In statu nascendi – Izabela Brodacka Falzmann

Historycy nieustannie zastanawiają się w jaki sposób w XX wieku, wieku rozwoju nauki i technologii powstały dwa wielkie zbrodnicze totalitaryzmy. W żaden sposób nie tłumaczą tego patologiczne osobowości ich przywódców. Wręcz przeciwnie, tym bardziej zdumiewające jest, że Niemcy, naród który wydał Bacha Beethovena i Kanta podporządkował się odrażającemu karłowatemu zboczeńcowi skrupulatnie realizując jego zbrodnicze rojenia. Dlaczego go poparli, dlaczego  nikt nie przeciwstawił się złu?

Trochę łatwiej zrozumieć uwielbienie jakim obdarzany był i nadal przez niektórych obdarzany jest batiuszka Stalin ze względu na specyficzną rosyjską mentalność narodową. Obecna pandemia (jak niektórzy trafnie nazywają plandemia) daje częściową odpowiedź na to pytanie. Decydentom udało się podzielić społeczeństwo na zwolenników i przeciwników szczepień, na tych którzy święcie wierzą w pandemię i tych którzy widza w niej groźną próbę wielkiego resetu, próbę wprowadzenia nowego światowego ładu to znaczy ogólnoświatowego, medycznego tym razem, totalitaryzmu. Historia przyzna kiedyś rację jednej ze stron tego sporu. Różnica poglądów jest normalną rzeczą i nie byłoby w niej nic dziwnego ani niepokojącego gdyby nie dyskryminowanie niezaszczepionych przypominające jako żywo stygmatyzowanie Żydów przed wprowadzeniem w życie niemieckiego planu ich ostatecznej zagłady.

Zachowanie zwykłych szarych ludzi, awantury jakie wybuchają w sklepach i tramwajach pomiędzy zamaskowanymi i niezamaskowanymi, daje częściową odpowiedź na pytanie dlaczego w zbrodnicze plany Hitlera dali się wciągnąć właśnie zwykli szarzy ludzie, dlaczego mieszczuchy francuskie pomiędzy niedzielną mszą i rodzinnym obiadem gorliwie pędziły z donosami na sąsiadów Żydów do merostwa, dlaczego ludzie nie stawiali przynajmniej biernego oporu złu. Otóż zwykli szarzy ludzie bardzo łatwo identyfikują się ze złem, szczególnie z tym w którym brali udział. Na przykład osoby które poddały się aborcji. Gdyba taka osoba powiedziała: „zrobiłam to co musiałam ale nie jestem z tego dumna” nawet dla przeciwników aborcji sprawa byłaby zakończona. Najczęściej taka osoba wdaje się jednak w dowodzenie, że aborcja to niezbywalne prawo kobiet, że nie ma w niej nic złego, że w czasie aborcji usuwa się tylko zlepek komórek a nie morduje dziecko.

Słynne doświadczenie Milligrama dowodzące, że zwykli, losowo wybrani ludzie są gotowi razić bliźniego prądem o wzrastającym napięciu tylko dlatego, że jak sądzą uczestniczą w naukowym eksperymencie dowiodło przy okazji czegoś bardzo znamiennego. To nie tylko autorytet naukowy prowadzących eksperyment oraz ślepe posłuszeństwo skłaniało tych ludzi do tak sadystycznych zachowań. Katujący  bliźnich prądem uważali, że taka jest ich rola, takie jest ich zdanie, taka jest po prostu ich  praca. That’s my job – to nadużywane w filmach amerykańskich powiedzonko uważane jest przez większość ludzi za wystarczające uzasadnienie uczestnictwa w czymś złym. Rzeźnik nie może przecież rozczulać się nad losem zabijanych zwierząt, kat nie powinien roztkliwiać się nad skazańcem, nauczyciel odmawiający promocji nie zastanawia się że być może rujnuje w ten sposób uczniowi życie. Podobnie funkcjonariusz SB który zabijał więźnia strzałem w tył głowy wykonywał w swoim mniemaniu po prostu swoją pracę. Gdyby nie on zrobiłby to ktoś inny.

Dokładnie na tej zasadzie wiele osób uczestniczy w okradaniu bliźnich godząc się bez najmniejszych skrupułów na rolę naganiacza oszustów. Są to choćby telemarketerzy i organizatorzy pokazów, którzy namawiają starsze osoby do zakupienia na raty uzdrawiającego materaca za 12 tysięcy czy kompletu garnków za 10 tysięcy. Mają oni pełną świadomość że uczestniczą  w oszustwie, bo wartość sprzedawanych przedmiotów jest skandalicznie zawyżana, a wpędzenie starszej osoby w pułapkę kredytową może służyć przejęciu jej  mieszkania. Podobnie komornicy i straż miejska bez skrupułów uczestniczyli w eksmitowaniu na bruk lokatorów ze zrabowanych mieszkań i kamienic choć sprawa złodziejskiej rzekomej prywatyzacji była powszechnie znana. Często osoby wykonujące „tylko swoją pracę” nie czerpią z oszustwa dodatkowych korzyści. Ich bierny udział sprowadza się do nie przeciwstawiania się złu.

Kiedy za czasów stalinowskich w zakładach pracy „rozrabiano” niewygodnego pracownika osądzając go publicznie i zmuszając do upokarzającej samokrytyki rzadko kto miał odwagę  tej praktyce się przeciwstawić. W czasach stalinowskich ludzie mieli prawo bać się aresztowania i  utraty pracy. Jednak kiedy w 1967 roku  z liceum  im. Narcyzy Żmichowskiej wyrzucano przed samą maturą Ludwika Stommę i Andrzeja Friedmana za zbieranie podpisów popierających agresję Izraela moje szanowne koleżanki zgodziły się na to jak jeden mąż choć zbieranie tych podpisów miało wyłącznie charakter antypaństwowego dowcipu. Jak pamiętamy lud pracujący miast i wsi  zganiany był wówczas na specjalne zebrania w zakładach pracy i zmuszany do potępiania tej agresji. Jak to sformułował Jedlicki- w łonie własnej partii chamy rozprawiały się z Żydami.

Nie byłam na tej sesji, bo na wszelki wypadek nie zostałam o niej powiadomiona, nie zaproszono również polonistki, z którą potem wpisałyśmy stosowny protest do protokołu. Nie przypisuję sobie żadnej zasługi, nie miałam wówczas dzieci i rodziny, a na tej pracy nie bardzo mi prawdę mówiąc zależało. Polonistka  miała jednak rodzinę, a  Ludwik Stomma był jej za wsparcie bardzo wdzięczny choć nie miało ono dla niego praktycznego znaczenia, bo jeżeli dobrze pamiętam kolejną szkołę załatwił mu dość szybko pan Ireneusz Gugulski. To już tylko historia pokazuje jednak dowodnie, że żadna (z wyjątkiem polonistki) z przyzwoitych przecież i uczciwych nauczycielek nie zdobyła się wówczas na skuteczne przeciwstawienie się partyjnemu dyrektorowi. Obecnie jest jeszcze gorzej. Wydaje mi się, że organizatorów pokazów i telemarketerów zupełnie nie obchodzi, że ich praca związana jest z oszukiwaniem ludzi. I tak ktoś to musi robić-argumentują. Tak się rodzi zło.

Izabela Brodacka Falzmann

Za: NaszeBlogi.PL - Izabela Brodacka Falzmann (16-10-2021) | https://naszeblogi.pl/60141-statu-nascendi

Share on facebook
Share on google
Share on twitter
Share on linkedin
Share on pinterest
Skip to content