Ekolodzy zatopili Brzezinkę?

Tak (bez pytajnika) stwierdził wójt Oświęcimia, kiedy zapytano go dlaczego nie podwyższył wałów przeciwpowodziowych, co w efekcie spowodowało zalanie części obozu w Brzezince.

Według słów lokalnych władz, wały miały być podwyższone, ale zaprotestowali ekolodzy. Źeby pracę wykonać należało wyciąć drzewa, co nie spodowało się działaczom na rzecz ochrony przyrody. Sprawę opisuje gazeta.pl.

Należało porządnie umocnić i podwyższyć wały. Byliby bezpieczni i mieszkańcy, i muzeum – potwierdza Bogusław Borowski, dyrektor Małopolskiego Zarządu Melioracji i Urządzeń Wodnych w Krakowie. Kilka lat temu prowadził prace modernizacyjne na wałach. Umocnił, wyremontował i podniósł je o 1,5 metra na odcinku od wsi Babice po Broszkowice. Ale w Brzezince do modernizacji nie doszło.

Co na to obwiniani ekolodzy? – Jasne. Najprościej na nas zwalić winę – komentuje Piotr Rymarowicz, prezes ekologicznego Towarzystwa na rzecz Ziemi. Tłumaczy, że protestował przeciw podniesieniu wałów w okolicy, bo jest to bardzo cenny teren przyrodniczy i nie można dopuścić, by został zniszczony przez prace remontowe.

Dodaje też, że zamiast podwyższenia wałów organizacja proponowała alternatywne rozwiązanie – zbudowanie ścianki szczelnej, którą można by ustawić w każdej chwili. Ale ten pomysł został odrzucony
.

Więcej na: http://krakow.gazeta.pl

Andrzej Orkowski

Za: korespondent.pl | http://www.korespondent.pl/index.php?x=artykul_r1&id=7895 | Ekolodzy zatopili Brzezinkę?

Skip to content