Epidemiolog: europejska rekomendacja dla szczepionki nie jest oparta na dowodach

W tym nie ma ani źdźbła dowodów. To jest deklaracja wyłącznie handlowa i polityczna, co wynika z obserwacji w bardzo wielu krajach – powiedział epidemiolog dr Zbigniew Hałat o opinii Europejskiej Agencji Leków na temat preparatu firmy Astra Zeneca.

Szef agencji, Emer Cooke określił specyfik jako bezpieczny i skuteczny w ochronie przed Covid-19. Polski lekarz podkreśla jednak, że taka opinia nie ma naukowych podstaw.

W tym nie ma ani źdźbła dowodów. To jest deklaracja wyłącznie handlowa i polityczna, co wynika z obserwacji w bardzo wielu krajach, nie tylko tych, które nawet tymczasowo zakazały podawania preparatu, ale także państw, w których obserwowane są zgony, ciężkie stany po wykrzepianiu wewnątrznaczyniowym dotyczącym w szczególności płuc, naczyń ukrwienia mózgu, czy naczyń wieńcowych – podkreślił doktor Hałat.

Jeżeli składa się takie wnioski, to robi się to tylko dlatego, że informuje się ludzi, iż mają podjąć ryzyko powikłań poszczepiennych, które ma być niższe niż ryzyko zgonu z powodu COVID-19. Wobec tego trzeba się teraz zastanowić, na jakiej podstawie są wyznaczone proporcje – dodał.

Epidemiolog kwestionuje również metodykę wykrywania przypadków zakażenia koronawirusem za pomocą mało wiarygodnych środków, a także kwalifikowanie „śmierci covidowych”.

– Jeżeli zgony na COVID-19 są przedstawiane na podstawie badania testem PCR, kwestionowanym od samego początku jego zaistnienia w 2020 r., i testem antygenowym, dla którego test PCR jest testem referencyjnym, czyli test kwestionowany jest sprawdzany za pomocą jeszcze bardziej zawodnego testu, to jeżeli te osoby mają pozytywny wynik testu PCR albo antygenowego, czyli są zaliczane do zmarłych z powodu COVID-19, to w tym momencie część tego równania jest w oczywisty sposób zaprezentowana fałszywie. Ci ludzie nie umierają bowiem na COVID-19 tylko przez COVID-19, czyli przez zaniedbania opieki zdrowotnej – powiedział.

Doktor Hałat podniósł także między innymi kwestię składu szczepionek, jak się okazuje niejednakowych dla wszystkich populacji. – Nikt nie przedstawia wiarygodnych wyników badań składu poszczególnych preparatów i ich serii sprzedawanych w każdym z państw, a wiemy, że sygnalizowano między innymi różnice dotyczące chociażby mRNA, w tym sięgające niemal połowy ilości deklarowanej. Tego nikt nie bada i nie chce o tym mówić – zwrócił uwagę.

Źródło: Radio Maryja

RoM

Za: PoloniaChristiana – pch24.pl (2021-03-21)

 


 

KOMENTARZ BIBUŁY: Radio Maryja nagłaśniając wypowiedź dr. Hałata widać jakby wycofuje się z propagowanej na swojej antenie przez ponad rok – oraz w stowarzyszonych mediach, w tym coraz bardziej prymitywnego Naszego Dziennika – narracji o wszechobecnej i nagroźniejszej pandemii koronawirusa. Co prawda może za rzadko podsłuchujemy to Radio, ale jakoś nie słychać już nadawanych kilka, kilkanaście razy dziennie Suplikacji „o oddalenie epidemii koronawirusa” i innych modlitw „o ustanie pandemii” (czyżby dla RM ta tzw. pandemia skończyła się już i to w czasie gdy następca „świętego Łukasza Szumowskiego”, czyli chyba „błogosławiony Niedzielski” właśnie wprowadził twardy lockdown?). Już rzadziej na antenie RM goszczeni się „eksperci” od maseczek, żeli i dystansu społecznego. Teraz RM stręczy „ekspertów” od szczepionek – znów stając po niewłaściwej stronie, tak jak w tylu sprawach, w tym w kluczowych sprawach wiary…

Jednocześnie z prowadzeniem kryminalnego procederu zachwalania preparatu będącego eksperymentalnym koktajem chemiczno-genetycznym o nieznanych skutkach długofalowych, Radio Maryja zaczyna grać do dwóch bramek. Dr Zbigniew Hałat też zaczyna robić za „niezależnego eksperta”, a przecież – sam przyznał w jednym z wywiadów – że na początku tzw. pandemii był jednym z propagatorów mocnego kursu antygospodarczego, lockdownów oraz narzucania ludziom maseczek. Teraz przyznaje, że wtedy „nie miał pełnej wiedzy”… Dziwne, inni poważni ludzie w świecie nauki, medycyny jakoś wiedzieli gdzie leży prawda, myślący dziennikarze wiedzieli gdzie szukać informacji, lecz dzisiejsze autorytety próbują się usprawiedliwiać, że wtedy to było co innego, że nie wiedzieliśmy, że napływające informacje, że zaskoczenie, że nastąpiło coś nowego, że… że…

Oczywiście dobrze, że po ich „nawróceniu” zaczynają głośno mówić o niebezpieczeństwach tzw. szczepionek, o bezsensowności i zupełnej niewiarygodności tzw. testów, o tym że producenci tzw. szczepionek nie ujawniają bardziej szczegółowych informacji o składzie tych preparatów. Szkoda, że dopiero teraz, gdy ruszyła fala „wyszczepiania populacji ludzkiej”, gdy ludzie – podjudzeni zgodnymi telewizjami TVN, TVP, zgodnymi mediami Gazety Wyborczej i Naszego Dziennika, współgrającymi radiami – Zet, Polskiego Radia i Radia Maryja – walą do punktów zaszczepiania eksperymentalnym preparatem.

Odpowiedzialność za masowę śmiertelność w Polsce w wyniku przyjęcia eksperymentalnego preparatu reklamowanego jako „szczepionka przeciwko Covid-19”, która nieuchronnie nadejdzie (!), otóż odpowiedzialność będzie spoczywała nie tylko na światowych siłach, nie tylko na producentach, nie tylko na naukowcach dokonujących nieetycznych eksperymentów na ludzkości, nie tylko na politykach, nie tylko na „wykształcowych lekarzach”, lecz również na mediach. Na polskim podwórku, w dużym stopniu na Radiu Maryja.

 


 

Share on facebook
Share on google
Share on twitter
Share on linkedin
Share on pinterest
Skip to content