Zaraza kiblowa – Katarzyna TS

Najwyraźniej tak już jest, że raz na jakiś czas ludzkość musi zgłupieć. I to zgłupieć kompletnie, dokumentnie i bezapelacyjnie. Obecnie jesteśmy świadkami takiego zgłupienia i chociaż wydaje się, że nic już nas nie uratuje, to nie traćmy nadziei. Ta kowidowa paranoja musi kiedyś minąć. Póki co możemy obserwować, jak osoby, które chciałyby uchodzić za istoty rozumne, robią z siebie pośmiewisko opowiadając takie duby smalone, androny i kocopoły, że normalny człowiek z wrażenia zbiera szczękę z podłogi. Oto najnowszy wykwit mądrości wygłoszonych przez doktora Pawła Grzesiowskiego. W czwartek (8.07.2021) Grzesiowski udzielił „Gazecie Wyborczej” wywiadu, w którym wskazał na epidemiczne ryzyko związane z chodzeniem do toalety.

– Wariantem Delta koronawirusa SARS-CoV-2 można się zarazić nawet w toalecie. W Australii potwierdzono, że zdrowa osoba zakaziła się w toalecie, z której chwilę wcześniej wyszła osoba chora. Przyjmuje się, że obecnie w pomieszczeniu zamkniętym bez wentylacji wirus utrzymuje się w powietrzu przez godzinę od wyjścia chorego w wystarczającym stężeniu, by doszło do zakażenia – oświadczył Grzesiowski. – Wcześniej, żeby doszło do zakażenia, konieczny był bezpośrednio kontakt z chorym. Musiałby stać obok pani i rozpryskiwać w powietrzu swoją ślinę czy inne wydzieliny, by panią zakazić. W przypadku wariantu Delta chory mógłby już wyjść z pomieszczenia, pani weszłaby tam po nim, oddychała tamtejszym powietrzem i przez to się zakaziła – wyjaśnił.

Doktor Grzesiowski zapomniał już chyba o rewelacjach wygłaszanych przez „ekspertów” w ubiegłym roku. Ileż to było mądralowania się o wirusie długotrwale wiszącym w smudze powietrza wydychanego przez bezobjawowych siewców śmierci. Wejście w taką smugę miało być gwarancją zakażenia i koniec balu, panno Lalu. Wirus hulał nie tylko w pomieszczeniach, ale również po ulicach i placach, a wyjazd do lasu był przedsięwzięciem tak morderczym, że władza była zmuszona zamknąć lasy. Zakażało wszystko, nawet książki w bibliotece. Nigdy nie zapomnę tego cyrku, gdy jedna pani bibliotekarka w rękawiczkach i przyłbicy odbierała ode mnie książki i odkładała je na kwarantannę w tzw. strefie brudnej, a druga pani bibliotekarka – również w rękawiczkach i przyłbicy – podawał mi książki z półki w tzw. strefie czystej. Pani odbierająca książki miała zakaz podawania książek, a pani podająca książki nie mogła zbliżać się do tych oddanych. A potem władza i tak zamknęła biblioteki.

Co powinna zrobić władza po rewelacjach wygłoszonych przez doktora Grzesiowskiego? Oczywiście zakazać korzystania z toalet. Innego wyjścia nie widzę. Jeśli pozwoli się Polakom korzystać z toalet, to mordercza Delta wykończy nas wszystkich. Ale ponieważ tak już jest, że  bez względu na to, czy toalety są otwarte, czy zamknięte, człowiek i tak musi wydalać, więc coś trzeba z tym fantem zrobić. Rozwiązaniem mógłby być nakaz chodzenia za stodołę. Ma ono tę przewagę nad chodzeniem do toalety, że za stodołą występuje bezcenny czynnik wietrzenia, który może przesunąć wirusa w miejsce, gdzie nikt nie przyjdzie. Chociaż to też nie jest stuprocentowa gwarancja bezpieczeństwa, bo ktoś może jednak przyjść tam, gdzie właśnie wisi przesunięty wirus i nieszczęście gotowe. A poza tym nie każdy ma stodołę, więc nie byłoby to rozwiązanie idealne. Może zatem należy pójść o krok dalej i w ramach reżimu sanitarnego wydać nakaz załatwiania się w pieluchy. Skoro władza obwieściła, że szmaty na twarzy zatrzymują wirusa, to pieluchy powinny zatrzymywać go jeszcze bardziej, przy czym smród unoszący się z takiej pieluchy byłby idealnym czynnikiem wymuszającym dystansowanie społeczne. Same plusy! Zaraza kiblowa w postaci unoszącej się Delty zostałaby pokonana raz dwa, a produkcja pieluch mogłaby stać się kołem zamachowym polskiej gospodarki dumnie wkraczającej w Nowy Ład.

Przy okazji przypomnę, że zanim doktor Grzesiowski odkrył zarazę kiblową, miał już kapitalny pomysł na walkę z kowidem poprzez montowanie wyciągów nad stolikami w restauracjach. Niestety, pomysł nie spotkał się z entuzjazmem, więc rozumiem, że zrażony tym faktem Grzesiowski nie zaproponował aby montować wyciągi nad sedesami. A szkoda. Tak poważny ekspert nie powinien poddawać się po pierwszym niepowodzeniu. Walka z pandemią wymaga uporu i konsekwencji. Gdyby doktor Grzesiowski wykazał się tymi cechami, to może już dziś każdy z nas chodziłby z indywidualnym wyciągiem na głowie i problem zakażeń w toaletach w ogóle by nie wystąpił?

Niestety, to nie jedyny problem, z którym musimy borykać się w obliczu nadchodzącej zarazy kiblowej. Kolejny problem to ten, że lud nie chce poddać się szczepionkowemu eksperymentowi w stopniu, który umożliwiłby premierowi Morawieckiemu zameldowanie wykonania zadania. Ale premier jest człowiekiem wielkiego serca i na razie jeszcze możemy korzystać z toalet. Jednak musimy być przygotowani na każdy wariant, również ten z pieluchą, ponieważ nasz rząd chodzi epidemiczną drogą środka i nie raz nas jeszcze zaskoczy. Na razie zorganizował konkurs dla Kół Gospodyń Wiejskich. Umożliwia on pozyskanie środków, które będą przydzielane w zależności od aktywności zachęcania do szczepień. – Konkurs ma zachęcić Was, drogie Panie, żebyście jako liderki środowisk lokalnych zachęciły naszych sąsiadów, rodziców, babcie, dziadków i córki, żeby wszyscy się szczepili – oświadczył premier 8 lipca podczas gospodarskiej wizyty w Woli Polskiej.

I szafa gra! Gospodynie zachęcą do szczepień, a we wrześniu przyjdzie czwarta fala i rząd wyda zakaz korzystania z toalet. Gdyby zabrakło pieluch, to rząd przywiezie je Antonowem. Cezary Pazura zapewni nas, że nawet prawdziwy killer nie boi się zrobić kupę w pieluchę. I razem pokonamy pandemię. Będzie sukces!

Katarzyna TS

Jeśli podobają się Państwu moje felietony i chcielibyście wesprzeć moją działalność publicystyczną, możecie to zrobić dokonując przelewu na poniższe konto PayPal. Będzie to dla mnie nie tylko wsparcie w wymiarze finansowym, ale również sygnał, że to, co robię, jest dla Państwa ważne i godne uwagi. Z góry dziękuję. Katarzyna Treter-Sierpińska https://www.paypal.me/katarzynats

Za: wPrawo.pl (Lip 9, 2021) | https://wprawo.pl/katarzyna-ts-zaraza-kiblowa/

Share on facebook
Share on google
Share on twitter
Share on linkedin
Share on pinterest
Skip to content