Utrata zaufania do lekarzy i instytucji medycznych jest smutną konsekwencją pandemii – dr Joel Hirschhorn

Lekarze nie zrobili wszystkiego, co powinni, aby lepiej służyć swoim pacjentom w czasie pandemii COVID – pisze Dr Joel S. Hirschhorn na portalu Lifesitenews.

„Po nieustannym powtarzaniu prawdy przez około dwa lata, jestem zasmucony, że ogromna większość społeczeństwa pozostaje ofiarą propagandy na rzecz szczepionek i boosterów, ignorując wiele prawd, które ja i inni w tym czasie głośno wskazywali. – mówi z żalem dr Hirschhorn.

Wszystkim z nas, którzy znają prawdę, wydaje się teraz istotne, aby wreszcie przypisać wiele winy „zwykłym” lekarzom, po to żeby ludzie zobaczyli kto jest w dużym stopniu winny. Bardzo smutnym faktem jest to, że prawie wszyscy lekarze są kombinacją: ignorantów (na temat COVID, szczepionek i ich alternatyw), tchórzy (za to, że nie chcą ryzykować swojej pracy i prestiżu) i po prostu są stronniczy (wspierają to, co agencje rządowe i siły establishmentu medycznego wcisnęły społeczeństwu).

Potrzebujemy ogólnospołecznego ruchu przeciwko dominującym przekonaniom oraz przeciwko takim zachowaniom lekarzy.

Kiedy lekarze mylą się co do COVID, racjonalne jest zwątpienie w ich ogólną zdolność i chęć w utrzymywaniu pacjentów w zdrowiu, poprzez stosowanie najlepszych leków, testów i wiedzy medycznej. Czy śledzą oni badania medyczne na wiele, wiele tematów innych poza (oficjalną wersją) COVID?

Poniżej wskazuję serię pytań – jako przykłady – które warto zadać swojemu lekarzowi. Jego gotowość do poświęcenia czasu na wysłuchanie Twoich pytań i udzielenie poważnych odpowiedzi wiele powie o Twoim lekarzu.

Pytania są tak skonstruowane, aby umożliwić prostą odpowiedź, dzięki czemu wymagają minimum czasu:

  1. Czy nadal uważa Pan/Pani, że „szczepionki przeciwko Covid” i boostery są zarówno bezpieczne dla każdego, jak i skuteczne w zapobieganiu zarażenia się wszystkimi odmianami wirusa?
  2. Czy uważa Pan, że korzyści przewyższają ryzyko dla większości ludzi, a zwłaszcza dla mnie?
  3. Czy zdaje sobie Pani sprawę z tego, że wiele osób umiera około pięciu miesięcy po szczepieniu?
  4. Czy byłeś poinformowany o sprawdzonych alternatywach dla szczepionek, które niektórzy lekarze stosują z dużym powodzeniem od początku pandemii?
  5. Czy jesteś zwolennikiem przyjmowania wystarczająco wysokich dziennych dawek witaminy D, aby uzyskać we krwi poziom co najmniej 50 ng/ml, który badania uznały za skuteczny w zapobieganiu COVID?
  6. Czy zlecasz swoim pacjentom badanie krwi na obecność witaminy D?
  7. Czy jesteś świadomy wysokich wskaźników nadmiernej śmiertelności (które wystąpiły dopiero po szerokim stosowaniu szczepionek) na całym świecie; nie można ich wytłumaczyć zakażeniem COVID i które według wielu wynikają z tego, że szczepionki COVID uszkadzają układ odpornościowy i krew?
  8. Wiele milionów ludzi cierpi z powodu tzw. długiego kowida. Czy masz jakieś sposoby, aby pomóc tym ludziom, którzy mają wiele objawów, takich jak złe fizyczne zmęczenie i mgła mózgowa, które obniżają jakość ich życia?
  9. Gdybym został pozytywnie przetestowany na COVID i gdybym prosił cię o receptę na iwermektynę, czy zapewniłbyś ją?

Jeśli jesteś naprawdę dobrze poinformowany o pandemii i COVID, to powinieneś wiedzieć, jakie są naprawdę dobre lub złe odpowiedzi na te pytania.

Podobnie, jeśli miałeś okazję spędzić czas ze wspaniałymi lekarzami, takimi jak Peter McCullough z Teksasu i George Fareed w Kalifornii, możesz sobie wyobrazić, jak odpowiedzieliby na te pytania.

 

List lekarza częściowo wyjaśniający dlaczego większość jego kolegów siedzi cicho

Elektroniczne rejestry medyczne (EMR) są dla lekarzy kulą u nogi. Jesteśmy przez nie śledzeni. Kiedy wypisałem pacjentce receptę na iwermektynę, za świadomą zgodą (była zaszczepiona), otrzymałem pięć listów odgrażających się odebraniem mojej licencji lekarskiej, przywilejów szpitalnych i umów ubezpieczeniowych. Nie otrzymałbym pięciu listów, gdybym zabił kogoś w wyniku zaniedbania lub błędu w sztuce. Jeśli zostanie mi odebrana licencja, nie będę już mógł pomagać moim pacjentom.

Rozmawiam z pacjentami sam na sam, jednak wypowiedzenie się publiczne zniszczyłoby moją rodzinę. Mam dzieci. Szczerze mówiąc, widziałem, że pacjenci chcą, abym ryzykował dla nich, ale są całkowicie niechętni do wspierania swojego lekarza. Społeczeństwo jest leniwe.

Mogę uratować ci życie, ale za swoją pracę dostaję mniejsze wynagrodzenie niż niektóre fryzjerki. Moje wykształcenie nie jest cenione przez społeczeństwo, co potwierdza wzrost liczby różnego rodzaju „dostawców zaawansowanej praktyki” [“advanced practice provider” – chodzi głównie o asystentów lekarzy (Physician Assistant – PA) oraz wyższej rangi pielęgniarki (Nurse Practitioner – NP), które przejmują coraz więcej uprawnień lekarzy – przyp. tłum.]. Jestem prawie skończony z moim zawodem. Mam nadzieję przejść na emeryturę w ciągu najbliższego roku do trzech lat, kilka dekad wcześniej niż planowałem. Kocham to, co robię, ale nie mogę dłużej znosić tego toksycznego i zepsutego systemu. To dlatego tak wielu przeszło na emeryturę w ciągu ostatnich kilku lat i ten trend będzie się utrzymywał.

Załączam najnowszy kalifornijski projekt ustawy dławiącej lekarzy [dołączamy link do drakońskiej ustawy  – po angielsku]. I nie słyszę żadnego oburzenia [ze strony lekarzy]. […]”

Dr Joel S. Hirschhorn

Dr Joel S. Hirschhorn. Profesor zwyczajny na Uniwersytecie Wisconsin w Madison. Jako starszy urzędnik w Kongresowym Biurze Oceny Technologii oraz w Narodowym Stowarzyszeniu Gubernatorów kierował głównymi badaniami na tematy związane ze zdrowiem; zeznawał na ponad 50 przesłuchaniach w Senacie i Izbie Stanów Zjednoczonych i był autorem setek artykułów w głównych gazetach. Przez ponad 10 lat pełnił funkcję wolontariusza wykonawczego w dużym szpitalu. Był członkiem Stowarzyszenia Amerykańskich Lekarzy i Chirurgów oraz America’s Frontline Doctors.

 

 

KOMENTARZ BIBUŁY: Mimo dobrych chęci Autora, niektóre pytania nie są najlepiej skonstruowane. Ale i tak to dobry początek aby zadać je któremuś kretynowi w kitlu czy idiotce z przewieszonymi słuchawkami, czyli tym którzy uważają się za bogów, a przynajmniej najwyższych kapłanów (pseudo-) nauki jaką jest współczesna medycyna.

Cytowany przez Autora list jednego z anonimowych lekarzy wzbudza niechęć i irytację, bo niech nie wmawia sobie i innym, że zarabia mało („Mogę uratować ci życie, ale za swoją pracę dostaję mniejsze wynagrodzenie niż niektóre fryzjerki“) i niech nie przerzuca winy swojej grupy zawodowej na społeczeństwo („są całkowicie niechętni do wspierania swojego lekarza. Społeczeństwo jest leniwe“), bo to jest obrzydliwe! To nie „społeczeństwo“ aplikowało śmiercionośne zastrzyki, to nie społeczeństwo serwowało śmiertelne Remdesiviry i podłączało do wentylatorów – czynili to lekarze! I niech nie wybielają teraz siebie, bo siedzieli cicho gdy ludzie byli zwalniani z pracy (no bo my mamy pożyczki do spłacenia, bo mamy rodziny i dzieci…) Ci zwalniani za odmowę wstrzyknięcia trucizny też mieli pożyczki, rodziny, dzieci!

Czymże różnią się tłumaczenia dzisiejszych lekarzy (wykonywaliśmy tylko nakazy administracji szpitali), od tłumaczeń SS-manów w obozach (wykonywaliśmy tylko rozkazy swoich dowódców)? Czym?!

Lekarze stali się jedną z trzech najbardziej obrzydliwych profesji, po politykach i – chyba przed – dziennikarzami. Zresztą, mniejsza o kolejność, bo wszystkie grupy, które przyczyniły się do kłamstw pandemicznych, są sobie warte i można wstawić je do jednego worka. I uwiązać doń młyński kamień.

 

Do opinii Autora dołączamy wybrane wypowiedzi internautów pod w/w tekstem na stronie źródłowej:

 

Δ Większość lekarzy rzeczywiście dba o pacjenta, ale dzisiejsza medycyna to przede wszystkim wielki biznes.
Stara szkoła medycyny decyzji klinicznych opartych na relacji lekarz-pacjent, przestała istnieć.
Dzisiaj politycy i medyczni „administratorzy” nakazują lekarzom przestrzeganie „leczenia” na zasadzie: wszystkim to samo (one-size-fits-all), które ma pasować wszystkim pacjentom bez wyjątku!

Agencje „zdrowotne” piszą „medyczne wytyczne“ dla lekarzy, a federalne instytucje nakazują przestrzeganie wszystkich „wytycznych”. Jednak to NIE są wytyczne, to są obowiązkowe nakazy w ramach agendy politycznej, ukryte jako wskazówki.

 

Δ Nie dostrzegasz jednej sprawy. Lekarze, którzy pracują w dużych systemach szpitalnych, nie mogą praktykować innej medycyny niż ta, którą dyktują im administratorzy. A będąc pozbawionym licencji medycznej i nie mogąc wykonywać zawodu, nie można spłacić ogromnych kredytów studenckich. Wszystko to dzięki Obamacare, gdzie duża liczba niezależnych praktyków zrezygnowała z prywatnych praktyk.

 

Δ Rosyjski pisarz Antoni Czechow pisał:

„Lekarze są tacy sami jak prawnicy. Jedyna różnica polega na tym, że prawnicy jedynie cię okradają, podczas gdy lekarze okradają cię i zabijają.“

 

Δ „Gdybym został pozytywnie przetestowany na COVID i gdybym prosił cię o receptę na iwermektynę, czy zapewniłbyś ją?“

Czy ja czegoś tutaj nie rozumiem? Swego czasu byłem chory i poczułem się lepiej po kilku dniach leżenia w łóżku i pijąc rosół…. W większości przypadków leki na receptę nie powinny być potrzebne. Czy poprzez ciągłe wzywanie do „alternatywnej terapii“ i do iwermektyny, nie przedłużamy mitu, że Covid jest czymś innym niż rutynową grypą?

 

Δ Wciąż są ludzie umierający i ciężko chorujący „na Covid“ – ale prawie wszyscy to zaszczepieni. Musimy pomóc im żyć. Większość z nich była nieświadoma zagrożeń związanych z podawaniem szczepionki i stosunkowo niskiego zagrożenia ze strony Covid, z wyjątkiem pewnych znanych grup wrażliwych.

Iwermektyna jest nadal potrzebna, szczególnie tym zaszczepionym, którzy stali się coraz bardziej podatni na poważne reakcje na Covid z powodu uszkodzenia ich układu odpornościowego od „szczepionek”. Iwermektyna wraz z cynkiem, D3 i innymi zalecanymi suplementami, może być bardzo pomocna w zapobieganiu i leczeniu tej grupy. Z pewnością jesteś świadomy o tych wszystkich sportowcach i innych młodych osobach, które teraz nagle umierają po przyjęciu kolejnej szczepionki. Ta sytuacja może być złagodzona jeśli zastosują się do dobrego protokołu z iwermektyną, zaraz po przyjęciu szczepionki.

 

 

Skip to content