Pod rządami barbarii – Janusz Korwin-Mikke

Polska jeszcze kilkadziesiąt lat temu była w Europie. Na moment z niej wyleciała – mam na myśli okres okupacji 1939-1956 przez dwa czerwone reżymy – ale potem do niej wróciła.
  

Obecnie w Europie już nie jesteśmy.

Czym jest „Europa”? Nie chodzi o kontynent – tylko o zespół wartości europejskich. Głównymi ich składnikami są: rzymskie prawo i chrześcijańska wiara. Co do tego drugiego składnika, to akurat w Polsce nie jest jeszcze najgorzej, choć połowa katolików to tzw. „katolicy posoborowi” – czyli, krótko pisząc, heretycy wierzący, że „życie ludzkie jest najważniejszą wartością”, grzechem (na razie powszednim…) jest nie zapinanie pasów w samochodach (ile PZU dało na tacę?), a wykonywanie kary śmierci powinno być zakazane. W jeszcze większym stopniu tyczy to protestantów (z chlubnym wyjątkiem Zielonoświątkowców, Kościoła Nowego Przymierza i podobnych).

Natomiast w pierwszej sprawie mamy kompletny upadek. Z podstawowych zasad Prawa rzymskiego mało która już funkcjonuje. Proszę bardzo: „volenti non fit iniuria” („chcącemu nie dzieje się krzywda”) – łamana na każdym kroku przez choćby nakaz zapinania pasów, czy przymus ubezpieczeń; „lex retro non agit” – prawo jak najbardziej działa wstecz – co najmniej w dwóch sprawach podatkowych – ale też i np. postanawianie, że przedawnienie nie obejmuje „zbrodni komunistycznych” – w tym np. skazania na śmierć głównego machera w „aferze mięsnej”(!); „In dubio pro reo” – łamana na każdym kroku, wystarczy, że jakaś nastolatka powie, że była „molestowana” – natychmiast faceta się łapie, aresztuje, wywala z roboty – i w większości przypadków skazuje nie zwracając uwagi, że jest to tylko jej słowo przeciwko jego – a więc wątpliwości (i to poważne…) chyba są;  „nemo reus nisi iudicatus” – w podobnych (ale nie tylko w podobnych) sprawach ludzi uważa się za winnych bez wyroku sądowego; „nemo iudex in causa sua” – ależ skąd, odwrotnie: wszędzie uważa się, że właśnie zainteresowani są powołani do wypowiadania się we własnych sprawach…
 
Na Zachodzie jest jeszcze gorzej. W tej chwili w Europie leży tylko Szwajcaria i księstwo Liechtenstein. Reszta państw „europejskich” pod względem cywilizacyjnym leży gdzieś między Zimbabwe, a Kongo. Jeszcze na Wyspach Brytyjskich trwa walka: Europa broni się przed barbarzyńcami w Okopach św.Trójcy – ale walka wydaje się być przegrana. Barbarzyńcy są bliscy ostatecznego tryumfu. I pobierają obfity haracz – w łapówkach.
Cóż: starożytni Rzymianie powiadali: „Corruptissima respublica plurimæ legis”.  Konstytucja Stanów Zjednoczonych liczy 4 strony maszynopisy. Konstytucja III RP 40 stron. „Traktat Konstytucyjny” – 400 stron.

Jak Państwo wyobrażają sobie przestrzeganie takiego „Prawa” – to znaczy: Lewa?
 
Janusz Korwin-Mikke

Za: Niezależny Serwis Informacyjny

Share on facebook
Share on google
Share on twitter
Share on linkedin
Share on pinterest
Skip to content