Marksizm = religia – Biskup Ryszard Williamson

Istotą marksizmu jest odrzucenie Boga.
Kiedy biedni ludzie to zrozumieją?

 

Stare powiedzenie mówi, że „kije i kamienie połamią mi kości, ale słowa nigdy mnie nie skrzywdzą”, ale nie zawsze jest ono prawdziwe. Słowa mogą bowiem mieć w sobie siłę niszczenia oponenta. Pierwszą nagrodę w tym względzie należy przyznać słowu „antysemita”, ale w ostatnim czasie słowo „rasista” mu dorównuje. Skąd wzięła się ta obsesja na punkcie „rasy” i dlaczego bycie „rasistą” stało się tak złe? James Lindsay to 43-letni amerykański pisarz i krytyk kultury, o którym można by powiedzieć, że należy do pokolenia, które wprawdzie urodziło się i zostało wychowane w lewicowym sposobie myślenia, ale które zaczyna przechylać się na drugą stronę, podobnie jak w swoim czasie Dostojewski i Sołżenicyn. Lindsay tłumaczy w dwóch etapach, jak doszło do tego, że „rasa” nabrała nieproporcjonalnie dużego znaczenia, które nadaje się jej obecnie.

W pierwszym etapie Lindsay dowodzi, że marksizm powinien być raczej nazywany marksijaństwem, ponieważ jest on jednym z najprostszych substytutów chrześcijaństwa. Lindsay twierdzi, że jest to bardzo wyraźne w „Rękopisach ekonomiczno-filozoficznych” z 1844 roku, które nie są tak znane jak „Kapitał” Marksa z 1867 roku, ale które mogą okazać się ważniejsze i ciekawsze. W drugim etapie Lindsay pokazuje, jak system filozoficzny Marksa, jako następcy subiektywistycznego Kanta i ewolucyjnego Hegla, podlega ciągłej ewolucji, tak że rewolucja komunistyczna nie tylko może, ale – jak powiedział Lenin – musi podlegać zmianom stosownie do okoliczności epoki. A to właśnie inny żydowski myśliciel, Herbert Marcuse (1898-1979), w połowie XX wieku z sukcesem dowodził, że klasa robotnicza jako dźwignia rewolucji jest przestarzała i musi zostać zastąpiona przez rasę! Stąd quasi-religijne znaczenie rasy, jako środka do dalszego wywracania świata do góry nogami.

Religia, która wywraca świat do góry nogami? Tak, to właśnie jest komunizm, uznany przez Winstona Churchilla za „chrześcijaństwo z tomahawkiem”, a przez Piusa XI za „mesjanizm materializmu”. Około 1851 roku angielski poeta Matthew Arnold (1822-1888) usłyszał w falach na plaży w Dover „melancholijny, długo zanikający krzyk wiary na całym świecie”. W miarę jak chrześcijaństwo wycofywało się, niczym woda w czasie odpływu, w umysłach i życiu ludzi pozostawała ogromna pustka, którą trzeba było czymś, czy też – jak powiedział Chesterton – czymkolwiek, wypełnić, ale najlepiej czymś, co przynajmniej sprawiałoby wrażenie, że jest w stanie zaspokoić te potrzeby człowieka, na które dotychczas odpowiadało chrześcijaństwo. I to właśnie, zdaniem Lindsaya, czynił i nadal czyni marksizm. Bowiem Marks przedstawiał coś więcej niż tylko teorię polityczną i społeczną. Stworzył teologię, kompletną teorię człowieka i natury ludzkiej. Przedstawmy poszczególne elementy chrześcijaństwa i zobaczmy, jak Marks je zastępuje.

Chrześcijaństwo ma Boga, który określił cel i kierunek, w którym powinien podążać świat, Boga, którego byt jest realny i niezmienny (ontologia) oraz możliwy do poznania (epistemologia). Królestwo Boże możemy osiągnąć w niebie, natomiast na ziemi rajski ogród został utracony na skutek grzechu pierworodnego i wszystkich wynikających z niego grzechów. Niemniej jednak mamy nadprzyrodzoną drogę odkupienia od grzechu, zarówno pierworodnego, jak i osobistego, dzięki Jezusowi Chrystusowi, naszemu Zbawicielowi i Odkupicielowi.

A teraz spójrzmy na teorie Marksa. Pozbywa się on jakiegokolwiek prawdziwego Boga i zastępuje go człowiekiem. Religia jest tylko „opium dla ludu”. W ontologii marksistowskiej byt może być realny, ale z pewnością nie jest niezmienny, ponieważ nieustannie ewoluuje (Hegel) i nie jest obiektywny, lecz tylko subiektywnie poznawalny (Kant). Niemniej życie człowieka na ziemi ma swój kres i cel, którym jest triumf rewolucji socjalistycznej, dzięki której wszyscy ludzie będą żyli w komunistycznej harmonii, odtwarzając na ziemi królestwo Boże i rajski ogród. Nowym grzechem pierworodnym, który skaził wszystkie niesocjalistyczne społeczeństwa na ziemi, jest własność prywatna, ponieważ tworzy ona podział pracy, a to z kolei prowadzi do powstania społecznych stosunków dominacji, wyzysku i alienacji. Komunizm znosi więc własność prywatną (Karl Schwab) i wszelkie rozróżnienia klasowe. Nastąpi powszechne odkupienie, gdy tylko mechanizm państwa przestanie być potrzebny do ustanowienia powszechnej równości. W międzyczasie wszyscy ludzie muszą stanąć po stronie rewolucji, pracować z nią i dla niej, aby stworzyć raj na ziemi, gdzie człowiek będzie Bogiem.

Jeśli macie czas, obejrzyjcie sami wykłady Lindsay w internecie. Drugi etap jego wywodu na temat korzeni dzisiejszego „rasizmu” znajdziecie w przyszłotygodniowej edycji niniejszych „Komentarzy”.

Kyrie eleison.

+Biskup Ryszard Williamson

 

Komentarz Eleison nr DCCLXXI (771)

23 kwietnia 2022

Za: Non Possumus - Katolicki Ruch Oporu - Komentarze Eleison Jego Ekscelencji Księdza Biskupa Ryszarda Williamsona (23 kwietnia 2022) | https://fsspxr.wordpress.com/komentarze-eleison/

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on pinterest
Skip to content