Niech emocje nie pozbawią nas logicznego myślenia – Łukasz Warzecha

Aktualizacja: 2010-04-13 10:50 am

“Odarcie Polaków ze złudzenia jedności będzie bolesne. Nastąpi jednak szybko. Już mnożą się informacje o zadziwiającym trybie przejmowania urzędów przez ludzi związanych z marszałkiem Komorowskim”.

Nie ma nic dziwnego w tym, że po tragedii tak trudnej do wyobrażenia, jak ta, która zdarzyła się pod Smoleńskiem, emocje biorą górę. Te z jednej strony zaciemniają ogląd spraw tak zwanym zwykłym ludziom – co nie znaczy absolutnie, iż są czymś złym – a z drugiej bywają wykorzystywane nie zawsze z czystymi intencjami przez media i elity.

Od ostatniej soboty jednym z najczęściej słyszanych sformułowań jest „pojednanie polsko-rosyjskie”. Do tego bardzo wielu publicystów i komentatorów dodaje wezwanie, aby nie szukać winnych katastrofy w Rosji i skorzystać z okazji, żeby „pogrzebać” ostatecznie sprawę Katynia.

Trzeba rozpatrywać tę kwestię z najwyższym taktem, ale też bez fałszywości i hipokryzji. Po pierwsze – należy dokładnie oddzielić kwestię uczuć zwykłych Rosjan od postępowania i taktyki rosyjskiej elity politycznej. Zwykli Rosjanie dali w tych dniach dowody ogromnego współczucia i zrozumienia dla polskiej tragedii i to trzeba docenić. Jeśli na fali tych dobrych emocji, jakich dawno między naszymi narodami nie było, pojawi się zainteresowanie polską historią – tą prawdziwą, nie zakłamaną przez putinowską propagandę – językiem i kulturą, byłoby głupotą stracić tę właśnie okazję. Ale tu już nie da się działać na zasadzie pospolitego ruszenia. Tu musiałby zadziałać rząd i stworzyć Rosjanom warunki, żeby ich zainteresowanie Polską zdyskontować.

Po drugie – całkiem czym innym jest zachowanie rosyjskich władz. Owszem, postępują one elegancko i nie robią żadnych trudności, ale trudno uwierzyć, żeby przyczyną takiego postępowania była jakaś nagłą przemiana moralna. W to mogą uwierzyć jedynie najnaiwniejsi. Po prostu – dla państwa rosyjskiego śmierć znacznej części polskiej elity politycznej na rosyjskiej ziemi, w dodatku w miejscu tak symbolicznym jak Katyń, to olbrzymi problem wizerunkowy. Rosjanie we własnym interesie muszą zachowywać się wzorowo.

Po trzecie – jak zauważył ostatnio nawet minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski, Rosja i Polska mają odmienne strategiczne interesy i katastrofa smoleńska tego oczywiście nie zmienia. Bardziej cywilizowane i łagodniejsze wzajemne stosunki nie oznaczają, że te interesy znikną, a Rosja przestanie realizować swoją strategię odbudowywania dawnej sfery wpływów, jeśli trzeba, uciekając się znowu do nacisków i szantażu energetycznego. Warto też pamiętać, kim jest Władimir Putin i jaki jest jego życiorys. Brzmi to może okropnie, ale w przypadku byłego kagiebisty, który nigdy nie dokonał osobistej ekspiacji i nie zerwał oficjalnie ze swoją przeszłością, trzeba zakładać, że każdy jego ujmujący gest jest z góry zaplanowany i nieszczery.

Po czwarte wreszcie – zadawania zasadnych pytań, dotyczących przebiegu katastrofy i jej przyczyn nie należy utożsamiać z budowaniem teorii spiskowych. Wiemy już dzisiaj, że w sprawie jest całe mnóstwo zagadkowych momentów i nieścisłości. Wykluczanie na tym etapie jakiejkolwiek winy rosyjskiej strony byłoby po prostu nielogiczne.

Wreszcie na koniec – co z polską polityką? Tutaj odarcie z tak przez Polaków lubianego złudzenia jedności i wspólnoty ponad podziałami będzie szczególnie bolesne. Nastąpi jednak zapewne szybko. Już teraz mnożą się informacje o zadziwiającym trybie przejmowania opróżnionych urzędów przez ludzi związanych z PO i marszałkiem Komorowskim, który zresztą wykazał się wyjątkowym brakiem taktu, gdy wziąć pod uwagę sposób dokonania dotychczasowych nominacji. PiS nie reaguje, bo po pierwsze jest w rozsypce, a po drugie – w okresie żałoby mówienie o bieżącej polityce wydaje się niedelikatne. Druga strona nie ma jednak, jak się wydaje, skrupułów.

Łukasz Warzecha, publicysta “Faktu”

Za: Fronda.pl -- [Org. tytuł: « Łukasz Warzecha: Niech emocje nie pozbawiÄ… nas logicznego myślenia»]
Tags: ,

Drukuj Drukuj

 

ZASADY PRZEDRUKU Z SERWISU INFORMACYJNEGO BIBUŁY:
Przedruki dozwolone, pod warunkiem podania źródła (np. "bibula.com" lub "Serwis Informacyjny BIBUŁA"), i/lub pełnego adresu internetowego: http://www.bibula.com/?p=20376 oraz niedokonywania jakichkolwiek skrótów lub zmian w tekstach i obrazach.


Przedruk materiałów zastrzeżonych przez Autora tekstu źródłowego bądź strony źródłowej, dozwolony jedynie po uzyskaniu stosownej zgody Autora.


Opinie wyrażane w tekstach publikowanych na łamach BIBUŁY są własnością autorów i niekoniecznie muszą odpowiadać opiniom wyrażanym przez Redakcję pisma BIBUŁY oraz Serwis Informacyjny BIBUŁY.


UWAGI, KOMENTARZE:

Wszelkie uwagi odnośnie tekstów, które publikowane były pierwotnie w innych mediach, prosimy kierować pod adresem redakcji źródłowej.
Uwagi do Redakcji BIBUŁY prosimy kierować korzystając z formularza [tutaj]