Merkel zapowiada III dawkę, Johnson po „wyszczepieniu” UK walczy z zakażeniami

W znanej polskiej komedii jest taka scena, w której konsylium szpitala psychiatrycznego pokazuje oberleutnantowi Franzowi von Nogayowi rysunek kury. Konsylium wielokrotnie pyta pacjenta, co widzi na obrazku, ten wielokrotnie powtarza, że widzi kurę. W końcu po kolejnym pytaniu nie wytrzymuje i krzyczy: „Twierdzę kategorycznie, że to jest osioł!”. Dialog ma jeszcze swoją dalszą część, powszechnie znaną, a moją intencją było jednie zwrócenie uwagi na metodologię ogłupiania ludzi. Franzowi von Nogayowi za całokształt należała się taka „terapia”, ale każdego dnia konsylium zbudowane z cynicznych idiotów przedstawia rysunek kury Bogu ducha winnym Polakom. I nawet nie pytają, czy to na pewno jest kura, tylko kategorycznie twierdzą, że to jest pies, a kto tego nie widzi ten osioł. Gdy kura coraz bardziej przypomina kurę, konsylium „pandemiczne” coraz głośniej krzyczy o wyraźnych cechach psa.

Tysiące analiz, drobiazgowych, szczegółowych, pedantycznych, porównywanie każdego przypadku w Szwecji z każdym przypadkiem w Bergamo. Wypłaszczanie krzywej, propagacja aerozolu, miliony sekund zmarnowanych na bzdurne wypowiedzi i panele „naukowe”. A tymczasem fakty są tak dobitne i klarowne, jak rysunek kury. Za naszą wschodnią granicą trupy powinny leżeć na ulicy i nie ciężarówkami, ale wagonami i kontenerowcami musieliby Białorusini wywozić trumny, gdyby teorie „ekspertów” się sprawdziły. Trzy proste dane pokazują, że rzeczywistość ma się nijak do „nauki”. Białoruś nie ma żadnych restrykcji sanitarnych, szczepi się tam parę promili, a łączna liczba zgonów za rok 2020 jest niższa niż w latach poprzednich. Nie ma tam wariantów hinduskich, brazylijskich, brytyjskich, wenezuelskich i przede wszystkim nie ma wariantu białoruskiego. We wszystkich krajach, gdzie był ostry lockdown liczba zakażeń i zgonów pobiła wszelkie rekordy z ubiegłych lat. Na białoruskim obrazku widzimy kurę, na obrazku brytyjskim, włoskim, Holenderskim i niestety polskim, widać stado osłów, które swoim tępym uporem doprowadziło do tragedii.

Przez blisko dwa lata idiota by zrozumiał z czym mamy do czynienia, ale nie konsylium „obozu patriotycznego” i „rada medyczna, ci cynicy z potencjałem intelektualnym rozwielitki będą bronić swojego „geniuszu” do końca. Pytanie kluczowe brzmi jednak inaczej i odnosi się do innego adresata. Czy i kiedy stado baranów prowadzonych na rzeź zrozumie w czym bierze udział? Pesymistyczna odpowiedź brzmi – nigdy! Tak wielkim pesymistą nie jestem i powiem, że proces rozumienia rozpoczął się po pierwszej „dawce”, gdy wielu się przekonało jakie to „lekarstwo”. Jeśli teraz Polacy zobaczą, że „wszczepiona” Wielka Brytania przedłuża obostrzenia, bo liczba zachorowań pokonuje kolejne szczyty i to poza sezonem, to kropki na obrazku połączą się w kurę. Jeśli Polacy usłyszą słowa Merkel zapowiadające III dawkę „szczepień” na jesieni, to kropki na obrazku się połączą i pokażą osłów: Horbana, Niedzielskiego, Dworczyka, całą „radę medyczną”, celebrytów, „dziennikarzy”. Ograniczonych umysłowo megalomanów, którym wmówiono, że są krzewicielami nauki nie pomoże nic, oni dalej będą walczyć z ociepleniem klimatu i pospolitą infekcją dróg oddechowych, ale większość wahających się i zdezorientowanych na zgłosi się na II dawkę i tym bardziej nie pójdzie na III i IV.

Powiadają ludzie, że obraz wart jest 1000 słów i w zasadzie mają rację, problem polega na tym, że do analizy najprostszych obrazów zatrudniani są „eksperci” i „autorytety”, a oni potrafią z każdej kury zrobić osła i odwrotnie. Przełom nastąpi wówczas, gdy się większość zorientuje, że z nimi i światem jest wszystko porządku, a za paranoję odpowiadają płatne konsylia, które sprzedadzą każdą brednię nie licząc się z żadnym tragicznym skutkiem. Przed nami największy spis powszechny w Polsce i na świecie, jesienią okaże się ile w Polsce mieszka kompletnych idiotów, którzy pomimo oczywistych faktów i obrazów, będą wklejać na forach internetowych III i IV dawkę „Comirnaty”.

Matka Kurka

Za: kontrowersje.net (12 czerwca 2021)

[Wybrane wypowiedzi internautów pod w/w tekstem na stronie źródłowej:]

Muszkinek:

Pfizer poszedł na skróty, obniżył standardy jakości, aby wyprodukować szczepionkę przeciwko chorobie Covid z “prędkością warp” ⚠️ ⚠️ ⚠️

Serwis internetowy TrialSite News uzyskał otwierające oczy dokumenty, z których wynika, że farmaceutyczny gigant Pfizer poszedł na skróty i obniżył standardy jakości, aby przyspieszyć produkcję swojej szczepionki przeciwko koronawirusowi Wuhan (Covid-19) z “prędkością warp”.

Jak teraz wiemy, Pfizer i jego niemiecki partner BioNTech nie zbadali dokładnie kwestii biodystrybucji i farmakokinetyki związanych z ich eksperymentalnym zastrzykiem terapii genowej przed przedłożeniem go do oceny Europejskiej Agencji Leków (EMA).

Badania biodystrybucji mają na celu sprawdzenie, gdzie wstrzyknięty związek przemieszcza się w organizmie po uwolnieniu, szczególnie w odniesieniu do ważnych narządów i tkanek. Celem jest określenie, gdzie kończy się szczepionka, abyśmy wiedzieli, jak ludzie będą na nią reagować.

Jednak zamiast przeprowadzić prawdziwe, Pfizer poszedł na skróty i użył “zastępczego” wstrzyknięcia mRNA, które produkuje białko lucyferazę, a nie odmianę BNT162b2 faktycznie podawaną społeczeństwu.

“Nie przeprowadzono tradycyjnych badań farmakokinetycznych ani biodystrybucji z kandydatem na szczepionkę BNT162b2” – przyznali recenzenci EMA, mówiąc o oszukańczych działaniach firmy Pfizer.

Dokumenty regulacyjne ujawniają również, że Pfizer nie przestrzegał standardowych protokołów zarządzania jakością podczas przedklinicznych badań toksykologicznych swojego zastrzyku. Te kluczowe badania nie spełniały zasad dobrej praktyki laboratoryjnej (GLP).

“Dobra praktyka laboratoryjna (GLP) to zbiór zasad mających na celu zapewnienie jakości i integralności nieklinicznych badań laboratoryjnych wykorzystywanych jako podstawa badań lub pozwoleń na wprowadzenie do obrotu produktów regulowanych przez agencje rządowe” – wyjaśnia The Defender, biuletyn organizacji Children’s Health Defense (CHD).

“Termin GLP jest najczęściej kojarzony z przemysłem farmaceutycznym i wymaganymi nieklinicznymi badaniami na zwierzętach, które muszą być przeprowadzone przed zatwierdzeniem nowych produktów leczniczych”.
Pfizer kłamał na temat badań nad szczepionką Covid, aby pospiesznie wprowadzić niebezpieczny zastrzyk

Założyciel i dyrektor generalny TrialSite Daniel O’Connor twierdzi, że Pfizer w zasadzie próbował przyspieszyć linię czasową rozwoju szczepionki, aby jak najszybciej wprowadzić swój zastrzyk na rynek. Tego właśnie spodziewano się po programie “Operation Warp Speed” Donalda Trumpa.

“Implikacje tych ustaleń są takie, że Pfizer starał się przyspieszyć linię czasową rozwoju szczepionki w oparciu o presję pandemii” – cytuje się O’Connora.

“Wyzwanie polega na tym, że procesy, takie jak Dobre Praktyki Laboratoryjne, mają ogromne znaczenie dla jakości i ostatecznie dla bezpieczeństwa pacjentów. Jeśli takie ważne kroki zostaną pominięte, analiza ryzyka i korzyści musiałaby być przekonująca.”

Nawet leki generyczne, które mają ustaloną historię bezpieczeństwa i skuteczności w innych zastosowaniach, muszą przejść przez “coraz więcej badań, aby udowodnić swoją wartość” – mówi O’Connor. Jednak firma Pfizer otrzymała “jeszcze większą swobodę dzięki radykalnie nowej technologii opartej na naukach przyrodniczych”.

https://www.naturalnews.com/2021-06-11-pfizer-cut-corners-to-make-covid-vaccine.html

Skip to content