Zakwestionowany postęp społeczny – Biskup Ryszard Williamson

O ile „socjodynamika” nie jest jeszcze słowem, które można znaleźć w jakimkolwiek porządnym angielskim czy amerykańskim słowniku, to jednak jest to rzeczywistość równoległa do aerodynamiki. Tak jak istnieją obiektywne prawa aerodynamiki, które muszą być dokładnie przestrzegane, jeśli nie chcemy, aby nowy samolot rozbił się zaraz po starcie, tak też istnieją obiektywne prawa dotyczące rozwijania się i przetrwania każdej społeczności ludzkiej, jeśli ta społeczność chce przetrwać, a nie rozbić się o ziemię. Thomas Jefferson (1743-1826) był błyskotliwym amerykańskim prawnikiem, który odegrał wiodącą rolę w założeniu nowego państwa w postaci USA w 1776 roku, i, o ile nie jest to fałszywy cytat, miał on powiedzieć, jak ten nowy naród miałby wyglądać: „Pokażemy światu, że nie potrzebuje kardynałów ani królów”. Innymi słowy, ludzie mogą rządzić samodzielnie bez boskiego autorytetu, religijnego czy cywilnego, który by ich wspierał. Krótko mówiąc, ludzki rząd nie potrzebuje Boga.

Sercem konstytucji USA była zasada podziału władzy na trzy gałęzie: ustawodawczą (tworzenie prawa), sądowniczą (rozsądzanie sporów przez sądy) i wykonawczą (stosowanie prawa), tak aby przy braku Istoty Wyższej, która kontrolowałaby działalność władzy, każda z jej trzech ludzkich gałęzi mogła działać jako kontrola dla dwóch pozostałych. Nie można zaprzeczyć, że od 1776 roku USA rozkwitały i były tak zamożne, że XX wiek był nazywany przez wielu „amerykańskim stuleciem”. Oznaczało to, że Stany Zjednoczone jawiły się wówczas dzięki swojej ekonomicznej i politycznej potędze, podziwianej i naśladowanej na całym świecie, jako naród wiodący na całym globie. Jednak w XXI wieku żaden poważny obserwator nie może zaprzeczyć, że w 2022 roku prezydent USA, który został wybrany w skradzionych czy też sfałszowanych wyborach, jest całkowicie niezdolny do sprawowania swojego wysokiego urzędu, a naród znajduje się na skraju wojny domowej. Co poszło nie tak?

Wielu przyjaciół USA zadaje sobie to pytanie. W ciekawym artykule Jeffreya Tuckera https://www.theepochtimes.com/supreme-court-targets-the-real-enemy_4571651.html?utm_source=ai&utm_medium=search, autor wskazuje, że począwszy od końca XIX wieku w USA wyłania się czwarta gałąź władzy, cały czas rosnąca w rozmiar, zakres i siłę, przejmująca coraz więcej władzy. Jest to obecnie, jak twierdzi, niewybieralna biurokracja z około 432 agencjami, zatrudniająca prawie 3 miliony ludzi, których nie można zwolnić ani kontrolować. Dla Tuckera istnienie i szkodliwość tej biurokracji uwydatniła niedawna decyzja Sądu Najwyższego przeciwko jednej z jednostek wchodzących w skład tej biurokratycznej struktury, a mianowicie Agencji Ochrony Środowiska, która zdaniem Sądu przekraczała swoje uprawnienia.

Dla Tuckera był to godny podziwu przypadek, gdy władza sądownicza narodu utrzymała w ryzach władzę wykonawczą, co było w pełni zgodne z konstytucją USA. Jako inny przykład agencji tego samego rodzaju, wymykającej się bezpodstawnie spod kontroli konstytucyjnej, wskazuje on Rezerwę Federalną, powołaną do życia w 1913 roku przez Kongres, ale od tego czasu zarządzającą całą ekonomią i polityką USA (patrz „Komentarze Eleison” z 7 marca i 23 maja 2022 roku). Czy Tucker zdaje sobie sprawę z tego co mówi?  Jeśli ma rację co do tych niekonstytucyjnych agencji, to oznacza, że od ponad wieku życiem USA kieruje instytucja ignorująca Konstytucję z 1776 roku, aby ominąć jej słynny „mechanizm kontroli i równowagi”.

Jednak czy to nas w ogóle dziwi? Pismo Święte mówi: „Lepszy jest pies żywy, aniźli lew zdechły” (Koh 9, 4). Tym bardziej: lepsza sfora żywych psów niż kartka papieru. To żywi sędziowie Sądu Najwyższego w 1973 roku odkryli w Konstytucji USA „prawo” do aborcji, żywi sędziowie w 2022 roku stwierdzili, że przecież go tam w ogóle nie ma. Wszystko zależy od żywych istot ludzkich. Kto ma władzę, aby utrzymać ludzi w jakiejkolwiek realnej kontroli i równowadze? Niegdyś na amerykańskich monetach widniały słowa: „Jeden Naród pod Bogiem”. To od Pana Boga pochodzi to, co kiedyś czyniło Stany Zjednoczone wielkimi, w każdym realnym sensie, w jakim były one naprawdę wielkie. I jeśli Stany Zjednoczone, czy też jakikolwiek inny kraj, nie zwrócą się z powrotem do Boga, ludzie rozerwą je na strzępy.

Kyrie eleison.

+Biskup Ryszard Williamson

Komentarz Eleison nr DCCLXXXV (785)

30 lipca 2022

Za: Non Possumus - Katolicki Ruch Oporu - Komentarze Eleison Jego Ekscelencji Księdza Biskupa Ryszarda Williamsona | https://fsspxr.wordpress.com/komentarze-eleison/

Skip to content