Robal znów ważniejszy od człowieka

Być może Krzysztof Nałęcz – burmistrz Bartoszyc trafi do więzienia. Prokurator już bada sprawę wycinki 100 drzew, na którą wydał zgodę pan burmistrz, pomimo ze pośród gałezi tychże drzew mógł mieć swoje siedlisko robaczek chroniony prawem unijnym.

Zgodę na wycinkę, zgodnie z obowiązującymi do końca ubiegłego roku przepisami, wydały nie służby ochrony środowiska, ale burmistrz Bartoszyc – pisze „Interia”. I to mimo tego, że wiedział, iż drzewa mogą stanowić siedlisko gatunków chronionych. Burmistrz Krzysztof Nałęcz nie ma sobie jednak nic do zarzucenia. Jak przekonuje, jego pracownicy nie byli w stanie stwierdzić, czy faktycznie w drzewach znajdują się chronione owady, a na wynajęcie specjalistów miasta nie stać. Po drugie – dla miasta przebudowa drogi jest ważna, dlatego nie chciał jej blokować. I gdy dostał wniosek o zgodę na wycinkę, po prostu ją wydał.
Andrzej Orkowski

Za: Korespondent.pl na podstawie polskalokalna.pl | http://www.korespondent.pl/index.php?x=artykul_r1&id=7677

Skip to content