Przejrzyj na oczy – Jerzy Karwelis

To powtarzalny rytuał. Co roku w styczniu, w tym dość późno, zbiera się Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy. Rytualność polega nie tyle na powtarzalności formy czy organizacji, ale na corocznej kalce „dyskusji”. Ja już rok temu popełniłem długi tekst dlaczego nie daję na Orkiestrę i nie będę się powtarzał, bo tu się niewiele zmieniło. A jeśli już, to na gorsze, o czym pod koniec.

 

 

Jak co roku znów zobaczymy ten szantaż, że jak nie dasz na Jurka, toś samolubny kmiot, że Owsiak ratuje padającą służbę zdrowia, że jest fajny, niespocony jak dziadersi z PiS-u. Ostatnio, wraz ze wzrostem wpływów w tej zbiórce, można obserwować wzmagającą się narrację. Zbieramy przeciwko PiS-owi. Na złość, by mu potem rekordami w oczy zaświecić. I Caritasowi, że klechy tam coś dziobią po kościołach a my im na to – proszę… No to w sumie dobrze jest, że taki PiS jednak istnieje, bo bez niego ucierpiałyby nieratowane dzieci?

No i młodzi, zmobilizowani, będą zbierać na ulicach, porobi się finały (teraz pewnie już z ochroną), gdzie znowu będziemy mieli do czynienia z woltą narracji. Bo jak się ludzie modlą u takiego Rydzyka to się zarażają, o Sylwestrze Marzeń nie wspominając, za to u Jurasa – pełen spontan i brak transmisji, bo wirus się taktownie przyłącza do charytatywy.

No, bo Jerzy zadarł z nieSzczepanami, bo na swój festiwal nie wpuszczał niezaszczepionych i pyskował do Kazika z Kultu w sprawach sanitaryzmu. Ja widzę po tym coraz częściej w internetach, że w takim razie, jak ktoś podejdzie na ulicy z puszką do niezaszczepionego, to nie dostanie nic, albo i złe słowo. W dodatku niektórzy, co dali na Orkiestrę w zeszłym roku trochę się zdziwili, jak się okazało w trakcie kryzysu na granicy, że dali na wsparcie pomocy dla nachodźców, bo Jerzy „z wolnych pieniędzy” zaczął tam uskuteczniać swoje projekta. Ludzie dawali pieniądze na „Finał z głową”, a okazało się, że na wątpliwą pomoc uchodźcom znad białoruskiej granicy. A temat podzielił Polaków, bo wielu z nich uważało i uważa, że oferowanie pomocy, nie tylko humanitarnej, ale wręcz w przekroczeniu nielegalnie granicy, zachęca wręcz egzotycznych turystów do podróży w celach transferowych via Polska.

Nasz bohater i jego środowisko miało pewien epizod w ciągu roku, który każe się przyjrzeć prawdziwym intencjom. Jerzy Owsika poparł czarne marsze dotyczące prawa do aborcji, zaś ludzie go popierający w takich marszach maszerowali. Teraz będą zbierać na dzieci, rozumiem, że te, co się wyabortować nie dały. Moim zdaniem to hipokryzja, być za zabijaniem nienarodzonych, i jednocześnie być za ratowaniem ich życia i zdrowia, ale tylko wtedy jak mama podejmie heroiczną decyzje i urodzi.

Mamy też nową świecką tradycję – oferty celebrytów. Skończyło się dawanie gadżetów na licytację. Teraz prezentem jest sama obecność, pobywanie w towarzystwie jarzącego się światłem sławy celebryty. I ludzie idą na to – płacą po paręnaście tysięcy za kolację z medialną czy polityczną sławą, można się za kasę też przespacerować z jednym czy drugim.  

No, a po niedzieli będziemy mieć cały tydzień radosnych doniesień ile to się dało zebrać na złość PiS-owi, będziemy porównywać te kwoty z karami za Turów. Taki rytuał. Przyznam, że mnie to trochę już nudzi, ta powtarzalność narracji. Wszak to już 30 lat mija i Orkiestra z radosnego pikniku pierwszej (i często ostatniej) przygody Polaków z dobroczynnością wyewoluowała w upolitycznioną imprezę, którą przykrywa kolejny szlachetny cel. I jak nie dasz, toś morderca chorych dzieci, i ci w oczy zaświecą jakimś uratowanym przez Jurka dzieciakiem, który by nie przeżył bez sprzętu z czerwonym serduszkiem.

W tym roku zbieramy pod hasłem „Przejrzyj na oczy”, bo zbiórka jest na diagnostykę okulistyczną dzieci. Popieram, nie zrzucę się. Właśnie mi przyszedł rachunek za Nowy Ład. Ubyło mi tyle, że w moniakach nie weszło by do żadnej puszki. Głównie na składkę zdrowotną. A więc w pewnym sensie – już dałem. I będę dawał co miesiąc.  

PS. Idę popatrzeć do internetu jak tam ciężarówki wjeżdżają do Ottawy. Potem pooglądam telewizję, by zobaczyć jak bardzo tego media nie pokazują.     

Jerzy Karwelis

29 stycznia, dzień 698.

Wszystkie wpisy na moim blogu „Dziennik zarazy”.

Za: Dziennik zarazy (29 stycznia 2022) | https://dziennikzarazy.pl/29-01-przejrzyj-na-oczy/

Skip to content