego ocenie, należało organizować otwarte briefingi, na których ogłaszano by informacje i równocześnie w tym samym czasie przekazywano by je polskiej stronie. Wtedy wszelkie spekulacje o tym, że Rosjanie nie publikują wszystkich informacji byłyby niemożliwe.

Pod listem otwartym podpisali się Aleksander Bondariew, Władimir Bukowski, Wiktor Fajnberg, Natalia Gorbaniewska i Andriej Iłłarionow.

Za: IAR/Kresy.pl | http://www.kresy.pl/wydarzenia?zobacz/kto-blokuje-informacje-

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on pinterest
Skip to content