Po co gonić prymusa, skoro ten goni w przepaść? – Jerzy Karwelis

Najgorzej jak się prymus wykopyrtnie i zaryje nieskazitelną twarzą w piachu. Taki był śliczny, izraelski… Bo to o Izraelu będzie. Pokazywany światu jako prymus w zaszczepianiu na masową skalę. Szybka akcja szczepienna, ostre pompowanie drugiej dawki, „wspierające” obostrzenia i segregacja. Wszyscy uśmiechnięci, łącznie z premierami, na wyścigi kłuli się w świetle reflektorów telewizji. W tym światowych, bo przykład prymusa miał działać inspirująco.

I co? No prymus leży. Nie mówię tego z satysfakcją, bo chciałbym, żeby szczepionki działały, ale co mam zrobić jak nie działają? Zaprzeczać faktom, jak ci, co szczepią? To kto się zajmie tymi faktami, jak wszyscy je opuszczą? Czy w związku z tym, że przestaniemy je zauważać, to one znikną? No, może znikną z debaty, której nie ma, ale nie z rzeczywistości. W związku z tym będziemy je wypierać? Ale jak wyprzeć rekordowe wzrosty zakażeń, zaszczepionych w szpitalach, wreszcie – zgony?

No bo w Izraelu poszło źle. Jak się popatrzy na poniższy wykres widać, że przodują najbardziej zaszczepieni. My, na dole, ale nasze lokalne ultrasy namawiają, żebyśmy się chyba podnieśli na tym wykresie. Świat zaszczepiony wystrzelił w górę, a więc i nasz prymus.

 

 

A teraz odcedźmy tylko Polskę i Izrael.

 

 

No i do czego namawiają (-ali?) nas fachowcy z Rady, opozycja i znacząca część władz? Jak pisałem, byśmy weszli na ścieżkę „wypłaszczania krzywej”, tyle, że w pionie? Przecież dopiero taka polityka zapełni nam szpitale, tak że zatkają się już dokumentnie. Na to minister Niedzielski przygotowuje znowu służbę zdrowia, by znowu ją ujenoimiennić, likwidując oddziały specjalistyczne i przerywając terapie inne niż kowidowe, co się skończyło ponad 140.000 niekowidowymi ponadnadmiarowymi zgonami? W krajach, które idą tą drogą przy bywa zakażeń w sposób skokowy, zapełniają się szpitale i jak pójdziemy w to samo, to sami szczepieniami sprokurujemy sobie falę, która zaleje całe szpitalnictwo i będziemy później w mediach płakać nad rozlanym mlekiem i obwiniać niezaszczepionych za własne decyzje?

Skąd to się bierze, w takim Izraelu? Warto wiedzieć, bo jak pójdziemy (Sabo) tą drogą, to zaraz tam wylądujemy. My się zmagamy z decyzją na trzecią dawkę, bo 5 milionów drugodawkowiczów wciąż się waha.

 

 

A Izrael już przerabia skutki dawki trzeciej i eksperymentuje z czwartą. I wyszło z badań tam u nich, że z tymi dawkami „przypominającymi” jest tak, że podobno białko kolcowe Omikrona znacznie różni się od tego generowanego przez szczepionki i kolejne dawki nie mają tu zbytniego sensu. W omówieniu badań ze strony izraelskich lekarzy więcej słów o wierze, że kolejne dawki zadziałają. Jakież to naukowe argumenty, dla nas koronarealistów, przezywanych od zaboboniarzy, którzy WIERZĄ ponoć w gusła. Jak się poczyta omówienie tych wyników, mających uzasadnić kolejne dawki, to tam się dopiero widzi, nawet już nie dowody, nawet już nie tezy do sprawdzenia ale rozpaczliwe poszukiwanie czegokolwiek co zadziała. Jest to polowanie na samopotwierdzającą się hipotezę. Bardziej w kategoriach psychologii zawierzenia, niż medycynie opartej na faktach.

Tak, i to my jesteśmy płaskoziemcami. Antyszczepionkowcami, którzy przyjęli wszystkie nakazane szczepionki, wykluczeni z tego tylko powodu, że nie wzięli tej jedynej, która obowiązkowa nie jest.

I co teraz Państwo (to nie jest pytanie do antysemitów, choć tak może zabrzmieć) z tym Izraelem? Jak ze Szwecją, nie będziemy patrzeć w tamtą stronę, by nie psuć sobie faktami utrwalonego modelu postrzegania świata, który nie ma nic wspólnego z rzeczywistością?

Jerzy Karwelis

Za: Dziennik zarazy (18 stycznia 2022) | https://dziennikzarazy.pl/18-01-po-co-gonic-prymusa-skoro-ten-goni-w-przepasc/

Skip to content