Dr Basiukiewicz: Maski w pomieszczeniach wątpliwe, na zewnątrz – bez sensu

Nie mam pojęcia, co stoi u podstawy pomysłu, żeby nosić jakiekolwiek maseczki w życiu codziennym, tym bardziej co stoi u podstaw decyzji, że najpierw można nosić przyłbicę, a potem nie wolno. Maseczki noszone w życiu codziennym np. w sklepach czy biurach są wątpliwym pomysłem, zaś na ulicy są po prostu bez sensu. Nikt nie udowodnił, że one działają – powiedział dr Paweł Basiukiewicz, elektrokardiolog.

Lekarz obszernie wypowiedział się dla Radia Maryja w związku z zapowiedziami zmiany w zasadach reżimu sanitarnego dotyczącego zasłaniania twarzy. Chociaż sądy wykazały bezprawność wprowadzania powszechnego obowiązku „maskowania”, władze publiczne konsekwentnie obstają przy tym rygorze. W najbliższym czasie zaś planują jeszcze bardziej „dokręcić śrubę” Polakom.

Oprócz niekonstytucyjności nakazu, kolejną istotną kwestią jest jego praktyczna sensowność. Krótko mówiąc, skuteczność masek w profilaktyce zakażeń jest mocno wątpliwa.

Lekarze, którzy zwracali uwagę na absurd obostrzeń np. noszenia maseczek, zakładania przyłbic, byli wyśmiewani i są proszeni o tłumaczenie się przed rzecznikiem odpowiedzialności zawodowej. Nagle się okazuje, że została im przyznana racja. Przez prawie rok wykonywaliśmy dziwne ruchy dyktowane jakby z ministerstwa znanego ze skeczu Monty Pythona, które w sumie nic nie dały. Teraz jest nam oficjalnie oznajmiane, że co prawda nic to nie dało, ale w zamian możemy oczekiwać jeszcze większych restrykcji – powiedział we wtorek dr Basiukiewicz.

Lekarz podkreślał i uzasadniał, że wciąż brak naukowych badań udowadniających, że maski powstrzymują rozprzestrzenianie się wirusa.

Nie wiem, czy maseczki są jakimkolwiek rozwiązaniem. Jako pracownicy ochrony zdrowia, którzy pracujemy w szpitalu, gdzie mamy styczność z chorymi i istnieje możliwość zakażenia lub jego przeniesienia, nosimy maseczki chirurgiczne lub filtrujące (co już może być pewnym nadużyciem, gdyż rutynowe stosowanie maseczek przez osoby, które są zaszczepione lub są ozdrowieńcami jest co najmniej wątpliwe). Natomiast w życiu codziennym, na ulicy, w sklepie czy restauracji, nie wiem, czy ma to jakikolwiek sens. Tego dobrze nie udowodniono – mówił w Radiu Maryja.

Jedyne prospektywne badanie randomizowane w sprawie maseczek w prewencji zakażenia SARS-CoV-2 (DANMASK-19) wskazało, że maski nie są efektywne. Badano osoby, które noszą maski i stwierdzono, że nie stanowią one dla nich żadnego zabezpieczenia. Trzeba zwrócić uwagę, że badano maski chirurgiczne, trzeba też zwrócić uwagę, że nie badano tam transmisji zakażenia na innych. Takie badanie w praktyce jest bardzo trudne do przeprowadzenia, możemy tylko porównywać państwa lub stany z nakazem maskowania (np. Polska, Kalifornia, Dakota Północna) z krajami, gdzie takiego nakazu nie ma (np. Szwecja,  Floryda, Dakota Południowa) i widzimy, że maski nie mają żadnego zasadniczego znaczenia ani dla przebiegu krzywej epidemicznej, ani dla nadmiarowej śmiertelności  – stwierdził nasz rozmówca.

Skoro sensowność noszenia masek jest kontrowersyjna, to co powiedzieć o przyłbicach? 

Przyłbica prawdopodobnie nie pełni żadnej funkcji w warunkach życia codziennego w zabezpieczeniu osoby ją noszącej oraz innych przed infekcją przenoszoną drogą aerozolową. Przyłbica medyczna służy głównie temu, żeby zakażona treść dróg oddechowych albo krew, jeśli pochylamy się nad polem operacyjnym, nie trafiły na śluzówkę oka. Z kolei bawełniana maseczka czy przyłbica noszone w codziennym życiu są po prostu bez sensu – ocenił dr Paweł Basiukiewicz.

Według danych Instytutu Roberta Schumana, „obowiązkowe” noszenie masek na zewnątrz próbują narzucić mieszkańcom tylko Polska, Włochy, Rumunia i Słowacja.

Źródło: Radio Maryja

RoM

Za: PoloniaChristiana – pch24.pl (2021-02-23)

 


 

KOMENTARZ BIBUŁY: Nie o maseczkach chcielibyśmy dodać kilka słów, bo tym nonsensie piszemy od początku tzw. pandemii. Chodzi o rolę Radia Maryja w szerzeniu tych bredni, a właśnie RM przyczyniło się w wielkim stopniu do propagowania maseczek, przyłbic, rękawiczek, żelu i innych idiotyzmów mających służyć „walce przeciwo Covid-19”. A teraz dalej kontunuuje histerie i nakłania ludzi do wstrzykiwania sobie eksperymentalnego preparatu reklamowanego jako „szczepionka przeciwko Covid-19”. Radio Maryja ma duże poważanie u dużej części społeczeństwa i z pewnością w znacznym stopniu przyczyniło się do szerzenia paniki, propagowania antymedycznych, antynaukowych szkodliwych treści (sic!).

Można przypuszczać, że gdyby cała ta „pandemia” pojawiła się w czasie rządów tzw. lewicy czy innego komunistycznego odłamu (SLD, KLD, PO, PSL, PC, UW…), oraz gdyby – gdyby! – nie było Radia Maryja, to społeczeństwo polskie nie byłoby tak bardzo ogłupione propagandą koronawirusową. Tak więc, niewątpliwie rola Radia Maryja była – i jest nadal! – wybitnie destrukcyjna w tym zakresie.

Teraz jednak, gdy temat bezsensowności maseczek i innych gadżetów staje się „oczywistą oczywistością” Radio Maryja próbuje wyjść z fasonem („z przyłbicą” – he, he) z tego całego ambarasu i dopuszcza do głosu osoby w rodzaju dr. Basiukiewicza. Nie zmienia to jednak faktu, że ostatni rok był rokiem czarnej, parszywej propagandy kreowanej przez państwowe telewizje oraz media ojca Tadeusza Rydzyka.

Zapis rozmowy dostępny w archiwum Radia Maryja.

 


 

Przyłbice zakazane, ale nie w Sejmie… Posłowie wciąż będą mogli przyłbic używać

W imię walki z koronawirusem rząd po niemal roku przestawia wajchę w kwestii zasłaniania nosa i ust. Od 27 lutego obowiązkowa będzie wyłącznie maseczka, choć… nie dla wszystkich.

Podczas konferencji prasowej ministerstwo zdrowia przekazało, że zakazuje używania w sferach publicznych noszenia na twarzy szalików, kominów, bandan, chust i przyłbic.

Dopuszczone będą wszystkie rodzaje maseczek, a rekomendowane maseczki chirurgiczne.
Reklama

Na konferencji prasowej głos w tej sprawie zabrał poseł Krzysztof Bosak z Konfederacji. Zdradził, że posłowie wciąż będą mogli przyłbic używać.

Ironia sytuacji, w której się znajdujemy polega na tym, że do nas, do posłów dotarło nowe zarządzenie marszałek Sejmu. Okazuje się, że w Sejmie jak najbardziej przyłbice wciąż obowiązują – mówił Bosak, wyraźnie rozbawiony absurdem całej sytuacji.

Mamy tutaj dwójmyślenie charakterystyczne dla systemów totalitarnych i dyktatorskich. Tam, gdzie nie prawa, rozsądku czy prawa naturalnego, tam mamy arbitralną uznaniowość władzy. A my, jak te trybiki w machinie, musimy być tak długo szlifowani, aż będziemy prawidłowo pracować – ironizował Bosak. […]

Całość: Najwyższy Czas! (24 lutego 2021) – [Org. tytuł: «ALE NUMER! Przyłbice zakazane, ale nie w Sejmie! Rozbawiony Bosak komentuje zarządzenie marszałek [WIDEO]»]

 


 

Skip to content