Militarni rabbi zagrzewają izraelskich żołnierzy do walki “w imię Boga”

Aktualizacja: 2009-09-9 3:50 pm

Armia Izraela się zmienia. Niegdyś zsekularyzowana, dziś coraz bardziej zjednoczona wiarą w to, że Izrael prowadzi walkę w imię Boga. Wszystko za sprawą militarnych rabbi, którzy rozgłos zyskali w czasie ubiegłorocznej inwazji na Gazę.



Militarni rabbi stają się coraz bardziej wpływowi. Wyedukowani tak samo dobrze w sztuce wojennej jak w sprawach religijnych,  stanowią obecnie elitę izaraelskiej armii. Ukończyli szkoły oficerskie a ich głównym zadaniem jest wzmacniać morale żołnierzy i jechać na każdy front walki. Wywołuje to kontrowersje w samym Izraelu. Czy militarne działania mogą wynikać z religijnych motywacji? Rozgłos o militarnych rabbi przyniósł im udział w inwazji na Strefę Gazy w zeszłym roku. Ich działalność wywołała dyskusję na temat związków polityki i religii.

Nie wszyscy są z obecności militarnych rabbi zadowoleni. Gal Einav, jeden z niewierzących żołnierzy opowiada o tym jak walczył ramię w ramię z jednym z duchownych. – Czułem się jak na wojnie religijnej, jak na krucjacie. To mi przeszkadza. Religia i armia powinny być kompletnie oddzielne – mówi.

Wcześniej rabbi zostawali poza frontem walki, teraz mają obowiązek w nim uczestniczyć. Rabbi porucznik Shmuel Kaufman bardzo się z tego cieszy. – Naszym zadaniem jest wzmacnianie ducha izraelskich żołnierzy. Odwiecznego ducha Żydów od czasów biblijnych po przyjście Mesjasza – mówi. Jego dowódca na froncie powiedział mu, by dął w róg na froncie niczym Jozua podbijający Izrael. – To czyni wojnę bardziej świętą – ocenia.

Język opisu wojny a także język propagandy izraelskiej także nasączony jest odniesieniami do Biblii. W ulotkach propagandowych Izraelczyków nazywano „synami światła”, a Palestyńczyków – „synami ciemności”. Porównywano ich także do Filistynów, biblijnych wrogów Żydów.

Wielu dowódcom się to nie podoba. Generał Eli Shermeister mówi o tym, że kod moralny armii jest jasny. – Oceniamy postępowanie żołnierzy tylko w świetle jednego kodu postępowania. Nikt inny nie będzie tworzył innych reguł. A już zwłaszcza religijnych – mówi. Według Generała Nehemia Dagana moralność żołnierzy nie może być wyznaczana przez duchownych. – Kiedy tak się dzieje, to Jihad. Wiem, że niektórzy nie lubią tego określenia ale to już jest Święta Wojna. A kiedy wojna jest święta, to już nie ma żadnych ograniczeń – tłumaczy.

Także wielu religijnych Żydów sprzeciwiało się udziałowi militarnych rabbi w operacji w Gazie. Ich zdaniem było to sprzeczne z duchem judaizmu. Psuło także regulamin armii Izraela.


JaLu/News.bbc.co.uk

Tags:

Drukuj Drukuj

 

ZASADY PRZEDRUKU Z SERWISU INFORMACYJNEGO BIBUŁY:
Przedruki dozwolone, pod warunkiem podania źródła (np. "bibula.com" lub "Serwis Informacyjny BIBUŁA"), i/lub pełnego adresu internetowego: http://www.bibula.com/?p=13735 oraz niedokonywania jakichkolwiek skrótów lub zmian w tekstach i obrazach.


Przedruk materiałów zastrzeżonych przez Autora tekstu źródłowego bądź strony źródłowej, dozwolony jedynie po uzyskaniu stosownej zgody Autora.


Opinie wyrażane w tekstach publikowanych na łamach BIBUŁY są własnością autorów i niekoniecznie muszą odpowiadać opiniom wyrażanym przez Redakcję pisma BIBUŁY oraz Serwis Informacyjny BIBUŁY.


UWAGI, KOMENTARZE:

Wszelkie uwagi odnośnie tekstów, które publikowane były pierwotnie w innych mediach, prosimy kierować pod adresem redakcji źródłowej.
Uwagi do Redakcji BIBUŁY prosimy kierować korzystając z formularza [tutaj]