Czy czeka nas list pasterski „w sprawie konieczności szczepień przeciwko Covid”?

Prof. Andrzej Horban, główny doradca premiera do spraw walki z COVID-19, wziął udział 2 lipca br. w audycji „Sprawdzam” na antenie TVN24, wypowiadając się m.in. na temat „problemu z mniejszym zainteresowaniem szczepieniami”. Na pytanie prowadzącego, czy nie należałoby w takim przypadku zwrócić się do Kościoła o wsparcie, prof. Horban odpowiedział:

„- Nam brakuje jasnego głosu Kościoła. Mam nadzieję, że do takich rozmów dojdzie. Ja rozmawiałem niedawno ze skądinąd znanym arcybiskupem Hozerem, który jest lekarzem […] i obiecał, że przedstawi jako lekarz, kolegom-biskupom konieczność wdrożenia szczepień … list pasterski, wygłoszony z ambony, w małych miejscowościach, byłby na pewno skuteczny i pomocny…

Czy ktoś rozmawiał z rządu z Kościołem […]

Z tego co wiem zaczynają się tego typu rozmowy […]”

Z tego co widać zatem, prowadzone są przez rząd podchody mające na celu wciągnięcie Kościoła w perfidny proceder wyszczepiania Polaków groźnym preparatem reklamowanym jako „szczepionka przeciwko Covid-19”. Czy polska hierarchia kościelna ulegnie, zgodzi się i stanie po stronie stręczycieli zachwalających niebezpieczny preparat? Czy wyciągnięte zostaną argumenty, szantaż, zachęty i groźby pod adresem Kościoła? Czy wystosowany zostanie „list pasterski” – jak zwykle ambiwalentny – który każda ze stron będzie mogła dowolnie naginać do własnych potrzeb? Czy tzw. pasterze dalej będą ślepi na niezaprzeczalny fakt, że w procesie tworzenia „szczepionek” zamordowano z premedytacją wiele bezbronnych istnień ludzkich, czy dalej będą ślepi na aborcyjne lobby niezbędne dla „rozwoju nauki”?

Zobaczymy po której stronie stanie polska hierarchia, jak zapisze się w historii – czy po stronie życia, czy też po stronie jego destrukcji. Czy weźmie pod uwagę niebezpieczeństwa produktów mRNA, czy ochroni polskie społeczeństwo przed krótkoterminowymi skutkami „szczepionek” (bardzo groźnymi – zobacz przerażające dane w amerykańskich i europejskich systemach), i tymi długofalowymi, które są niezbadane, a które nieuchronnie ukażą swe oblicze wysypem „niewyjaśnionych” chorób wielkiej populacji zaszczepionych? Fakt, że jest już późno, może za późno (na dzień 2 lipca dokonano w Polsce 29,5 miliona szczepień! Z tego „w pełni” – 13,5 miliona!), aby uratować Polskę i Polaków, ale może ten spóźniony głos przynajmniej podratuje honor hierarchów.

Wątpimy jednak w cokolwiek pozytywnego mającego przyjść ze strony władzy kościelnej, nie mówiąc o władzy świeckiej, ale może ziemia się zatrzęsie, Niebo odemknie i ludzie przejrzą na oczy…

Oprac. www.bibula.com
2021-07-02

Share on facebook
Share on google
Share on twitter
Share on linkedin
Share on pinterest
Skip to content