Największe badania w Wielkiej Brytanii: zaszczepieni zarażają innych w niemal takim samym stopniu jak niezaszczepieni

Z najnowszych badań przeprowadzonych w Wielkiej Brytanii wynika, że osoby zaszczepione preparatami określanymi jako „szczepionki przeciwko Covid-19” zarażają innych w niemal takim samym stopniu jak osoby niezaszczepione.

 

Największe dotychczas badania przeprowadzone w Wielkiej Brytanii nad rozprzestrzenianiem się „mutacji delta (B.1.617.2)” tzw. wirusa SARS-CoV-2 przeprowadzono przez połączone siły kilku instytucji rządowych: National Institute for Health Research, National Heart and Lung Institute oraz Imperial College of London. Wyniki opublikano w piśmie The Lancet [1].

W badaniach wykorzystywano system śledzenia i ustalania kontaktów zakaźnych (National Health Service Test and Trace), wprowadzony w UK we wrześniu 2020 roku. Z opisu wynika, że kandydatami były osoby żyjące razem w jednym domostwie dłużej niż 5 lat, lub nie żyjące razem, lecz znające się dłużej niż 5 lat. Wszyscy uczestnicy badań, w tym osoby z którymi konktaktowały się osoby badane zgodziły się na przeprowadzanie wymazów do testów PCR.

Wyniki badań – aczkolwiek przesycone pandemicznym żargonem i pseudonaukową nowomową („mutacja”, „szczepionki”, nigdzie nie wyizolowany „wirus SARS-CoV-2”, itp) – kończą się podsumowaniem, iż: „Szczytowa wiremia (peak viral load) u osób w pełni zaszczepionych, które zainfekowały się [wirusem SARS-CoV-2], jest podobna do osób niezaszczepionych”. Padają również niezręczne wnioski, iż „osoby w pełni zaszczepione mogą skutecznie transmitować infekcję do innych osób, w tym również do osób zaszczepionych, z którymi wspólnie mieszkają.”

Podsumowania te oczywiście poprzedzone są dogmatyczną a nienaukową mantrą – bez której żadne dzisiejsze pisma już nie drukują wyników badań –  że „szczepienia redukują ryzyko zarażenia się wirusem delta”.

Pomimo tego, wyniki po raz kolejny obalają „założycielski mit” szczepionkowy, jakoby szczepionki miały chronić przed transmisją koronawirusa. W żadnych badaniach producenta nie uwzględniono nawet tego założenia, nigdzie tego nie badano, nie ma ani jednego badania naukowego mogącego udowodnić tę spekulację, lecz media rozpętały propagandę o „skuteczności i bezpieczeństwie” szczepionek, w którą masy bezmyślnie uwierzyły, podsycane przez przekupne, głupie lub cyniczne gremia naukowo-lekarskie.

 

O poziomie „skuteczności” tzw. szczepionek przeciwko Covid-19 świadczą przepełnione szpitale osobami „w pełni zaszczepionymi” oraz rekordowe nadmiarowe zgony, w tym osób „w pełni zaszczepionych”, które „zaraziły się koronawirusem” i „zmarły na koronawirusa”.

W sumie: marnowane są pieniądze podatników na badania, które nigdy nie byłyby potrzebne gdyby nie rozpętano medialnej pandemii i gdyby leczono osoby chore na grypę (zamiast zabijać je protokołami szpitalnymi z podejrzeniami o „Covid-19” na podstawie fałszywych testów PCR). Nie byłoby też nadmiarowych zgonów gdyby nie zamknięto ludzi w domach, nie zestresowano ich pozbawiając wolności oraz możliwości zarobkowania, gdyby nie pozbawiono ich przez wiele miesięcy podstawowej opieki oraz gdyby nie rozpoczęto wyszczepiania groźnymi preparatami. Organizmy zmodyfikowane i osłabione działaniami „szczepionek” są dużo bardziej podatne na wszelkie patogeny, w tym na sezonową grypę.

Testowanie PCR i związane z nimi badania służą tylko rozwijaniu mitu pandemii, uzyskiwaniu przez naukowców funduszy na badania oraz kontynuowaniu pretekstu do wyszczepiania.

 

1. „Community transmission and viral load kinetics of the SARS-CoV-2 delta (B.1.617.2) variant in vaccinated and unvaccinated individuals in the UK: a prospective, longitudinal, cohort study”, The Lancet Infectious Diseases. Published: October 29, 2021

Oprac. www.bibula.com
2021-11-02

   

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on pinterest
Skip to content