Najnowsze dane FDA straszniejsze niż firmy Pfizer: 86% zaszczepionych dzieci miało skutki uboczne

Jak informowaliśmy wczoraj (tutaj), koncern Pfizer opublikował wyniki swoich „badań” dotyczących „skuteczności i bezpieczeństwa szczepionki przeciwko Covid-19”. Odnosiły się one do testowania na dzieciach i młodzieży eksperymentalnego preparatu chemiczno-genetycznego, reklamowanego jako „szczepionka przeciwko Covid-19”. Jak stwierdza dokument firmy Pfizer, u około 78,9 procent zaszczepionych w ramach testowania dzieci wystąpiły jakieś skutki uboczne.

Dzisiaj federalna agencja kontroli leków i żywności (FDA) ogłosiła swoje dane (link do dokumentu PDF – tutaj), w którym otwarcie przyznaje się, że eksperyment na dzieciach i młodzieży w wieku 12-15 lat spowodował skutki uboczne aż u 86% testowanych dzieci.

Pomimo tak zastraszających danych, FDA konkluduje, że „szczepionka” jest… bezpieczna dla dzieci.

Można zadać pytanie, czy np. foteliki dziecięce, które powodowałyby urazy u 86% testowanych dzieci, byłyby dopuszczone do sprzedaży. Można zadać pytanie czy np. samochody, które podczas testowania hamowałyby jedynie w 14% przypadków, byłyby dopuszczone do ruchu.  Czy np. jakiś obiadek jarzynowy w słoiku, chrupki dla dzieci, albo mleko byłyby przez FDA (albo jeszcze śmiesznieje instytucje, jak w Polsce „Urząd Rejestracji Produktów Leczniczych Wyrobów Medycznych i Produktów Biobójczych”) uznane za „bezpieczne”, mimo iż 86% dzieci chorowałoby, miało gorączkę, biegunkę, a część zmarłaby. I tak dalej… Jednak testowanie dzieci nowym preparatem, o groźnych skutkach niepożądanych odczynów poszczepiennych oraz zupełnie nieznanych skutkach długofalowych eksperymentalnego produktu mRNA, jest uważane za „bezpieczne”.

Planowane wyszczepianie najzdrowszej grupy społeczenej, która w niemal żaden sposób nie ucierpiała w wyniku tzw. pandemii, stanowi najbardziej jaskrawy przykład antynaukowego, antymedycznego planu, który jest spełnieniem czysto ideologicznych wizji antyludzkich i depopulacyjnych lobby kontrolujących obecnie wydarzenia na świecie.

Amerykańska agencja Centra Kontroli i Prewencji Chorób (CDC), potwierdziła, że dzieci i młodzież przechodzą chorobę określaną jako „Covid-19”, a mającą być spowodowaną przez wirus SARS-CoV-2, w wyjątkowo łagodny sposób, jeśli w ogóle jest ona w tej grupie wiekowej zauważalna.

Według danych CDC, od początku tzw. pandemii zarejestrowano w USA 28,138,938 osób, u których testy PCR (w większości fałszywe) oraz testy antygenowe (tym bardziej fałszywe) dały wyniki pozytywne. Z tej całej liczby, dzieci stanowiły 3,17 miliona „zainfekowanych” – według danych The American Academy of Pediatrics. Z tej ponad 3-milionowej grupy dzieci i młodzieży, tylko 0,1% – 2,2% było hospitalizowanych (dane różnią się, bo każda instytucja prowadzi swoje własne statystyki i najczęściej brak jest przejrzystości), natomiast z całej liczby „śmiertelnych ofiar Covid-19”, dzieci i młodzież stanowili 0,00% – 0,19%. Nawet CDC przyznaje, że „poniżej 1%” osób, którym oficjalnie zapisano „Covid-19” w akcie zgonu, to dzieci. (Jak pamiętamy z niedawno wskazanej nawet przez główne media afery, CDC manipuluje danymi, kiedy to napisała w swoich sprawozdaniach, że „mniej niż 10%” transmisji wirusa ma miejsce na otwartej przestrzeni; w rzeczywistości chodziło o około 1%, co rzeczywiście stanowi „mniej niż 10%”… Podobnie wygląda i obecne stwierdzenie „poniżej 1% procenta”, a w rzeczywistości jest to nawet 0,0005%.)

Według badań Journal of American Medical Association, śmiertelność „na Covid-19” wśród dzieci w wieku 5-14 lat wynosi jak jeden na milion. W tej samej grupie wiekowej wskaźnik samobójstw jest 10 razy większy, a 12 razy większe prawdopodobieństwo śmierci w wyniku choroby nowotworowej.

Liczba krótkoterminowych poważnych skutków ubocznych jest podawana przez firmę Pfizer / BioNTech na 0,4 do 0,8 procent zaszczepionych. W dłuższej perspektywie może się to znacznie zwiększyć. Obecnie w Stanach Zjednoczonych żyje około 82 milionów ludzi w wieku od 0 do 19 lat. Gdyby wszystkie te dzieci i młodzież miały zostać zaszczepione, można oczekiwać, że od 330 000 do 660 000 biorców wystąpią natychmiastowe poważne skutki uboczne. A te szacunkowe liczby opierają się na cukierkowych danych firmy Pfizer, bowiem w rzeczywistości liczba skutków ubocznych jest znacznie większa niż podczas testów, do których selekcjonuje się ludzi o dobrym zdrowiu, bez jakichkolwiek zdiagnozowanych chorób.

Niemniej jednak media i władze przekonują rodziców, opiekunów oraz same dzieci, że „walcząc z Covid-19” należy wstrzyknąć do organizmu eksperymentalny produkt chemiczno-genetyczny mRNA, o nieznanych długofalowych skutkach ubocznych.

W Kanadzie dochodzi już do tego, że jeden z ministrów w wywiadzie powiedział wprost, że szczepienie dzieci i młodzieży „nie wymaga zgody rodziców, jest to decyzja osoby chcącej się zaszczepić, czy to będzie dziecko czy młodociany, który jest w stanie podjąć sam decyzję co do szczepienia. I to będzie stosowane w przypadku szczepionki covidowej.”

Już teraz w Kanadzie kusi się dzieci… darmowymi lodami.

No parental consent needed for vaccination of children?
pic.twitter.com/g09stT1HJx


Również i w Polsce obecny rząd, wspierany w tej sprawie przez niemal wszystkie opcje polityczne, niemal wszystkie media oraz niemal wszystkich hierarchów kościelnych (a może i wszystkich, bo jak do tej pory żaden nie stanął w obronie bezbronnych dzieci, walcząc o ich zdrowie, które BĘDZIE zrujnowane przez eksperymentalne produkty), usiłuje wyszczepić – jak bydło – całe społeczeństwo, wraz z dziećmi i młodzieżą.

Każde wspieranie i propagowanie takich działań jest albo wprost ludobójstwem, albo kwalifikuje się jako zbrodnia przeciwko ludzkości.

Oprac. www.bibula.com
2021-05-27

Share on facebook
Share on google
Share on twitter
Share on linkedin
Share on pinterest
Skip to content