Najlepsi przyjaciele Poliniaków – Jacek Boki

Morawiecki z całą resztą pisowskich renegatów, na dzisiejszej uroczystości w Wieluniu 83 rocznicy rozpoczęcia drugiej wojny światowej, mieli czelność zaprosić na te obchody pierwszego gangstera nazistowskiego, ukraińskiego reżimu w osobie samego kijowskiego błazna i narkomana w jednej osobie, który za pośrednictwem telebimu wygłosił przemówienie do zgromadzonego tam polactfa.

Jest to kolejne, nie liczę już nawet które, charknięcie nam wszystkim w twarz, a zarazem Mount Everest szydery z nas wszystkich, którą to zniewagę zgromadzeni tam poliniacy przyjęli bez żadnego słowa sprzeciwu, wiedząc przecież doskonale, że to Ukraińcy u boku Niemców 1 września 1939 roku, a potem 17 września, byli czwartym agresorem, po Słowacji, którzy wzięli udział w ludobójczej napaści na Polskę, za co Ukraińcy nie przeprosili Polaków do dziś, tak jak nie przyznali się i nie przeprosili również, za ludobójstwo dokonane przez siebie na naszych rodakach w latach 1939 – 1951 na Kresach II RP i obecnych ziemiach Południowo – Wschodniej Polski.

Ukraińcy zaatakowali bowiem Polskę zarówno 1 września u boku Niemców, wystawiając tzw. Legion Ukraiński pod dowództwem członków prowydu OUN Romana Suszki i Osypa Bojdunyka. A 17 września u boku sowietów kroczyło tysiące zaprzysiężonych członków OUN, którzy zaczęli za pełną zgodą i aprobatą swoich nowych sojuszników, dokonywać masowych ataków na ludność Polską zamieszkującą Kresy i mordować ją bez żadnej litości. Oblicza się, że tylko od 1 września do końca października bandy szowinistów z OUN wycięły w pień ponad 20 tysięcy naszych rodaków.

Poza tym ochoczo dostarczali NKWD gotowe listy proskrypcyjne polaków i polskiej inteligencji, którzy w wyniku ukraińskich donosów, byli następnie masowo wywożeni na Sybir i do Kazachstanu. Byli i pozostają do dziś obok Litwinów i Białorusinów beneficjentami paktu Ribbentrop – Mołotow.

Poliniacy mimo to, puścili te obelgi, skierowane pod ich adresem przez Zełenskiego mimo uszu, traktując je jako komplementy, rzecz jasna nawet słowem nie protestując przeciwko tej kpinie z nich samych i kolejne plunięcie im w twarz przyjęli wręcz z zadowoleniem, jako wyraz normalizacji relacji z obecnym państwem ukraińskim i coraz lepszych stosunków wzajemnych z banderowskim, rządem Samostijnej, nagradzając jeszcze tego stepowego golema, gromkimi brawami.

Z telewizyjnych obrazków, jakie można było obejrzeć dzisiejszego poranka, nasuwa się tylko jeden, nieodparty wniosek, a mianowicie, że skurwienie tego narodu przebiło już wszystko, co miało miejsce, kiedykolwiek wcześniej, nie tylko w jego historii własnej, ale także w całej historii świata, gdzie podobnego zachowania jakiegokolwiek innego narodu, takiego, jakie prezentuje dziś większość Polaków, można szukać ze świecą, bez żadnych widoków na powodzenie, by znaleźć choćby coś podobnego na przestrzeni dziejów, do tego co prezentują dziś swoim zupełnie niepojętym zachowaniem moi rodacy, będącego dosłownym odzwierciedleniem, całkowitej utraty zdolności instynktu samozachowawczego, z chęcią popełnienia dobrowolnego, zbiorowego samobójstwa, z niewiadomych, bo zupełnie niewytłumaczalnych w sposób logiczny powodów.

Najbardziej ordynarnym w całym tym przemówieniu kijowskiego błazna, było porównanie atakowanych przez Niemców 1 września 1939 roku, Wielunia, Westerplatte,Warszawy i innych polskich miast, miasteczek i wsi, do obecnych banderowskich twierdz, takich jak m. in Mariupol, Charków, czy Odessa, w których ukraińscy naziści z Azowa, Ajdara i innych ludobójczych, ukraińskich formacji zagłady, przetrzymywali, bądź nadal przetrzymują ludność cywilną tych miast, jako zakładników, których używali, bądź nadal używają jako żywych tarcz, co jest dokładnie powieleniem hitlerowskich wzorców prowadzenia działań militarnych z okresu drugiej wojny światowej. I tych zbrodniarzy i ich czyny, które są dokładnym odzwierciedleniem tego, co czyniło niemieckie żołdactwo we wrześniu 1939 roku w Polsce, zrównał on z polskimi ofiarami hitlerowskich zbrodniarzy, w gronie których Ukraińcy odgrywali wówczas jedną pierwszoplanowych ról. Mimo to, ten poliński motłoch naprawdę się cieszył z tego co usłyszał i że ten banderowski, stepowy gnom ,,poklepał” ich za to w nagrodę po plecach, jacy są fajni, kupując bezrefleksyjnie ten prymitywny kit, wciskany im na bezczelnego, jako prawdę objawioną.

Świadczy to wszystko o tym. że Polacy, w każdym razie ich zdecydowana większość, leży dziś dosłownie twarzami w gnoju, uznając tą sytuację w jakiej się znaleźli za zupełnie naturalną i oblizując się przy tym z rozkoszą smakiem tego gówna, niczym smakiem czekoladek Lindta, zapewniając jednocześnie wszystkich wokół, jacy są z tego powodu szczęśliwi i zalecają naśladownictwo ich postępowania innym, jako wyrazu prawdziwej europejskości w każdym calu. To już dosłownie dno dna jego upadku, z którego najprawdopodobniej już nigdy się nie podniesie. Przynajmniej na chwilę obecną, nie ma takiej opcji. I trudno raczej oczekiwać zmiany tej sytuacji na inną, niosącą jakąś nadzieję na zmianę jego położenia, ani w bliższej, ani też w dalszej przyszłości.


Jacek Boki

1 Wrzesień 2022 r.

 

Przypisy:

 


 

KOMENTARZ BIBUŁY: Od razy wyjaśniamy, że nie gustujemy w użytych przez Autora niesalonowych określeniach, ale biorąc pod uwagę powagę sytuacji i obrany przez obecne władze kierunek dążący do niszczenia Polski, zniekształcania historii i zakłamywania rzeczywistości – rozumiemy emocje.

 


 

Skip to content