Irracjonale pomysły amerykańskiego departamentu [tzw.] Bezpieczeństwa Narodowego

Począwszy od 21 czerwca br. pasażerowie, którzy odmówią okazania dokumentu tożsamości oficerom służby lotniskowej podczas kontroli dokonywanej przed wejściem do samolotu, będą pozbawieni możliwości przejścia do lotniskowej „strefy bezpiecznej” (Secure area) – podaje najnowszy komunikat amerykańskiego departamentu bezpieczeństwa transportu Transport Security Administration – TSA.

Na szczególną uwagę zasługuje jednak dalszy ciąg komunikatu mówiący, iż „Zmiana ta dotyczy tylko osób, które po prostu odmówią okazania jakiegokolwiek dokumentu tożsamości […]. Nowa procedura nie obejmuje pasażerów, którzy zagubili, zgubili bądź nie mają dokumentu tożsamości i wykazują kooperację z oficerami służby lotniskowej.”

Przykład irracjonalnego przepisu wprowadzonego przez TSA zakłada, że prawdziwi terroryści mieliby mówić prawdę podczas kontroli lotniskowej i ostentacyjnie odmówić okazania jakiegokolwiek dokumentu, zamiast nie zwracać na siebie uwagi i posługiwać się skradzionym bądź podrobionym dokumentem.

Jak pokazuje sama geneza powołania i nieustanna rozbudowa do monstrualnych rozmiarów Departamentu [tzw.] Bezpieczeństwa Narodowego (Homeland Security) oraz przepisy generowane przez instytucje podlegające tej stricte ideologicznej organizacji – w tym przedstawiony przykład powyżej – w tworzonym tzw. systemie zabezpieczania lotnisk nie chodzi o zapewnienie żadnego bezpieczeństwa, lecz o ideologiczną, systematycznie wcielaną w życie totalną kontrolę nad ludźmi.

Skip to content