Orędzie żydowskiego kandydata na prezydenta Francji godne największego katolickiego apologety

Poniżej prezentujemy tłumaczenie orędzia wygłoszonego przez żydowskiego kandydata na prezydenta Francji, Erica Zemmour. Jest rzeczą niewyobrażalną w dzisiejszych czasach aby amerykański polityk – i jakikolwiek polityk, w jakimkolwiek państwie na świecie, włączając w to „katolickich” przywódców w Polsce – wygłosił podobne słowa na Boże Narodzenie, święto narodzin Jezusa Chrystusa, Mesjasza. Słowa prawdy, rozsądku, nadziei, wiary.

 

Dziś wieczorem, chrześcijaństwo świętuje Boże Narodzenie. Ale nie tylko chrześcijaństwo. Bo nie trzeba być chrześcijaninem, żeby świętować Boże Narodzenie. Wystarczy kochać Zachód w ogóle, a Francję w szczególności.

Noc wigilijna rozpoczyna świętowanie cywilizacji – naszej cywilizacji – która oświeciła historię ludzkości. Cywilizacji, która wierzy, że człowiek jest absolutnie wolny, niezależnie od urodzenia, przeszłości, środowiska, drogi życiowej.

W świecie chrześcijańskim wolność ma boską naturę i musi być chroniona jak najcenniejszy skarb.

Jest to cywilizacja, która wierzy, że ludzie są równi pod względem godności. Wszyscy, od prostytutki do króla, i wszyscy pomiędzy nimi – żebrak, bogacz, wdowa, sierota, żołnierz, trędowaty – są dziećmi Boga i wszyscy są wobec Niego równi. Żadnej rasy, żadnej klasy – święta równość.

Cywilizacja, która wierzy, że to, co piękne, jest również święte. Cywilizacja Rembrandta, da Vinci, Bacha, Mozarta, Beethovena, obrazy, rzeźby, dzieła o technicznej perfekcji i niesamowitej głębi.

Cały świat zachwyca się sztuką Zachodu. Nie sposób nie zachwycić się Pietą Michała Anioła.

Cywilizacja, która wierzy, że prawda nie jest ani teoretyczna, ani względna, ale konkretna, wcielona i święta. Zaprzeczyć prawdzie to zaprzeczyć Dobru. Kłamstwo jest zarówno codziennym, jak i wiecznym obliczem zła.

Ten bezgraniczny szacunek dla prawdy umożliwił ogromny rozwój filozofii i nauk ścisłych na Zachodzie.

Cywilizacja, która wierzy, że niebo na ziemi nie istnieje i nigdy nie powstanie. Cywilizacja, która odmawia wiarygodności utopiom i projektom idealnego społeczeństwa – komunizmowi, nazizmowi – które zniszczyły XX wiek i grożą XXI nowym, jeszcze bardziej niepokojącym obliczem.

Cywilizacja, która sprzeciwia się totalitaryzmowi jak dzień nocy. Cywilizacja, która wierzy, że łagodność, czułość i miłość są lepsze od wszystkich innych ludzkich odruchów.

Wiedza o tym, jak zwyciężyć w wojnie jest dobra i świat chrześcijański nie może nigdy odmówić prowadzenia wojny, gdy jest atakowany. Musi wygrać wojnę, ale wiedza o tym, jak wygrać pokój po zwycięstwie jest jeszcze ważniejsza.

Tej idei zawdzięczamy nieporównywalnie pokojowy charakter zachodnich społeczeństw, gdy są one wierne samym sobie.

Społeczeństwa popełniały błędy, pomyłki, zbrodnie, dlatego, że budowali je ludzie, a wszyscy ludzie są niedoskonali, egoistyczni, wierzący lub nie. Ale tę cywilizację trzeba traktować jako najbardziej rozwiniętą, zaawansowaną, kreatywną i tolerancyjną, jaką świat kiedykolwiek znał.

Francja zawdzięcza wiele katolicyzmowi, a świat zawdzięcza wiele katolicyzmowi francuskiemu.  Historia katolicyzmu we Francji, to historia niezrównanej świetności.

Ireneusz z Lyonu, Chlodwig, Św. Ludwik, Joanna d’Arc, Tomasz z Akwinu, który wykładał na Sorbonie, Bossuet, Fénelon, Blaise Pascal, Teresa z Lisieux, Paul Claudel i wielu innych.

Najstarsza córka Kościoła wydała na świat wiele wspaniałych dzieci, a nasze 86 katedr są najpiękniejsze ze wszystkich. Wiktor Hugo uczynił jedną z nich, ulubionym symbolem Francji na pięciu kontynentach.

Generał de Gaulle, w największym zaufaniu, regularnie się spowiadał. Jego wiara odegrała decydującą rolę w losach naszego kraju. Bez Krzyża nie byłoby Krzyża Lotaryńskiego.

W chwili gdy to mówimy, nie zapominajmy o setkach milionów chrześcijan – bo to są setki milionów – prześladowanych na całym świecie.

Cenzurowani, zastraszani, torturowani, mordowani: nigdy w swojej długiej historii ta religia nie była męczona w tak straszliwej ciszy. Uroczyście przysięgam, że Francja sprawi, że ich głos będzie słyszalny na arenie światowej.

Dziś wieczorem chrześcijanie świętują narodziny Jezusa. Ale inni – wszyscy  – we Francji również mogą świętować Boże Narodzenie. Bo to jest przyczyna choinek, prezentów, pocałunków i cudownych uśmiechów dzieci.

Moje nazwisko sięga starożytności i oznacza w języku berberyjskim „drzewo oliwne” – drzewo pokoju. Dziś wieczorem życzę wszystkim, aby znaleźli pokój – pokój w każdym z nas i pokój między nami.

Boże Narodzenie jest przeciwieństwem wojny domowej. Jest to pojednanie, które jaśnieje w mroku. Skromne i wzruszające Narodzenie, obecne w tak wielu rodzinach, niesie swoje przesłanie przez wieki. Cud powraca każdego 24 grudnia o północy.

Drodzy rodacy, Wesołych Świąt. Niech żyje Republika, a przede wszystkim niech żyje Francja.

 

Tłum. Sławomir Soja

Źródło: The American Conservative (December 27, 2021) – „Eric Zemmour’s Christmas” – Rod Dreher

Share on facebook
Share on google
Share on twitter
Share on linkedin
Share on pinterest
Skip to content