Samoloty IAF nad Budapesztem

Węgierskie władze zapewniają, że przelot dwóch izraelskich samolotów wojskowych nad Budapesztem nie miał nic wspólnego z zabójstwem w tym mieście tego samego dnia obywatela Syrii.
Rzecznik węgierskiego rządu powiedział, że były to „rutynowe manewry” uzgodnione z władzami tego kraju. Do zdarzenia doszło w środę. Dzień później napisał o nim dziennik Magyar Nemzet. Według jego relacji, dwa samoloty odrzutowe izraelskich sił zbrojnych Gulfstream V, wyposażone w zaawansowany sprzęt zwiadu elektronicznego, przeleciały nisko nad stolicą Węgier dwukrotnie zbliżając się do lotniska Ferihegy jednak nie lądując na nim. Wczoraj okazało się, że nic o tym nie wiedziało Ministerstwo Obrony, władze węgierskiego lotnictwa cywilnego ani nawet służby wywiadowcze tego kraju. Premier Gordon Bajnai zażądał dochodzenia w tej sprawie.
Samoloty przeleciały dystans 1300 mil a ich trasa wiodła nad Turcją, Bułgarią i Rumunią. Tymczasem tego samego dnia, kiedy nad Budapesztem zaobserwowano izraelskie samoloty, na przedmieściach stolicy Węgier w swoim samochodzie zastrzelony został 52-letni Syryjczyk. Mężczyzna od 20 lat mieszkał na Węgrzech, posiadał podwójne obywatelstwo – syryjskie i węgierskie. Jego zabójstwo spowodowało spekulacje arabskich i izraelskich mediów, że przelot samolotów nad Budapesztem był częścią akcji izraelskiego wywiadu.
FoxNews podaje, że napastnik oddał kilka strzałów do Syryjczyka, którego luksusowy samochód zatrzymał sie na swiatłach, kradnąc wcześniej czarną aktówkę z samochodu. Według świadków napastnik oddalił się pieszo. Policja do tej pory nie podała tożsamości ofiary ani przypuszczalnych motywów.

Za IAR, FoxNews | konserw

Za: Konservat | http://www.konservat.cba.pl/art.php?art=0608&path=arty2010#ha | Samoloty IAF nad Budapesztem

Share on facebook
Share on google
Share on twitter
Share on linkedin
Share on pinterest
Skip to content