“Gazecie Wyborczej” przeszkadza warta pod Krzyżem Katyńskim

Aktualizacja: 2010-04-23 1:33 pm

Niezależnie od pory roku, chcą pełnić wartę pod krzyżem bez godziny przerwy – w dzień gimnazjaliści, w nocy ich rodzice. Inicjatywa nie spodobała się jednak lokalnej “Gazecie Wyborczej”. Znowu strach przed patriotyzmem?

– To będzie pięknie spędzony czas. Taka praktyczna lekcja patriotyzmu – mówi jeden z rodziców, którego dzieci uczęszczają do krakowskiego Gimnazjum nr 1. Uczniowie pod Krzyżem Katyńskim chcą czuwać przez cały rok, także w wakacje, ferie i święta. Dyżury mają wyznaczone tak, by nie kolidowały z lekcjami.

Dyrektor „jedynki” Mariusz Graniczka zgodził się na taki pomysł z radością. – Młodzież, pełniąc wartę, ma czas na myślenie o ojczyźnie i historii. To dla nich doskonała lekcja samodyscypliny i obowiązkowości – mówił “Dziennikowi Polskiemu”.

Mniej entuzjazmu dla pomysłu wykazali przedstawiciele kuratorium, ale inicjatywy nie zabronili. Od razu napisała o tym „Gazeta Wyborcza”. – Dzieci mają się przede wszystkim uczyć, a nie pełnić warty honorowe. Poza tym są za małe, by długo żyć żałobą, a taka forma oddawania hołdu ją przedłuża – gazeta cytuje rzecznika kuratorium Aleksandrę Nowak.

A wszystko oczywiście w trosce o dobro uczniów. – Skoro stoją tam jako uczniowie pierwszego gimnazjum, to szkoła za nich odpowiada. Nawet jeśli skończyli już lekcje lub są przed nimi. Jeśli coś im się stanie, konsekwencje będzie ponosił dyrektor – informuje rzeczniczka.

Gimnazjaliści stoją pod Krzyżem Narodowej Pamięci w Krakowie od niedzieli. Zamierzają pełnić wartę do 10 kwietnia 2011 roku. Dyżury są dobrowolne, ale – jak przekonuje dyrektor szkoły – na razie nie ma problemów z ich obsadzeniem. Napisał także list do małopolskiego kuratora oświaty, by ten ogłosił akcję w innych szkołach i by inni uczniowie przyłączyli się do pełnienia warty.

„Gazeta Wyborcza” donosi, że małopolski kurator oświaty Aleksander Palczewski nie poprze apelu dyrektora Graniczki. Dziennikarze i tak są jednak niepocieszeni, bo nie udało im się porozmawiać z dyrektorem „jedynki”. Dlaczego Graniczką nie chciał z nimi rozmawiać? Wytłumaczył im krótko: – Bo jesteście “Gazetą Wyborczą” – i odłożył słuchawkę.

AJ/GW

Tags: , ,

Drukuj Drukuj

 

ZASADY PRZEDRUKU Z SERWISU INFORMACYJNEGO BIBUŁY:
Przedruki dozwolone, pod warunkiem podania źródła (np. "bibula.com" lub "Serwis Informacyjny BIBUŁA"), i/lub pełnego adresu internetowego: http://www.bibula.com/?p=20843 oraz niedokonywania jakichkolwiek skrótów lub zmian w tekstach i obrazach.


Przedruk materiałów zastrzeżonych przez Autora tekstu źródłowego bądź strony źródłowej, dozwolony jedynie po uzyskaniu stosownej zgody Autora.


Opinie wyrażane w tekstach publikowanych na łamach BIBUŁY są własnością autorów i niekoniecznie muszą odpowiadać opiniom wyrażanym przez Redakcję pisma BIBUŁY oraz Serwis Informacyjny BIBUŁY.


UWAGI, KOMENTARZE:

Wszelkie uwagi odnośnie tekstów, które publikowane były pierwotnie w innych mediach, prosimy kierować pod adresem redakcji źródłowej.
Uwagi do Redakcji BIBUŁY prosimy kierować korzystając z formularza [tutaj]