Szczepionki działają! 95% hospitalizacji „na Covid” w Izraelu to ludzie w pełni zaszczepieni

Brytyjska rządowa agencja Public Health England (PHE) zasugerowała, że zaszczepione osoby, które zaraziły się odmianą delta B16172 koronawirusa (chodzi o zwaną wcześniej „mutację indyjską”), są tak samo zakaźne jak osoby nieszczepione. Agencja powiedziała, że ​​„wstępne dane … wskazują, że poziomy wirusa [SARS-CoV-2] u osób zarażonych [wariantem] delta, które zostały już zaszczepione, mogą być podobne do poziomów stwierdzonych u osób nieszczepionych”.

Innymi słowy: czy jesteś zaszczepiony, czy też nie – masz takie same szanse na kolejny „wariant koronawirusa”. Wniosek z planety kowidian: należy się szczepić.

 

Najnowsze dane pokazują, że wszystkie miejsca na świecie gdzie przeprowadzono największą liczbę wyszczepień ludności preparatami o nazwie „szczepionka przeciwko Covid-19”, zmagają się teraz z… falą „koronawirusa”. Takie kraje jak Wielka Brytania, Izrael, Chile, które szczyciły się tym, że zdezorientowane ich społeczeństwa poddały się wyszczepieniu w największym procencie, mają teraz nawiększy przyrost przypadków „koronawirusa”.

W Stanach Zjednoczonych CDC wydało ostrzeżenie, że w niektórych krajach nastąpił nagły wzrost nowych „przypadków koronawirusa”. Na liście są właśnie kraje o największej wyszczepialności. Uniwersystet John Hopkins stworzył moduł zawierający dane z 27 krajów, w których co najmniej 50% populacji jest wyszczepiona. Z modelu wynika, iż 20 krajów na tej liście to właśnie obszary gdzie „nowa mutacja koronawirusa” jest szczególnie groźna.

CDC wylicza najbardziej kraje, do których podróże są zakwalifikowane jako „bardzo duże ryzyko” zarażenia się „koronawirusem Covid-19”: Malta (77,51% wyszczepienia), Zjednoczone Emiraty Arabskie (72,37%), Seszele (70,22%), Urugway (65,64%, Bahrain (64,72%), Mongolia (61,85%), Hiszpania (59,55%), Portugalia (58,69%), Wielka Brytania (58,16%), Irlandia (57,33%), Malediwy (52,44%)…

Innymi słowy: Oficjalne dane to tylko koincydencja. Logika wskazuje, że aby zwiększyć liczbę przypadków „koronawirusa”, należy dalej prowadzić kampanię wyszczepiania. Należy wyszczepić wszystkich, a wtedy wszyscy będą, owszem chorowali, ale… już nie na „koronawirusa”, bo on magicznie zniknie. Wtedy ludzie – dotychczas zdrowi – będę chorowali na setki innych chorób, jako skutki poszczepienne. Ale nikt im tego nie powie, nikt nie zbada ich, nie porówna do niezaszczepionych, bo tych ma nie być. Bez grupy kontrolnej nauka i medycyna przestają się rozwijać, przestają istnieć. Zaczyna się magia. I to chodzi: o totalną manipulację w imię „nauki” i „medycyny”. Od tego mementu będą w stanie wmówić wszystko, bo nie będzie naukowych kontrargumentów. Nawet już nie będzie potrzebna cenzura…

 

W Izraelu 95% hospitalizowanych pacjentów w stanie krytycznym, to osoby w pełni zaszczepione. W społeczeństwie, gdzie jest 78% zaszczepionych (na dzień 4 lipca), wystąpił nagły wzrost „zachorowań na koronawirusa”. Dr Kobi Haviv występujący w News Israel 13 mówi, że „większość pacjentów to osoby zaszczepione, nawet ci w najgorszym stanie”, i dodaje kilka innych szczegółów.

Innymi słowy: nawet przysłowiowa mądrość żydowska zawiodła, gdyż i oni masowo poddali się propagandzie zapewniającej im zdrowie po kilku dawkach szczepionek. Izraelskie Ministerstwo Zdrowia mówi, że skuteczność produktu firmy Pfizer „spadła do bezwartościowego 39%”. Hmm. Gdyby rzeczywiście skuteczność wynosiła teraz 39%, to i tak przewyższałaby skuteczność szczepionek przeciwko sezonowej grypie, co byłoby cudem medycyny. Prawdodpodobnie skuteczność spadła z najwyższej granicy 1% do 0.39%, chociaż producent podał dziewięćdziesiąt-dziewięć-przecinek… Podał cokolwiek, bo i tak nie bierze on żadnej odpowiedzialności, więc zachował się jak cwany sprzedawca patelni i garnków opowiadający kolorowe bajki.

 

 

 

Jak jest w Polsce? Tego tak naprawdę nie wiemy, bo Ministerstwo Śmierci nie posiada danych. W państwie z tektury nie prowadzi się żadnych normalnych statystyk – poza kolekcjonowaniem danych o obywatelach, w ramach „Spisu powszechnego”. A Polska przeżywa niespotykaną falę nadmiarowych zgonów, których przyczyn nikt nie próbuje wyjaśnić, a nawet podejmować tematu. Lepiej milczeć i nie mówić, że w wyniku paniki, lockdownów, zniszczenia resztek systemu służby zdrowia, ludzie przez półtora roku potracili możliwość dostępu do leczenia, zrobiono z nich znerwicowane istoty wpatrzone – w niezbędnych maskach – w pasek telewizyjny i gdy pojawiło się wybawienie – stanęli w kolejkach na majówkach do wyszczepiania groźnym, niezbadanym preparatem. Teraz to oni najczęściej cierpią, a tendencja ta będzie tylko zwyżkowała.

Więc opatrznościowy rząd rozpowszechni kolejną fikcję o kolejnej „fali koronawirusa”, przed którą można zabezpieczyć się tylko poprzez wstrzyknięcie sobie kolejnej dawki preparatu. I widzowie TVP, TVN i TWTrwam uwierzą! Bo najważniejsza jest silna wiara. W cokolwiek.

Oprac. www.bibula.com
2021-08-11

Share on facebook
Share on google
Share on twitter
Share on linkedin
Share on pinterest
Skip to content