Nauka w wojnie informacyjnej – wywiad z bioinformatykiem Bobbym Rajesh Malhotra

Aktualizacja: 2021-02-16 11:17 am

Nauka w wojnie informacyjnej

Wywiad z bioinformatykiem i animatorem 3-D Bobbym Rajesh Malhotra

 

 

DW: Brałeś udział w badaniach Covid-19 od początku 2020 do czerwca 2020. Jak to się stało?

Pracowałem jako artysta 3D w centrum badań medycyny molekularnej. Kiedy Corona wystartowała w styczniu zeszłego roku, wiele laboratoriów przystąpiło do swego rodzaju wyścigu o wyższość naukową w tej dziedzinie. Zostałem przydzielony do grupy zadaniowej SARS-Cov2 w moim centrum badawczym. Moim zadaniem było zwizualizować tak zwane białko kolczaste wirusa koronowego i dokładnie je zbadać. Swoim programem 3D wypełniłem tzw. luki, czyli puste przestrzenie w sekwencjach

 

Jak można to sobie wyobrazić?

Aby to zrobić, porównujesz to z innymi istniejącymi danymi molekularnymi z bazy danych RCSB (Research Collaboratory for Structural Bioinformatics, The Protein Data Bank (PDB), a tam, gdzie czegoś brakuje, składasz to, że tak powiem, i uzyskujesz pełniejszy obraz białka szczytowego (Spike-Protein). Wtedy to zacząłem zadawać personelowi laboratorium krytyczne pytania metodologiczne. Ale oni zachowali się bardzo tajemniczo. Z perspektywy czasu wiem, że po prostu nie chcieli mi przyznać, że wirtualne (In-Silico-Herstellung) eksperymentowanie z tymi lukami w kodzie podczas produkcji to ich chleb powszedni.

 

Co to znaczy: „Produkcja In-Silico”?  

(In-Silico -jest to pseudołacińskie określenie, dosłownie produkcja w krzemie (Silicon) we wnętrzu procesora komputerowego, czyli coś co jest wytworzone tylko za pomocą komputera, czyli wirtualnie – tłumacz) 

Jest to teoretyczna produkcja fragmentów wirusa i części białek. To wszystko wydawało mi się całkowicie niezrozumiałe. Pojawił się również problem pierwszych próbek od pacjentów. Laboratorium zajmowało się wówczas izolowaniem i sekwencjonowaniem 1000 austriackich próbek. Pojawiało się coraz więcej mutacji. Zastanawiałem się, jak pracując tylko w klastrze jednego kraju może być tyle mutacji na raz. To było dość nierealne.

 

Jak Twoja firma zareagowała na Twoje krytyczne pytania? 

W IV kwartale 2020 roku nadszedł dzień, w którym poinformowano mnie, że moja umowa o pracę nie będzie już odnawiana. Pewnego dnia udostępniłem duży post na Twitterze zawierał 124 tweety. Wcześniej prof. Ulrike Kämmerer wyjaśniła problem testów Drosten-PCR w Komitecie Corona 22.

 (Christian Drosten opracował test PCR Corona w styczniu 2020 roku, który odtąd służył jako standardowa metoda wykrywania koronawirusa SARS-CoV-2 na całym świecie. Tzw. Komitet 22 to grupa 22 naukowców pod egidą dr. W. Wodarga, która to grupa zażądała wycofania artykułu Cormana-Drostena z czasopisma naukowego Eurosurveillance  – tłumacz)

Połączyłem to ze swoją wiedzą i spróbowałem to wyjaśnić dla początkujących na Twitterze – Jest to mieszanka korupcji, bioinformatyki i ogólnych problemów z procedurami PCR. Ten wątek jest bardzo trafiony. W ten sposób zetknąłem się z Dr. Pieterem Borgerem, który w tym samym czasie wyrażał swoją krytykę na Research Gate (platforma naukowa – przypis redakcji).

 

Co wyszło z tego kontaktu? 

W pewnym momencie zapytał mnie, czy chciałbym do niego dołączyć i napisać z nim prośbę o wycofanie artykułu Drostena. Po spotkaniu z Pieterem Borgerem i Ulrike Kämmerer stosunkowo szybko wszystko się wyjaśniło. Zapytaliśmy nasze środowiska naukowe i zebraliśmy razem 22 naukowców. Po złożeniu wniosku o wycofanie do Eurosurveillance pojawiło się pytanie: co robimy dalej? Czy chcemy poczekać, a całość niepostrzeżenie zniknie? Postanowiłem zrobić z tego stronę internetową: cormandrostenreview.com.

 

Jaki był efekt? 

To spowodowało całą dyskusję na temat testów PCR w przestrzeni publicznej. W styczniu tego roku opublikowaliśmy „Uzupełnienie” – dodatek, który dołożył obszerną dokumentację laboratoryjną.

 

Jaka była odpowiedź od „Team Drosten”? 

(śmiech) Brak. Drosten jest obsługiwany przez jedną lub więcej agencji PR w mediach społecznościowych. Jednak porady i wsparcie udzielane przez te firmy PR są raczej skromne. Oznacza to, że Drosten wysyła nam wtedy odpowiedzi jakiegoś komentatora wynajętego przez firmy PR.

Używają gotowych skryptów odpowiedzi. Sam Drosten oczywiście nie udzielił nam odpowiedzi poza niedopracowanymi kampaniami hashtagowymi z Binder Lab (laboratorium sieci Drosten – redaktor) lub nazywał nas nazistami. Samego dyskursu naukowego jednak nie było. Co ciekawe, większość walk toczy się teraz na Twitterze. Jestem teraz bardzo pogrążony w tej wojnie, tej cyfrowej wojnie informacyjnej.

 

Czy naprawdę mówisz o wojnie? 

Tak, zdecydowanie. Jeśli cofnę się o krok i spojrzę na to z mojej perspektywy artysty – może to zabrzmieć trochę przesadnie – to jesteśmy prawie w czymś w rodzaju trzeciej wojny światowej, tyle że odbywa się ona cyfrowo.

Jest wykład Richarda Dawkinsa, w którym mówi o tak zwanych Memach, lub o Memplexie (grupa Memów, które stanowią całość i nawzajem zwiększają swoją siłę przekazu  – tłumacz), zbiorowej świadomości idei. Kto wygra tę wojnę informacyjną? Walczymy de facto przeciwko dobrze opłacanym firmom PR, które otrzymały określone zadanie, aby przepchnąć określone treści. Walczymy z tym podając fakty, aby obudzić jak najwięcej osób.

 

Uwaga od Redaktora: To jest skrócona wersja wywiadu, który w całości ukaże się na stronie DemokratischerWiderstand.de. W nim informuję o dalszych zarzutach korupcji wobec sieci Corman-Drosten, sile masy krytycznej i dobrze działającej sztuce trollingu.

Bobby jest na Twitterze: @Bobby_Network 

 

Tłumaczył: Paweł Jakubas, proszę o jedno Zdrowaś Maryjo za moją pracę.

Oryginał ukazał się w numerze nr 35 tygodnika Demokratischer Widerstand z dnia 30 stycznia 2021 roku.

Strona internetowa: www.demokratischerwiderstand.de

Tags: , ,

Drukuj Drukuj

 

ZASADY PRZEDRUKU Z SERWISU INFORMACYJNEGO BIBUŁY:
Przedruki dozwolone, pod warunkiem podania źródła (np. "bibula.com" lub "Serwis Informacyjny BIBUŁA"), i/lub pełnego adresu internetowego: http://www.bibula.com/?p=122902 oraz niedokonywania jakichkolwiek skrótów lub zmian w tekstach i obrazach.


Przedruk materiałów zastrzeżonych przez Autora tekstu źródłowego bądź strony źródłowej, dozwolony jedynie po uzyskaniu stosownej zgody Autora.


Opinie wyrażane w tekstach publikowanych na łamach BIBUŁY są własnością autorów i niekoniecznie muszą odpowiadać opiniom wyrażanym przez Redakcję pisma BIBUŁY oraz Serwis Informacyjny BIBUŁY.


UWAGI, KOMENTARZE:

Wszelkie uwagi odnośnie tekstów, które publikowane były pierwotnie w innych mediach, prosimy kierować pod adresem redakcji źródłowej.
Uwagi do Redakcji BIBUŁY prosimy kierować korzystając z formularza [tutaj]