PiS wreszcie zmiażdżone! – Adam Wielomski

Aktualizacja: 2008-02-6 4:46 pm

W powietrzu czuć zapach świeżej krwi. Platforma Obywatelska i popierające ją „wykształciuchy” mają swój dzień triumfu. Wreszcie znaleziono dowody na zbrodniczy charakter rządu Jarosława Kaczyńskiego i jego „oberkomisarza” Zbigniewa Ziobro.

Wszyscy się spodziewali, że PO zacznie swoje rządy od „rozliczenia” epoki tyranii PiSu. Wydawało się, że komisje sejmowe w sprawie Blidy i afery gruntowej wstrząsną medialnym wizerunkiem PiS, mniej więcej tak jak afera Rywina wstrząsnęła niegdyś SLD. Przypuszczenia, że w epoce Kaczyńskiego służby specjalne przekraczały swoje uprawnienia wydawały się mieć jakieś realne uzasadnienie. Dlatego też gdyby politycy PO zaczęli wykrywać w swoich telefonach „pluskwy”, to nikt pewnie nie byłby nadmiernie zdziwiony.

Ale oto tragedia przemieniła się w komedię. PO to partia „wykształciuchów”, gadaczy, którzy nie są zdolni do przeprowadzenia żadnej poważnej operacji politycznej, co dowodzi ich niezdolności do rządzenia państwem. Oni nie tylko nie potrafią rządzić, ale nawet nie umieją się zemścić, z czego wniosek, że „Hrabiego Monte Christo” także nie doczytali, ewentualnie należy im polecić relekturę powieści Dumasa.

Minister Zbigniew Ćwiąkalski był najbardziej krytykowanym przez PiS człowiekiem z rządu PO. Dziś wiemy, że nie należało krytykować tego polityka. Krytykować należy bowiem tylko tych, którzy stanowią realne zagrożenie. Ćwiąkalski nie jest groźny, jest śmieszny. To jakaś operetkowa postać. Czy ktoś widział kiedykolwiek ministra, który swojemu poprzednikowi (znienawidzonemu) stawia publicznie zarzut, że zniszczył laptopa? I lata z tym laptopem, pokazuje go na konferencji prasowej, czyniąc z uszkodzonego komputera koronny dowód na… no właśnie, na co?

Pracowałem kiedyś w administracji państwowej i także miałem służbowego laptopa. Kiedy kończyłem pracę, musiałem go oddać. Pracownik działu technicznego odebrał go ode mnie, obejrzał go, włączył czy działa i tyle. Co by się stało gdyby laptop był pokancerowany młotkiem? Zapewne musiałbym za niego zapłacić. Jest to procedura logiczna i oczywista. Podobnie jak logiczne i oczywiste jest, że jeśli Zbigniew Ziobro w chwili jakiś irracjonalnych emocji (np. w wieczór wyborczy) potraktował swój komputer czymś twardszym, także powinien za zniszczony sprzęt zapłacić. Zresztą, o ile wiem, wyraził taką gotowość już przy zdawaniu komputera w ministerstwie.

Co powinien zrobić z tym fantem Minister Ćwiąkalski? Nic. Wywlekanie takiej „afery” przez osobę pełniącą funkcje ministerialne jest po prostu żałosne. Jeśli już chciał aby o tym mówiono, to – ostatecznie – mógł misję rozdmuchania tej sprawy powierzyć Rzecznikowi Prasowemu Ministerstwa.

Podobnie ma się sprawa z drugim dowodem na zbrodniczość tyranii Kaczyńskiego, czyli sprawą zagłuszania pielęgniarek bezprawnie okupujących Kancelarię Premiera. Gdy okupacja miała miejsca, wtedy Kaczyński wykazał godną najwyższej pogardy słabość, gdyż nie zdecydował się na rozwiązanie siłowe wobec osób łamiących prawo. Tymczasem plebs rozumie wyłącznie język bata! Słabość kosztowała PiS wielodniowe gorszące widowisko przed i w Kancelarii Premiera. Gdy wicepremier Waldemar Pawlak odmówił spotkania z żonami ludzi łamiących prawo górników, strajk upadł – bo plebs zrozumiał, że takie manifestacje nie robią na rządzie wrażenia.

Słabość kosztuje i sprawa pielęgniarek powróciła. Gdy tylko włączamy TVN, słyszymy o potwornej zbrodni „zagłuszania telefonów” łamiących prawo osób. Politycy PO wyrażają „głębokie zatroskanie” czy zagłuszarki nie wpłynęły na stan zdrowia protestujących? A niech wpłyną, to plebs oduczy się łamania prawa! Władza, która nie umie pokazać siły jest tylko godna pogardy, zapyziała i populistyczna! Zrobiliście w portki i nie usunęliście łamiących prawo, to dobrze wam tak: macie teraz gigantyczną „aferę zagłuszarek”; jesteście porównywani do sowieckich zagłuszarek Radia Wolna Europa. I dobrze wam tak: to efekt waszej słabości.

PO okazała się bardziej nieudolna niż ją o to można było posądzać. To, że nie będą chcieli i umieli przeprowadzić reform (podobnie jak PiS) było do przewidzenia. Ale tego, że nawet nie będą umieli wziąć odwetu na partii braci Kaczyńskich to już budzi trwogę. Brak umiejętności zemsty jest wszak wyrazem nie „humanitaryzmu” i wiary w „europejskie zasady tolerancji”, ale zwykłej słabości. Ale taki właśnie jest liberalizm: gadać, gadać, narzekać, wyrażać „moralne oburzenie”, protestować przeciwko łamaniu „kultury politycznej”. Tak, wy demoliberałowie to zawsze umieliście. I przyszedł dla was czas tragiczny: musicie zacząć rządzić i podejmować decyzje. A tego nigdy nie umieliście i nadal nie umiecie.

Adam Wielomski

Za: konserwatyzm.pl

 

Drukuj Drukuj

 

ZASADY PRZEDRUKU Z SERWISU INFORMACYJNEGO BIBUŁY:
Przedruki dozwolone, pod warunkiem podania źródła (np. "bibula.com" lub "Serwis Informacyjny BIBUŁA"), i/lub pełnego adresu internetowego: http://www.bibula.com/?p=1662 oraz niedokonywania jakichkolwiek skrótów lub zmian w tekstach i obrazach.


Przedruk materiałów zastrzeżonych przez Autora tekstu źródłowego bądź strony źródłowej, dozwolony jedynie po uzyskaniu stosownej zgody Autora.


Opinie wyrażane w tekstach publikowanych na łamach BIBUŁY są własnością autorów i niekoniecznie muszą odpowiadać opiniom wyrażanym przez Redakcję pisma BIBUŁY oraz Serwis Informacyjny BIBUŁY.


UWAGI, KOMENTARZE:

Wszelkie uwagi odnośnie tekstów, które publikowane były pierwotnie w innych mediach, prosimy kierować pod adresem redakcji źródłowej.
Uwagi do Redakcji BIBUŁY prosimy kierować korzystając z formularza [tutaj]