Szkoła frankfurcka i rewolucja kulturowa – Arnaud de Lassus

Ogólnie rzecz biorąc wyróżnić można dwa rodzaje rewolucji. Po pierwsze istnieje rewolucja polityczna, polegająca na obaleniu istniejącego porządku przy pomocy siły i aktów terroru. Dobry tego przykład stanowią rewolucje z lat 1789–1793 we Francji oraz z roku 1917 w Rosji. Po drugie istnieje rewolucja kulturowa, polegająca na niszczeniu fundamentu cywilizacji kraju, który pragnie się podbić – jego kultury, religii, moralności, systemu wartości etc… Jest to akcja długofalowa, realizowana bez użycia przemocy i zgodnie z zasadą: „Współczesne formy podporządkowywania cechuje umiarkowanie”1.

Dlaczego tak ważne jest analizowanie procesu rewolucji kulturowej, który jest powszechnie słabiej znany od procesu rewolucji politycznej? Ponieważ strategia ta okazała się być szczególnie skuteczna w krajach katolickich. Typowym tego przykładem może być Polska. Mamy tu do czynienia z krajem, który przez 50 lat opierał się dyktaturze politycznej i zdołał zachować swą religię oraz moralność. Jednakże w przeciągu kilku zaledwie lat importowanej z Zachodu rewolucji kulturowej jego moralność oraz zwyczaje przesiąkły ideami antychrześcijańskimi i upodobniły się do standardów zachodnich, co sprawia, iż należy obawiać się szybkiej dechrystianizacji tego kraju2.

Rewolucja kulturowa nie jest zjawiskiem nowym. Joseph de Maistre, piszący na początku XIX wieku, scharakteryzował ją w sposób następujący:

„Aż do tej pory narody unicestwiane były w wyniku podbojów, innymi słowy wskutek inwazji z zewnątrz. Należy jednak zadać sobie pytanie: czy naród nie może umrzeć na swej własnej ziemi, nie doświadczając inwazji ani wysiedlenia, wskutek tego, iż pozwoli, aby robaki rozkładu przetrawiły całkowicie jego pierwotne zasady, które nadawały mu tożsamość i stanowiły o samym jego istnieniu?”3

Idea rewolucji kulturowej narodziła się w latach 20. XX wieku, wskutek pewnej inicjatywy Lenina i utworzenia tego, co nazywane jest szkołą frankfurcką. Powiemy więc najpierw parę słów na ich temat i wykażemy, w jaki sposób przyczyniły się one do powstania tryumfującej obecnie kontrkultury.

Marks i masoneria

W roku 1843, mniej więcej 5 lat przed ogłoszeniem Manifestu Komunistycznego, Marks pisał do swego przyjaciela: „Naszym celem musi być bezwzględna krytyka całego istniejącego porządku. Bezwzględna w dwóch aspektach: krytyka nasza nie powinna obawiać się ani swych własnych konkluzji, ani potencjalnych konfliktów z przeciwnikami”.

Bezwzględna krytyka całego istniejącego porządku: rozumiał on przez to nie tylko politykę, religię, prawo i rodzinę, ale wszystkie elementy zachodniej kultury. Wystarczy tu przytoczyć dwa teksty autorstwa członków włoskiej Alta Vendita4.

„Gdy się chce pozbawić mężczyznę dobrych obyczajów, jest rzeczą istotną odseparować go od rodziny (…)” (Piccolo Tigre5, 18226).

„Katolicyzm nie bardziej obawia się ostrego sztyletu niż monarchia, lecz te dwie podstawy porządku społecznego mogą załamać się pod zepsuciem, toteż nie ustawajmy nigdy w akcji demoralizowania. (…) Najpewniejszym sztyletem do ugodzenia Kościoła w serce jest zepsucie” (Vindice7, 18338).

Bezpośrednio po ogłoszeniu Manifestu Komunistycznego w roku 1848 marksizm koncentrował się na akcji politycznej i ekonomicznej. Jego atak na kulturę zachodnią stanowił drugą fazę – dopiero w latach 20 XX wieku marksiści metodycznie realizować zaczęli idee Marksa z roku 1843.

Klęska komunizmu i projekt rewolucji kulturowej

Po przewrocie bolszewickim w Rosji Lenin miał plan „eksportowania” rewolucji do Centralnej i Zachodniej Europy, aby uchronić się przed potencjalną interwencją z zewnątrz. Plan ten się jednak nie powiódł. Rewolucja w Rosji bliska już była klęski, uratowana została jednak dzięki amerykańskiemu wsparciu finansowemu. Klęską zakończyła się na Węgrzech, gdzie Bela Kun w roku 1919 zdołał zapewnić reżimowi komunistycznemu przetrwanie jedynie przez 133 dni. Podobny los spotkał ją w Niemczech, gdzie Związek Spartakusa (założony w roku 1916) zorganizował w roku 1919 powstanie w Berlinie, które zostało jednak krwawo stłumione, a także we Włoszech, gdzie partie i związki komunistyczne pokonane zostały ostatecznie przez byłego socjalistę Mussoliniego.

Refleksja nad tymi porażkami zaowocowała wnioskami dotyczącymi metodologii. Po pierwsze, Marks przewidywał, iż industrializacja przyniesie pogorszenie poziomu życia proletariatu oraz zanik niższej klasy średniej. Przewidywania te okazały się być błędne. Wzrost produktywności podniósł poziom życia wszystkich klas. Po drugie, jasne stało się, że proletariat nigdy nie mógłby stać się narzędziem mogącym posłużyć do obalenia porządku w krajach uprzemysłowionego Zachodu i zaimportowaniu tam rewolucji. Po trzecie, konieczne było porzucenie idei o frontalnym ataku na burżuazję i kapitalizm w rozwiniętych krajach Zachodu. Po czwarte, Zachód mógł zostać pokonany jedynie po zniszczeniu jego siły życiowej w wyniku zdrady ze strony własnych intelektualistów.

Tak więc komuniści uświadomili sobie słuszność przemyśleń Marksa sprzed Manifestu z roku 1848 i rozpoczęli rewolucję kulturową typu marksistowskiego, wykorzystując do tego wszystkie formy dialektyki. Pod koniec roku 1922 z inicjatywy Lenina zorganizowane zostało na Uniwersytecie Marksa i Engelsa w Moskwie specjalne spotkanie, w trakcie którego sprecyzowano ideę rewolucji kulturowej oraz metodologię jej prowadzenia:

„Przyniosła ona większe być może szkody cywilizacji zachodniej niż sama rewolucja bolszewicka”, pisze Ralph de Toledano9. Uczestnikami wspomnianego spotkania byli Karol Radek, przedstawiciel Lenina; Feliks Dzierżyński10, który zapewnić miał wsparcie dla wypracowanej strategii ze strony rozległej komunistycznej siatki dywersji, a także Willi Münzenberg oraz György Lukács.

Przyjrzyjmy się bliżej dwóm najbardziej wpływowym członkom tego spotkania, Williemu Münzenbergowi i György’emu Lukácsowi. Münzenberg odegrał ważną rolę w utworzeniu Kominternu11. W okresie międzywojennym był przywódcą niemieckich komunistów – i to właśnie on wypracował ramy organizacyjne dla proponowanej rewolucji kulturowej. Później zamordowany miał zostać na rozkaz Stalina12. György Lukács (1855–1971), węgierski Żyd, był Komisarzem Ludowym ds. Kultury i Edukacji w rządzie komunistycznym Beli Kuna. Jako teoretyk marksizmu rozwinął temat „Rewolucja i Eros”, postulując wykorzystanie instynktu seksualnego jako narzędzia mogącego posłużyć do demoralizacji Zachodu. W projekcie rewolucji kulturowej rola jego była kluczowa. Zaszczepił jej swe własne idee, a jej propagatorzy wielokrotnie korzystali z jego znajomości środowisk kulturalnych oraz z jego znajomości z niemieckojęzycznymi artystami i intelektualistami.

Siła nielicznych

„Münzenberg i Lukács zdawali sobie sprawę, że motorem przemian społecznych i cywilizacyjnych nie są ruchy masowe. Rewolucja bolszewicka nie odniosła sukcesu dzięki masowym demonstracjom, ale dzięki wewnętrznemu rozkładowi ustroju carskiego, osłabieniu wiary, demoralizacji klasy rządzącej oraz utraty przez nią woli dalszego dzierżenia władzy. Wydawany przez Lenina periodyk ideologiczny «Iskra», który odegrał kluczową rolę w osłabieniu reżimu carskiego, miał 3000 prenumeratorów – i wszyscy oni byli intelektualistami”13.

„Jedynie dzięki rewolucji kulturowej, realizacji strategii, która doprowadziłaby do pożądanego upadku moralnego Zachodu oraz wyrzeczenia się przez niego swego systemu wartości, stworzone mogły zostać warunki niezbędne dla rewolucji komunistycznej. Przeszkodą była sama cywilizacja zachodnia i będąca jej owocem kultura.

Cywilizacja zachodnia składała się z wielu elementów – z moralności opartej na religii, z instytucji rodziny, z szacunku dla przeszłości jako magistra vitae, ze praw stawiających hamulce najniższym instynktom oraz z organizacji społecznej i politycznej, która gwarantowała wolność, nie pobudzając równocześnie do anarchii. A dwiema najpoważniejszymi przeszkodami dla rewolucji była religia i rodzina. Takie było przesłanie Marksa z roku 1843, zanim jeszcze stworzył on swą pseudonaukową historię ekonomii. Postulował więc podanie bezlitosnej krytyce całego istniejącego porządku, zwłaszcza jednak religii, nauki oraz rodziny. Następnie, gdy człowiek Zachodu «wyzwolony» zostałby od swego człowieczeństwa i pogrążony w bagnie namiętności, zbudowane mogłoby zostać nowe, politycznie poprawne społeczeństwo”14.

W jaki sposób miało to zostać przeprowadzone? Pierwszym elementem strategii było oddziaływanie na intelektualistów:

„Musimy organizować intelektualistów i wykorzystać ich do wzbudzenia odrazy do cywilizacji zachodniej. Dopiero wówczas, po tym nakłonią oni ludzi do odrzucenia dotychczasowych wartości i uczynią ich życie absolutnie nieznośnym, będziemy w stanie narzucić dyktaturę proletariatu”15.

Elementem drugim miało być wykorzystanie idei głoszonych przez Freuda, ale interpretowanych na sposób marksistowski:

„Zygmunt Freud zainicjował proces dowartościowania instynktu płciowego człowieka. (…) W sposób ten uwolniony został seks, najbardziej wybuchowy aspekt ludzkiej psyche. A połączenie neo-marksizmu i neo-freudyzmu skruszyć miało ostatecznie osłabiony już i tak system immunologiczny cywilizacji zachodniej”16.

Okres niemiecki szkoły frankfurckiej (1923–1932)

Aby wcielić w życie tę ideę, w roku 1923 we Frankfurcie utworzony został Instytut Marksizmu (Institut für Marxismus), szybko przybrał on bardziej neutralną nazwę: Instytut nauk Społecznych (Institut für Sozialforschung)17. Frankfurt nie został wybrany przypadkowo. Od średniowiecza był on jednym z najważniejszych miast Niemiec, z którego wywodziły się liczne dynastie finansistów. W XVIII wieku stało się ono ośrodkiem bawarskich iluminatów, mających odegrać kluczową rolę w przygotowaniu rewolucji francuskiej. To właśnie nieopodal Frankfurtu w roku 1781 zgromadzenie masońskie postanowiło o śmierci Ludwika XVI oraz króla Szwecji. W wieku XX:

„Frankfurt był miastem posiadającym najwyższy w Niemczech odsetek populacji żydowskiej, mieszkająca w nim wspólnota żydowska była najlepiej znana i – po Berlinie – najliczniejsza. (…) Było to równocześnie miasto, w którym liczba przejawiających sympatię do socjalizmu oraz komunizmu członków klasy średniej była niezwykle wysoka”18.

Logicznym więc było, że to właśnie we Frankfurcie powstać powinien instytut mający zająć się planowaniem rewolucji kulturowej – Instytut Badań Społecznych, który po roku 1960 nazywany miał być szkołą frankfurcką.

Instytut Badań Społecznych

W latach 1923–1930 na czele Instytutu stał Carl Grünberg, znany i poważany w kręgach akademickich, z pochodzenia Austriak a z przekonań marksista. W okresie 1930–1958 miejsce jego zajął Max Horkheimer, doktor filozofii i również marksista. O György’m Lukácsie, który opuścić miał Instytut po zaszczepieniu mu swych najważniejszych idei, pisano później: „Niezależnie od nieporozumień jakie dzieliły ich w późniejszych latach – a były one poważne – Instytut oraz Lukács wypowiadali się w tych samych kwestiach czerpiąc ze wspólnej tradycji”19.

Innymi ważnymi osobistościami Instytutu byli: Erich Fromm (1900–1980), późniejszy autor książki Osobowość autorytarna Theodor Adorno (1903–1969), Karl Korsch (1886–1961), Wilhelm Reich (1897–1957), Friedrich Pollock (1894–1970), Walter Benjamin (1892–1940) i Herbert Marcuse (1898–1979), który został członkiem Instytutu w roku 1932. Warto tu podkreślić, że włączenie się w jego prace przez Marcuse’a umocniło pozycję tych członków Instytutu, którzy przyjęli „raczej dialektyczną niż mechaniczną interpretację marksizmu”20. Oznacza to, że marksiści z Instytutu wyznawali idee bliższe Trockiemu niż Stalinowi.

Szkoła frankfurcka w USA

Kiedy w roku 1933 Hitler został Kanclerzem Niemiec, Instytut został zlikwidowany, niebawem jednak odtworzyć się miał za oceanem w USA. Poniższy opis instalacji Instytutu w Stanach Zjednoczonych oraz jego działalności w latach 1932–1950 pochodzi z jak dotąd nie opublikowanego studium Jeffreya Steinberga Draft Report on Manchurian Children21:

„Na początku lat 30 szkoła frankfurcka22 opuściła hitlerowskie Niemcy, gdzie – przyczyniwszy się w znaczący sposób do kulturalnej dekadencji – ułatwiła de facto przejęcie władzy przez nazistów i po krótkim pobycie w Szwajcarii osiedliła się w USA. Dzięki życzliwości uniwersytetów Columbia i Princetown, London School of Economics, British Fabian Society, Johna Dewey’a, fundacji rodziny Rockefellerów oraz innych, głównym osobistościom szkoły frankfurckiej oferowano uprzywilejowane stanowiska na czołowych uczelniach amerykańskich. Jej oficjalnym «amerykańskim domem» stał się Columbia University.

Na Princetown University członek szkoły frankfurckiej Paul Lazarsfeld kierował tzw. Radio Research Project, pierwszymi badaniami nad inżynierią społeczną, finansowanymi przez Rockefellerów i armię USA. Przywódca szkoły frankfurckiej Theodor Adorno został konsultantem muzycznym Radio Research Project – i w latach 30. oraz 40. opublikował liczne artykuły na temat możliwości dezintegracji społeczeństwa poprzez wprowadzenie form atonalnych do muzyki rozrywkowej. W swej pracy Philosophie der neuen Musik zalecał wykorzystywanie takich zwyrodniałych form muzycznych dla wywoływania chorób umysłowych – w tym nekrofilii – na skalę masową. W innym miejscu pisał, że Stany Zjednoczone mogłyby zostać rzucone na kolana przy samym tylko wykorzystaniu radia i telewizji, propagujących kulturę pesymizmu, rozpaczy i samonienawiści.

Na początku lat czterdziestych American Jewish Committee zatrudnił Horkheimera i Adorno, razem z większością uchodźców ze szkoły frankfurckiej, aby pokierowali planowanym na 10 lat projektem Studies in Prejudice, którego owocem było pięć ważnych publikacji. Najsłynniejsza z nich, książka Adorno Osobowość autorytarna23, stanowiła bezlitosną krytykę powojennej moralności społeczeństwa amerykańskiego, argumentując, że ze względu na fakt, iż większość mieszkańców USA w dalszym ciągu ceniła wartości takie jak religia, rodzina i patriotyzm, kraj ten bardzo łatwo paść mógł ofiarą autorytarnego przewrotu faszystowskiego. Dla rewolucjonistów społecznych ze szkoły frankfurckiej wszelka wiara w transcendentnego Boga była faszystowska. To właśnie z tej idei zrodziła się tryumfująca obecnie, walcząca z «przesądami» polityczna poprawność.

Niektóre czołowe osobistości Szkoły Frankfurckiej, w tym Adorno i Max Horkheimer, wyemigrowały pod koniec lat 30. do Hollywood, gdzie dołączyli do Aldousa Huxleya, Christophera Isherwooda, Igora Strawińskiego i Aleksandra Kordy, stając się pionierami w wykorzystaniu «przemysłu kultury masowej» do celów rewolucji kulturowej i szerzenia «kulturowego pesymizmu». Sam Korda był swego czasu pracownikiem Ministerstwa Kultury i Edukacji w bolszewickim rządzie Beli Kuna na Węgrzech, gdzie podlegał bezpośrednio założycielowi szkoły frankfurckiej i czołowemu szpiegowi Kominternu György’emu Lukácsowi. Z kolei Anglicy Huxley i Isherwood byli weteranami brytyjskich programów dotyczących wojny psychologicznej”24.

„Prostoduszni antykomuniści, nieświadomi realizowanego przez szkołę frankfurcką na zlecenie Kominternu planu «wojny kulturowej», bezrefleksyjnie wchłaniali podprogowe przesłanie produkcji hollywoodzkich i nie dostrzegli faktu, że przemysł filmowy coraz częściej tworzył obrazy gloryfikujące seks, morderstwa i narkomanię. Gdyby zadali sobie trud przestudiowania pism Horkheimera i Adorno, czy też ich hollywoodzkich towarzyszy Huxleya i Isherwooda, uświadomiliby sobie, iż w istocie mieli do czynienia z dywersją społeczno-kulturalną.

Już w latach 50. Adorno pisał, że skoro tylko większość Amerykanów przekonanych zostanie do spędzania swego wolnego czasu przed telewizorami oraz w kinach, proces niszczenia «burżuazyjnego społeczeństwa kapitalistycznego» zostanie ukończony. Aldous Huxley opisywał ten proces prania mózgów, wspomagany przez szerzenie «kultury narkotykowej», jako «rodzaj dyktatury bez łez» oraz jako «ostateczną rewolucję».

W tym samym czasie, gdy członkowie i sympatycy szkoły frankfurckiej umacniali swą pozycję w Hollywood, ta sama grupa przypuściła atak na amerykański system edukacji – od przedszkoli po doktorantów. Autorzy niniejszego raportu przedstawili precyzyjny opis metod, dzięki którym sposób szkoła frankfurcka, w sojuszu z Johnem Dewey’em i jego współpracownikami z National Educational Association oraz National Training Labs Kurta Lewina, dokonała prawdziwego przewrotu w amerykańskim systemie edukacji (Jeffrey Steinberg i Paul Goldstein, The Crisis in American Education, 1995). Faktem jest, że pod koniec II wojny światowej mocno zaawansowana była już transformacja naszych szkół publicznych oraz instytucji edukacyjnych służących przygotowaniu młodych ludzi do funkcjonowania jako obywatele demokratycznego państwa w eksperymentalne laboratoria, testujące teorie dotyczące masowej kontroli umysłów oraz rewolucji marksistowsko-freudowskiej. University of Chicago, wylęgarnia idei wywrotowych szerzonych przez szkołę frankfurcką, brał udział w kluczowych badaniach nad przeobrażeniem amerykańskiej edukacji – projekcie Taxonomy of Educational Objectives.

Kilka lat później Lord Bertrand Russell napisał w swej książce Icarus or The Future of Science (1924): «Myślę, że w polityce coraz większe znaczenie odgrywać będzie psychologia mas. (…) Psychologowie społeczni przyszłości prowadzić będą liczne lekcje z uczniami szkół, na których testować będą rozmaite metody wpajania im niezachwianego przekonania, że śnieg jest czarny. Niebawem poczynione zostaną różne spostrzeżenia: po pierwsze, że wpływy środowiska domowego są szkodliwe. Po drugie, że niewiele da się osiągnąć, o ile indoktrynacja nie rozpocznie się w wieku przed ukończeniem 10 lat. (…) To do przyszłych naukowców należeć będzie precyzyjne wyrażenie tych wniosków i ustalenie dokładnego kosztu doprowadzenia dziecka do niezachwianego przekonania, że śnieg jest czarny. Kiedy technika zostanie udoskonalona, każdy rząd mający wpływ na edukację przez czas dłuższy niż jedno pokolenie będzie w stanie kontrolować obywateli bez konieczności zatrudniania całej armii policjantów”25.

Powinniśmy dobrze zrozumieć, o czym w istocie mówi Jeffrey Steinberg w cytowanym wyżej tekście. Nie chodzi tu o przypisywanie całości przewrotu jaki dokonał się w muzyce, filmie, telewizji i edukacji wyłącznie szkole frankfurckiej, ale o pokazanie, że – w tych różnych dziedzinach – określiła ona z góry, co musi zostać zrobione, a następnie proces ten nadzorowała.

W roku 1950 trzech głównych członków szkoły frankfurckiej, Horkheimer, Adorno i Pollock, opuściło USA, aby osiąść ponownie we Frankfurcie i założyć tam nowy Instytut Badań Społecznych. Był on kierowany przez Adorno aż do jego śmierci w roku 1969. Część grupy, w tym Marcuse, pozostała w USA.

Tak więc podstawowe idee szkoły szerzone były przez 46 lat, od roku 1923 do 1969. W roku 1969 ruch był już dobrze okrzepły i kierownictwo mogło przejść w ręce młodszego pokolenia.

Kluczowe idee rewolucji kulturowej

W dotychczasowej części zarysowaliśmy ogólną ideę rewolucji kulturowej w postaci wypracowanej przez szkołę frankfurcką. Obecnie przejdziemy do bardziej szczegółowego omówienia tej koncepcji w oparciu o pisma Herberta Marcuse’a. Dlaczego właśnie jego? Ponieważ jasno wytłumaczył on główne idee wcielane w życie przez niego samego oraz jego kolegów ze szkoły frankfurckiej.

O samej idei rewolucji kulturowej pisał:

„Słusznie mówić można o rewolucji kulturowej, jako że bunt skierowany jest przeciwko całemu kulturowemu establishmentowi, w tym również moralności obecnego społeczeństwa. Tradycyjna idea oraz strategia rewolucji się przeżyły. Idee te są nieaktualne (…) i powinniśmy skupić się raczej na oddolnym oraz podskórnym niszczeniu istniejącego systemu”26.

Odnośnie do procesu rewolucji kulturowej, a zwłaszcza faktu, że jest ona „cicha”, pisał on, że dywersja kulturowa będzie szerzona nie poprzez działalność terrorystyczną, ale stopniowo, subtelnie i w sposób pokojowy. Stąd właśnie idea rewolucji kulturowej jako „cichej rewolucji”27.

Tak więc tradycyjna idea walki klasowej została porzucona, ze względu na fakt, iż klasa robotnicza nie przejawia już skłonności do buntu, a miejsce jej zajęło budowanie nowej „wrażliwości rewolucyjnej”. Zmieniło się też „pole bitwy”, które objęło sfery niematerialnych oraz fizjologicznych aspektów egzystencji (rasa, seks etc.). Zgodnie z tą nową rewolucyjną wrażliwością idee Freuda interpretowane miały być raczej z perspektywy marksistowskiej niż burżuazyjnej. System ten nazywany jest „marksizmem kulturowym”, a jego warstwa ideologiczna znana jest dziś pod nazwą „teorii krytycznej”. Jako swoisty manifest tej „teorii krytycznej” postrzegana być może cytowana już książka Adorno Osobowość autorytarna (1950).

Pragniemy podkreślić ten punkt, który stanowi jedną z podstawowych idei szkoły frankfurckiej. Marcuse streszcza teorię Freuda w sposób następujący:

(a) Zasadą istnienia jest „eros”, dążenie do przyjemności, tj. „panseksualizm”.

(b) Jednostka musi zaakceptować ograniczanie przez kulturę swych instynktów, w innym bowiem przypadku niemożliwe byłoby istnienie cywilizowanego społeczeństwa.

(c) Z idei tej wynika konflikt pomiędzy zasadą przyjemności (swobodnym zaspokajaniem instynktów) a zasadą rzeczywistości (w której instynkty są kontrolowane).

Marksista zainteresowany jest przede wszystkim konfliktem, dialektyką oraz tym, co może je pobudzać. Jego idea cywilizacji różna jest od idei Freuda. W streszczonym wyżej schemacie freudowskim zaakceptuje on punkt (a), ale nie punkt (b). Idee Freuda wykorzystane zostaną jako element dialektyczny do zniszczenia istniejącej cywilizacji, po czym służyć będą budowie „cywilizacji rodzącej się z relacji seksualnych i tworzonej przez nie”. W celu tym metodycznie propagowany musi być panseksualizm, ze wszystkimi jego niszczycielskimi efektami.

Freud zdefiniował panseksualizm, jednak początki tej idei sięgają Kabały28 oraz religii pogańskich. Jest to teoria dość zawiła, której główne elementy mogą być streszczone następująco. Istota Boga określana jest jako Ein Sof (Nieskończony). Objawia się On poprzez „emanacje”, przez które udoskonala sam siebie, skąd pochodzi idea ewoluującego Boga oraz panteizm. Wśród owych dziesięciu emanacji, określanych mianem Sefirot, znajdują się również trzy emanacje męskie oraz trzy żeńskie. Męska Sefira Zwycięstwo (Necach) i żeńska Sefira Chwała (Hod) łączą się w Sefirze Fundament (Jesod), której symbolem są narządy płciowe. Łatwo więc zrozumieć, że zasada seksualna, przedstawiana jako integralna część Bóstwa, ma tendencję do przenikania wszystkiego. Jako zakorzeniony w Kabale, panseksualizm szkoły frankfurckiej oraz rewolucji kulturowej (do której wniosła ona tak znaczący wkład) ma więc konotację religijną (patrz SiSiNoNo, „The Angelus”, maj 26).

Wykorzystanie dialektyki seksualnej

„Panseksualizm” – innymi słowy, uwolnienie najniższych namiętności człowieka – stanowi pierwszy przykład wykorzystania przez marksizm różnicy pomiędzy płciami. Inny aspekt tych różnic wykorzystywany będzie systematycznie w celu zniszczenia tradycyjnych relacji pomiędzy mężczyznami a kobietami. Zostanie to osiągnięte poprzez atakowanie autorytetu ojca, przez negowanie specyficznych ról ojca i matki, poprzez znoszenie różnic w edukacji dziewcząt i chłopców, poprzez usuwanie wszelkich form dominacji mężczyzn (stąd obecność kobiet w siłach zbrojnych) oraz poprzez przedstawianie kobiet oraz dzieci jako klasy wykorzystywanej a mężczyzn jako ich ciemiężycieli. Dla wsparcia tego przewrotu stworzona została specjalna ideologia – radykalny feminizm.

Posługując się panseksualizmem i dążąc do zniszczenia tradycyjnych relacji pomiędzy mężczyznami a kobietami, autorzy rewolucji wymierzają silny cios samej instytucji rodziny. Szkoła frankfurcka znakomicie potrafi wykorzystywać do swych celów postęp technologiczny – postęp w komunikacji (posługuje się tu muzyką oraz filmem) a także w psychologii. W dziedzinie psychologii Abraham Maslow, protégé rewolucji kulturowej, odegrał ważną rolę w udoskonalaniu metod uwarunkowywania psychologicznego znanego jako „dynamika grupowa” i „trening wrażliwości”29.

Skutki w świecie zachodnim

Zasady szkoły frankfurckiej znalazły ucieleśnienie w tym, co określane jest mianem „kontrkultury”, „ruchu kulturalnym” popularnym zwłaszcza w szeregach amerykańskiej lewicy aż do końca lat 60. Zjawisko to opisane zostało w sposób następujący:

„Kontrkultura stanowi kulturowy fundament nowej lewicy. Jest wyrazem poszukiwań nowych form wspólnoty, nowych modeli rodziny, nowych zwyczajów seksualnych, nowych stylów życia, nowych form estetycznych oraz nowych osobistych tożsamości stanowiących przeciwieństwo polityki siły, mieszczańskiego stylu życia i protestanckiej etyki pracy”30.

Opis ten pochodzi z roku 1968. Dziś jednak kontrkultura cechująca się panseksualizmem, odrzuceniem autorytetu ojca i radykalnym feminizmem jest fundamentem kulturowym nie tylko amerykańskiej lewicy, ale niemal całego społeczeństwa Zachodu.

Powróćmy jednak do panseksualizmu. Biorąc pod uwagę jego religijne źródło, jest on bez wątpienia elementem najbardziej niebezpiecznym. Atakuje całe społeczeństwo – poprzez nieskromne mody, rozbudzające zmysłowość plakaty, reklamy, prasę, filmy, telewizję i audycje radiowe, deprawując tak młodych jak starych i promując edukację seksualną; panseksualizm wspierany jest przez państwo i wywiera niszczycielski wpływ nawet na środowiska tradycyjnie katolickie. Aby podać przykład, oto niedawne świadectwo pewnego księdza pełniącego posługę w Libanie:

„Rzeczywistość wygląda przygnębiająco: nie sposób oprzeć się wrażeniu, że tutejsi przywódcy religijni – zarówno katoliccy, prawosławni jak i muzułmańscy – nie uświadamiają sobie błyskawicznie postępującego rozkładu moralnego społeczeństwa, przede wszystkim wskutek bezrefleksyjnego naśladowania wzorców ze świata anglosaskiego.

Reagować powinny przynajmniej władze kościelne. Jak jednak domagać się cenzurowania obrzydliwych publikacji (w większości anglojęzycznych) czy też odrażających programów telewizyjnych, kiedy pasterze zachowują w swych kościołach milczenie wobec przypadków narażania na widok obnażonego kobiecego ciała własnych parafian, którzy sami nie widzą w tym niczego zdrożnego?

Tym jednak, co szczególnie uderza na Bliskim Wschodzie, to fakt, iż ów zalew pornografii, dewiacji etc. ma miejsce jedynie w regionach «chrześcijańskich». Nie sposób wyobrazić sobie, aby którykolwiek z sąsiadujących z Libanem krajów, gdzie większość stanowią muzułmanie, wydał wizy oraz przyznał prawo do osiedlenia 7 tysiącom pochodzących z Europy Wschodniej prostytutek, których blond włosy mogą skusić i sprowadzić na złą drogę niektórych młodych (i nie tylko młodych) Libańczyków.

Pewien świątobliwy mnich z Damaszku powiedział: «Tu islam chroni chrześcijan, ponieważ nie pozwala na import zgnilizny moralnej». Dobrze byłoby przeczytać sobie raz jeszcze, co w Apokalipsie powiedział Zbawiciel do anioła Kościoła w Laodycei (Obj 3, 14–22)”31.

Cybernetyka

Czym jest „cybernetyka”? Definiowana jest ona jako „badanie komunikacji i procesów kontroli w systemach biologicznych, mechanicznych i elektronicznych”. „Nauka” ta, która narodziła się w Stanach Zjednoczonych, opiera się na błędnej hipotezie o zasadniczym podobieństwie komunikacji i kontroli (rozumianej w sensie polecenia) w maszynach i istotach ludzkich32. Prezentowana jest jako połączenie opartych na faktach teorii naukowych oraz ideologii materialistycznej (człowiek jest jedynie skomplikowaną maszyną, maszyny zaś pozwolą nam odtworzyć funkcjonowanie ludzkiego mózgu, a nawet przewyższyć go w efektywności).

To właśnie w Nowym Jorku (1942), podczas konferencji zorganizowanej przez Josiah Macy Foundation, utworzona została grupa stanowiąca cybernetyczny „brain-trust”, znana później jako Cybernetics Group. Jej początkowa działalność – tzw. „Man-
-Machine Project” – miała na celu:

„(…) zgromadzenie zespołu inżynierów elektryków, biologów, antropologów oraz psychologów, którego zadaniem byłoby projektowanie eksperymentów w sferze inżynierii społecznej, opartych na założeniu, że mózg ludzki nie jest niczym więcej jak tylko skomplikowanym procesorem oraz że ludzkie zachowanie mogłoby być w rezultacie programowane, zarówno w zakresie indywidualnym jak i na skalę masową”33.

Realnych kształtów prace owej grupy nabrały po II wojnie światowej, dzięki wsparciu ze strony Massachusetts Institute of Technology (MIT). Pomiędzy rokiem 1953 a 1964 Macy Foundation zorganizowała dziesięć konferencji, odpowiadających kolejnym stadiom prac.

Na konferencjach tych pojawili się członkowie szkoły frankfurckiej, którzy od samego początku rozumieli znaczenie Cybernetics Project dla swego bardziej uniwersalnego celu rewolucji kulturowej. Kierując równocześnie cyklem badań nad uprzedzeniami, Max Horkheimer, przywódca szkoły frankfurckiej, współpracował także aktywnie z Cybernetics Group. W roku 1948 uczestniczył w Paryżu w założeniu World Federation of Mental Health, jednego z bardziej szkodliwych projektów wspomnianej grupy. Ważną rolę w Cybernetics Project odegrał także Kurt Lewin, sympatyk szkoły frankfurckiej, który założył w ramach MIT Research Center for Group Dynamics, a następnie powołał do życia zajmujące się tymi samymi zagadnieniami National Training Laboratories. Wraz z Karlem Korschem, innym członkiem szkoły frankfurckiej, założył też fundację mającą wspierać prace nad stworzeniem sztucznej inteligencji. Oto jak opisuje Jeffrey Steinberg rolę szkoły frankfurckiej oraz współpracującej z nią grupy, Tavistock Institute34, w pracach nad rozwojem cybernetyki:

„Tym, co Lukács i jego szkoła frankfurcka zarzucali cywilizacji zachodniej, była przede wszystkim wiara w świętość indywidualnej duszy, idea, iż każda istota ludzka stworzona została przez Boga na Jego obraz oraz że każda jednostka posiadała boską iskrę kreatywności, którą mogła wykorzystać dla dobra rodzaju ludzkiego. Lukács i jego towarzysze doskonale rozumieli, że na Zachodzie żadna rewolucja nie ma szans na powodzenie, o ile najpierw zasada imago viva Dei35 nie zostanie wykorzeniona i zastąpiona przez znacznie bardziej zezwierzęconą i pesymistyczną koncepcję człowieczeństwa.

To właśnie pod tym względem «Kulturkampf» Lukácsa, Adrono, Horkheimera i Marcuse’a wywarł bezpośredni wpływ na powojenną technologiczną rewolucję w masowej komunikacji. Punktem zbieżności był mało znany projekt, zainicjowany na początku lat 40. przez praktycznie nieznaną Josiah P. Macy Foundation. Macy finansował przez całą dekadę «Man-Machine Project», który znany miał być wśród swych inicjatorów jako «Cybernetics Group».

Choć dwiema najbardziej znanymi postaciami kojarzonymi z pojawieniem się terminu „cybernetyka” byli John von Neumann i Norbert Wiener, prawdziwymi liderami owej grupy, «pionierami» tzw. «rewolucji informacyjnej», byli Margaret Mead, Gregory Bateson, Kurt Lewin, Max Horkheimer i dr John Rawlings Rees – należący bez wyjątku do szkoły frankfurckiej, Tavistock lub obu równocześnie. Cybernetics Group czerpała z planu rewolucji społecznej Georga Lukácsa. Członkowie jej utrzymywali, że w człowieku nie ma nic świętego. Wierzyli, że niebawem uda się stworzyć maszyny potrafiące «myśleć» lepiej niż mózg ludzki”36.

Rewolucja kulturowa dzisiaj

Niemal 40 lat po śmierci Adorno w roku 1969 i 30 lat po śmierci Marcuse’a w 1979, rewolucja kulturowa trwa nadal, wcielając w życie idee szkoły frankfurckiej, której kluczowa myśl wyrażona została przez Williego Münzenberga: „Uczynimy Zachód tak zepsutym, że będzie cuchnął”37.

Omówiliśmy już kwestię panseksualizmu, który rozpowszechniony jest obecnie bardziej niż kiedykolwiek w przeszłości. Przejdziemy więc teraz do kwestii cybernetyki i gier komputerowych, jako innego elementu obecnej sytuacji, w którym wyraźnie dostrzegalny jest wpływ szkoły frankfurckiej. Jak już pisaliśmy, to właśnie szkoła frankfurcka w znaczącym stopniu inspirowała prace Cybernetics Group w latach 40. i 50. Tę samą inspirację dostrzec można także w organizacjach wywodzących się od tej grupy. Skupmy się na Media Lab:

„W latach 80. MIT powołał do życia Media Lab, kolejne «dziecko» Cybernetics Group z lat 40. i 50. W przypadku tym inżynierowie społeczni współpracowali ściśle z projektantami maszyn, który tworzyli niezwykle wydajne komputery, grafikę komputerową oraz pierwszą generację symulatorów komputerowych. (…) Zgodnie z pierwotnymi założeniami Media Lab zapewniać miało «syntezę dwóch błyskawicznie rozwijających się i bardzo różnych dziedzin nauki: technologii informacyjnej oraz nauk przyrodniczych (Steve Joshua Heims, The Cybernetics Group)38.

Jakie były poglądy tych badaczy? W swej książce The Cybernetics Group Steve Joshua Heims wskazuje, że w latach 80. środowisko cybernetyczne stworzyło swą własną religię, rodzaj systemu odpowiadającego dokładnie temu, co Timothy Leary określał mianem „naukowego pogaństwa” (scientific paganism). Dla nas ważniejszy jest jednak fakt, rezultaty ich badań umożliwiły im szerokie rozpropagowanie swego światopoglądu i w wydatny sposób przyczyniły się do postępu rewolucji kulturowej.

To właśnie Media Lab oraz Stanford Artificial Intelligence Lab, dzięki pieniądzom prywatnych inwestorów oraz własnym projektom badawczym, umożliwiły zarówno realizację programów symulacyjnych Pentagonu jak i szybki rozwój przemysłu gier komputerowych”39.

Powiązania pomiędzy szkołą frankfurcką, Cybernetics Group, Media Lab i przemysłem gier komputerowych w znaczący sposób przyspieszyły ewolucję jednego z najbardziej skutecznych narzędzi obecnej rewolucji kulturowej – gry wideo. Nie oznacza to jednak, że Media Lab odpowiedzialne jest za generalnie niemoralny charakter większej części owych gier.

Rynek gier komputerowych drugiej generacji w USA gwałtownie się rozrasta. Według Jeffreya Steinberga (Draft Report, s. 93], gry typu „shooter” przynoszą rocznie 9 do 11 mld USD zysku. Stanowią one udoskonalenie gier rodzaju „role-playing”, które rozwijane były od końca lat 70. Gry te pozwalają graczowi przebywać całymi godzinami w wirtualnym świecie, w którym można być kim się tylko zechce i postępować jak się chce, bez obawy przed konsekwencjami. Każda osoba – młoda lub nie – może być notorycznie odrywana od rzeczywistości oraz manipulowana zgodnie z intencjami autorów gry. Nawet w przypadku, gdy cel stawiany przed graczem nie jest sam w sobie niemoralny, długotrwałe przebywanie w świecie wirtualnym jest dla niego zawsze szkodliwe.

Bardzo często jednak charakter owych gier jest całkowicie niemoralny, a gracze zachęcani są do najrozmaitszych form przemocy. Istnieją bardzo realistyczne symulatory strzeleckie (być może użyteczne dla żołnierzy, na pewno jednak szkodliwe dla pozostawionych samym sobie młodych ludzi), poza tym zaś w grach tych pojawiają się często aspekty pornograficzne, zachęty do posługiwania się magią, satanizm oraz – ogólnie rzecz biorąc – podsycanie żądzy władzy powiązane z czysto materialistyczną wizją życia.

Oto na przykład w jaki wytwórnia reklamuje grę „Gangsters” (w opinii niektórych nieszkodliwą): „Gra daje ci sposobność do zostania gangsterem w mieście przypominającym Chicago z lat 20., kontrolowania podziemnej organizacji zajmującej się wymuszeniami, nielegalnym handlem alkoholem, prostytucją oraz hazardem, wykorzystującej do tego przemoc, zastraszanie, szantaż i przekupstwo, nie cofającej się przed fizycznym eliminowaniem konkurencji”40.

Daje to ogólne wyobrażenie o grze, oto jednak jakie są zadania gracza:

„Celem jest stworzenie własnego gangu i imperium biznesowego, umożliwiającego pełną kontrolę nad miastem. Aby to osiągnąć, będziesz musiał pokonać trzy inne gangi oraz uniknąć aresztowania przez władze”41.

Młoda osoba, która aktywnie angażuje się w tego rodzaju scenariusz całymi godzinami, odczuje ostatecznie pokusę, aby przenieść niektóre z owych wirtualnych doświadczeń do realnego świata42. To właśnie miało niedawno miejsce w USA, gdzie uczniowie pewnej szkoły średniej zastrzelili kilku swych kolegów. Podczas śledztwa ustalono, że młodociani mordercy strzelali niczym zawodowi snajperzy i że doszli do jej biegłości – a także pragnienia przetestowania jej w praktyce – wskutek grania w profesjonalne symulatory strzeleckie43. Nie ulega wątpliwości, że wielka liczba gier odpowiada znakomicie celom szkoły frankfurckiej – szerzeniu „kultury” opartej na pesymizmie, zepsuciu, rozwiązłości seksualnej, przemocy i narkotykach.

Zakończenie

Szkoła frankfurcka rozpoczęła swą działalność w roku 1923. Choć nie jedynie ona ponosi za to odpowiedzialność, zainicjowana przez nią w latach 50. rewolucja kulturowa ogarnęła z czasem Stany Zjednoczone oraz Europę. Kolejny etap tego procesu stanowiły rewolucje roku 1968, inspirowane w znacznej mierze przez Marcuse’a. A mniej więcej trzy dekady po tych wydarzeniach mówić już można było o całkowitym niemal tryumfie kontrkultury, pod którą ideowe podwaliny położono 80 lat wcześniej.

Mamy więc do czynienia z długofalową i niezwykle precyzyjnie opracowaną taktyką. Będący jej autorami ideolodzy byli wystarczająco dalekowzroczni, aby umiejętnie wybrać priorytetowe sfery działania – uniwersytety, muzykę, media, psychologię i edukację – i w pełni wykorzystać oferowane przez nie możliwości. Rezultaty przeszły ich najśmielsze marzenia.

Jak wyjaśnić możemy fakt, iż strategia ta okazała się być równie skuteczna w krajach katolickich co protestanckich? Było tak bez wątpienia dlatego, iż katolicy mierzyć się musieli z inną jeszcze rewolucją – z rewolucją jaka ogarnęła Kościół począwszy od lat 60. XX wieku. Zapanował powszechny chaos – pojawiła się nowa, rewolucyjna liturgia Mszy, nowy kalendarz, znikła łacina oraz stroje duchowne, tradycyjne pieśni zastąpione zostały muzyką świecką, dokonały się zmiany w sztuce sakralnej44, kościoły zaczęły przypominać raczej sale konferencyjne niż świątynie, a nauczana podczas katechizacji religia stała się mętna i niewymagająca. Środowisko katolickie znikło dokładnie w tym momencie, kiedy wierni najbardziej go potrzebowali – ułatwiając wrogom Kościoła odcinanie katolików od ich kultury, nakłanianie ich do porzucania praktyk religijnych i czyniąc ich bardziej podatnymi na idee szkoły frankfurckiej. Obie te rewolucje kulturowe wykazują uderzające podobieństwa. Dzieliło je od siebie jedynie 10 lat. Pierwszą z nich wspierali przywódcy polityczni, drugą zaś wspierali – lub przynajmniej umożliwili – przywódcy religijni. Rodzi to pytanie o możliwe powiązania między nimi.

Co możemy uczynić w sytuacji, w której „tajemnica nieprawości” (2 Tes 2, 7) przeniknąć zdołała tak głęboko? Musimy przede wszystkim chronić na miarę naszych możliwości katolicką kulturę, podtrzymywać przy życiu pozostałości Christianitas oraz nie ulegać dominującemu trendowi pod pretekstem, że czasy się zmieniają. Postawa ta wymaga od nas pewnego ascetyzmu, tj. wystrzegania się wszystkiego czego wystrzegać się powinniśmy, aby uniknąć skażenia przez kontrkulturę, podobnie jak chrześcijanie pierwszych wieków unikali łaźni oraz cyrków, aby uciec od zepsucia swej epoki.

Kończąc, podkreślmy raz jeszcze znaczenie zrozumienia – aby móc skuteczniej mu się przeciwstawiać – procesu destrukcji, tak sprytnie realizowanego przez szkołę frankfurcką oraz jej wyznawców. Nie wolno nam lekceważyć takich faktów, albowiem jak zauważył o. Joseph Lehmann:

„Ten, kto nie bierze pod uwagę roli, jaką w historii rodzaju ludzkiego odgrywa oprócz Opatrzności Bożej także piekło, będzie posiadał zawsze jedynie mętny obraz sytuacji, także interpretacja jej będzie niekompletna. Bóg i szatan walczą o serce człowieka, każdy z nas o tym wie, walczą jednak także o kierunek rozwoju społeczeństwa, w poszczególnych jego etapach oraz wydarzeniach. Ukazuje to już pierwsza stronica Biblii. Sam Chrystus zapewniał nas, że bramy piekielne nie przemogą Jego Kościoła, a przyglądając się historii minionych XVIII wieków dostrzec możemy wyraźnie, oprócz naszych sporów dotyczących miast, krajów, narodów i ras, także starcie pomiędzy tymi dwiema potężnymi siłami: niszczącą społeczeństwo złością diabelską a łaską Bożą – społeczeństwo to uzdrawiającą, wspierającą i zawsze gotową przyjść mu z pomocą”45.

Arnaud de Lassus

Za „The Angelus” z lipca 2006, tłumaczył Tomasz Maszczyk.

Przypisy

  1. Hasło socjalistyczne z roku 1968. Patrz Pascal Bernardin L’Empire Écologique, rozdz. 5.
  2. Patrz artykuł Macieja Giertycha The Political and Economic Situation in Poland.
  3. Za Philippe Ploncard d’Assac, Le nationalisme français, s. 26.
  4. Alta Vendita stanowiła tzw. „wyższą masonerię” (Haute Maconnerie), która w pierwszej połowie XIX wieku zdominowała wolnomularstwo europejskie.
  5. Pseudonim członka Alta Vendita.
  6. List z 18 stycznia 1822, za Cretineau-Joly, L’eglise romaine en face de la Revolution, XI, 104.
  7. Pseudonim członka Alta Vendita.
  8. List z 9 sierpnia 1838, za. Crétineau-Joly, op. cit., XI, 128. Por. Connaissance Élémentaire de la franc-maçonnerie, s. 110.
  9. Ralph de Toledano, The Frankfurt School, manuskrypt.
  10. Twórca Czeka, sowieckiej tajnej policji.
  11. Trzecia Międzynarodówka Komunistyczna, założona przez Lenina w roku 1919 i rozwiązana przez Stalina w 1943. W roku 1995 reaktywowana została w Sofii.
  12. Według The Marxist Encyclopedia zamordowany został w roku 1944.
  13. De Toledano, op. cit., s. 23.
  14. Ibidem, ss. 4–15.
  15. Willi Münzenberg, za: Ralph de Toledano, op. cit. s. 5.
  16. Ibidem, s. 24.
  17. Oficjalną datą utworzenia jest 3 lutego 1923. Por. Martin Jay, The Dialectical Imagination: A History of the Frankfurt School and the Institute of Social Research, University of California Press, 1996, s. 10.
  18. Ralf Wiggershaus, The Frankfurt School: Its History, Theories, and Political Significance, Cambridge MA, MIT Press, s. 17.
  19. Jay, op.cit., s. 175.
  20. Ibidem, s. 29.
  21. Studium poświęcone szkodliwym skutkom gier komputerowych.
  22. Nazywana później Frankfurckim Instytutem Badań Społecznych.
  23. Wyd. 1950, Harper&Brothers, Nowy Jork. Napisana została przez Adorno wraz z Else Frenkel-Brunswik, Danielem J. Levinsonem i R. Sanfordem przy współpracy z Betty Aron, Marią Hertz Levinson i Williamem Morrowem.
  24. The Fabian Society (fabianie) – angielski ruch socjalistyczny założony w roku 1883. Z niego właśnie wywodzi się współczesna Labor Party.
  25. Jeffrey Steinberg, Michael Steinberg, Anton Chaitkin, Draft Report on Manchurian Children, 2001, ss. 5–8.
  26. H. Marcuse, za „The Resister”, lato–jesień 1998.
  27. Równolegle z pracami Szkoły Frankfurckiej, idee te rozwinięte zostały przez włoskiego teoretyka marksizmu Antonia Gramsciego (1891–1937), przebywającego w więzieniu od roku 1926 aż do swej śmierci.
  28. Patrz Encyclopaedic Dictionary of Judaism, hasło „The Mystical Jew”.
  29. Por. „The Resister”, lato-jesień 1998, s. 54; Elementary Knowledge of the New Age, Apropos, s. 33–37; Ed Dieckermann Jr., Sensitivity Training and the Cult of Mind Control.
  30. Theodore Roszah, Youth and the Great refusal, „The Nation”, za „News Weekly”, 10 lutego 2000.
  31. „Repens-toi, Laodicée”, Bulletin de l’Association de St Pierre d’Antioche et de tout l’Orient, nr 23, marzec 2001.
  32. P. de Latil, La pensée artificielle.
  33. J. Steinberg, Draft Report on Manchurian Children, s. 88.
  34. British Center of the Psychological Group, której dyrektorem był John Rawling-Rees.
  35. łac. żywy obraz Boga (przyp. red.)
  36. J. Steinberg, Draft Report, ss. 12–13. Autor nie jest katolikiem. Sformułowanie „każda jednostka posiada Boską iskrę kreatywności” powinno być rozumiane jako „każda jednostka posiadać może łaskę Bożą”.
  37. Za Ralph de Toledano, op. cit., s. 26.
  38. J. Steinberg, Draft Report, ss. 90–91.
  39. Ibidem, s. 93.
  40. Za J. Steinberg, op. cit., s. 65.
  41. Ibidem.
  42. Inne scenariusze gier komputerowych przytacza w swym studium J. Steinberg.
  43. Patrz II część studium J. Steinberga, The Killer Children: A Chronology, która analizuje 10 przypadków zabójstw popełnionych przez dzieci na innych dzieciach, w tym również sprawę z Columbine High School (20 kwietnia 1999).
  44. Por. broszura SFS A Sign of the Times: Evry Cathedral.
  45. L’Entrée des Israélites dans la société Française, s. 205. O. Joseph Lehmann (1836–1915) był Żydem, który nawrócił się w tym samym czasie co jego brat Augustyn. Jest autorem wybitnych prac na temat rewolucji francuskiej.

Za: Zawsze Wierni nr 1/2021 (212) | https://www.piusx.org.pl/zawsze_wierni/artykul/2923

Share on facebook
Share on google
Share on twitter
Share on linkedin
Share on pinterest
Skip to content