Dobre strony kryzysu: cięcia w programach indoktrynacyjnych nt ‘Holokaustu’

Aktualizacja: 2009-08-31 10:55 am

Jill Coble, nauczycielka ze średniej szkoły w miejscowości Smyrna w stanie Tennessee “nigdy nie opuściła tematu Holokaustu podczas wykładanego przez nią przedmiotu ‘nauki społeczne’ (social studies), korzystając z możliwości wywołania dyskusji o niebezpieczeństwach propagandy.” – donosi dumnie amerykański dziennik USA Today. Pani Coble jest bowiem ‘koordynatorką’ zajęć o Holokauście w stanowej “Komisji Edukacji na temat Holokaustu”, która ma za zadanie organizowanie lekcji o “nienawiści i prawach człowieka”.

Niestety, ku rozpaczy pani Coble i jej zwierzchników, tzw. kryzys ekonomiczny daje się we znaki również w tej szczególnej dziedzinie jaką jest dbałość o “edukację na temat Holokaustu”. Okazuje się, że w samym tylko stanie Tennessee obcięto stanowe dotacje w wysokości 128 tysięcy dolarów dla tej grupy nauczycieli. W innych stanach jest podobnie: działająca w New Jersey ‘Komisja Edukacji Holokaustu’ – okazuje się, że w każdym prawie stanowym wydziale edukacji lobby żydowskie wymusiło stworzenie tego typu komisji – otrzyma w tym roku “jedynie” 200 tysięcy dolarów zamiast dotychczasowych ćwierć miliona. W stanie Nevada, cięcia wynosić będą 70 tysięcy dolarów w ciągu dwóch kolejnych lat, w Pennsylvanii – 60 tysięcy dolarów.

Na cięcia w programach indoktrynacyjnych, ubolewa dyrektor żydowskiej Ligii Przeciwko Zniesławieniu Anti-Defamation Leauge – ADL, Abraham Foxman.

Patrząc na sponsorów tych programów, lektury z których korzystają, prezentowane na nich filmy, na grupy kształcące nauczycieli oraz zapraszanych gości, zamiast szczytnego słowa ‘edukacja’ można nazwać program bardziej prawidłowo: indoktrynacją w duchu wyższości cierpień narodu żydowskiego i nienawiścią do prawdy historycznej. Lekcje służą bowiem do wpajania w młode pokolenie wyjątkowości tzw. Holokaustu, z położeniem akcentu na “przyczyny” nienawiści jaką mają być bezpośrednio “prawicowe rządy Hitlera” (bowiem indoktrynatorom do głowy nie przyjdzie, że chodzi o skrajnego lewicowca, takiego samego socjalistę jak oni sami, tylko zamiast o odcieniu międzynarodowym, to narodowym), a pośrednio oczywiście religia katolicka. Polska prezentowana jest jako kraj, w którym miał miejsce tzw. Shoah, a Polacy jako – w najlepszym przypadku – bierni obserwatorzy, a najczęściej jako współwykonawcy i pomocnicy nieokreślonych “nazistów”. Jednocześnie, opracowany przez żydowskie masońskie organizacje typu ADL program “zajęć o Holokauście”, nie dopuszcza nie tylko do kwestionowania ale i zwykłej dociekliwości na temat liczby ofiar żydowskich, przyjmując kabalistyczną i niezmienną liczbę “6 milionów”. Ciekawe jak wyglądałyby zajęcia gdyby plaga tzw. “programów edukacyjnych” rozpoczęła się na dobre przed 1990 rokiem i jak próbowano by wyjaśniać nagłą zmianę obowiązujących przez 40 lat “4 milionów ofiar” obozu KL Auschwitz, na dzisiejszy nowy standard, czyli “ponad 1 milion”. Czy reformy systemu edukacji zawierałyby również odpowiednie nowe wytyczne dotyczące dodawania i odejmowania?

Opracowanie: Bibula Information Service (B.I.S.) - www.bibula.com - na podstawie USA Today
Tags: ,

Drukuj Drukuj

 

ZASADY PRZEDRUKU Z SERWISU INFORMACYJNEGO BIBUŁY:
Przedruki dozwolone, pod warunkiem podania źródła (np. "bibula.com" lub "Serwis Informacyjny BIBUŁA"), i/lub pełnego adresu internetowego: http://www.bibula.com/?p=13504 oraz niedokonywania jakichkolwiek skrótów lub zmian w tekstach i obrazach.


Przedruk materiałów zastrzeżonych przez Autora tekstu źródłowego bądź strony źródłowej, dozwolony jedynie po uzyskaniu stosownej zgody Autora.


Opinie wyrażane w tekstach publikowanych na łamach BIBUŁY są własnością autorów i niekoniecznie muszą odpowiadać opiniom wyrażanym przez Redakcję pisma BIBUŁY oraz Serwis Informacyjny BIBUŁY.


UWAGI, KOMENTARZE:

Wszelkie uwagi odnośnie tekstów, które publikowane były pierwotnie w innych mediach, prosimy kierować pod adresem redakcji źródłowej.
Uwagi do Redakcji BIBUŁY prosimy kierować korzystając z formularza [tutaj]