Moda natchniona „romantyzmem” UPA

Ukraińską projektantkę mody ze Lwowa Oksanę Karawanśką na nową kolekcję ubrań do pokazu mód jesień-zima 2010-2011 natchnęła romantyka wojaków UPA – powiadamia probanderowska agencja internetowa „Zaxid.net”. Taras Baj – rzecznik prasowy znanej modystki powiadomił, iż to bohaterska historia UPA inspirowała Karawanśką do nowych poszukiwań w modzie romantycznej. Językiem mody projektantka chciała wyrazić nieskazitelność i duchowość tych wojaków o wolność Ukrainy. Motyw high-military ma łagodny jak upowcy charakter. W nowej kolekcji ukraińskiej dominują kolory szaro-węgielny, czarny i agresywny burgund.

Najbardziej odpowiedni do tej mody zbrodniarzy UPA jest kolor szaro-węgielny domów, kościołów polskich, podpalanych razem z żywymi i bezbronnymi ludźmi. Ile cynizmu i bezczelności trzeba, aby przygotować tzw. kolekcję romantyczną UPA – formacji zbrojnej OUN-Bandery, która przyczyniła się do ludobójstwa tysięcy Polaków? Chyba świat stoi do góry nogami we Lwowie i wirus faszyzmu zniszczył sumienia i rozum tysięcy mieszańców tego miasta, kiedyś perełki Europy… Czy „romantyzm” UPA tkwi tym, jak wojacy tej zbrodniczej formacji rozbijali o ściany główki małych dzieci polskich? A może w przybijaniu do stołu bagnetem polskich niemowląt podczas chlania bimbru? Czyżby tak wygląda współczesny romantyzm lwowian i ich moda na zbrodniarzy faszystowskich…

Eugeniusz Tuzow-Lubański, Kijów

Za: Blog ks. Tadeusza Isakowicza-Zaleskiego | Moda natchniona „romantyzmem” UPA

Share on facebook
Share on google
Share on twitter
Share on linkedin
Share on pinterest
Skip to content