Joe Biden zakazał łączenia COVID-19 z Chinami. Chodzi o tłumienie „rasistowskich reakcji”

Amerykański przywódca – w przeciwieństwie do poprzedniej administracji – zakazał łączenia kryzysu i choroby COVID-19 z Chinami. Dlaczego? By przeciwdziałać „uprzedzeniom rasistowskim” w stosunku do Amerykanów pochodzenia azjatyckiego. W przestrzeni publicznej nie można mówić o „chińskim wirusie”, „wirusie z Wuhan” itp.

„Retoryka zapalna i ksenofobiczna naraziła osoby, rodziny, społeczności i firmy z Azji oraz Pacyfiku na ryzyko” – stwierdził prezydent Joe Biden w memorandum opublikowanym we wtorek. „Rząd federalny musi uznać, że odegrał rolę w podtrzymywaniu tych ksenofobicznych nastrojów poprzez działania przywódców politycznych, w tym odniesienia do pandemii COVID-19, wskazując na położenie geograficzne jej pochodzenia” – oznajmił. „Takie oświadczenia podsyciły bezpodstawne obawy i utrwaliły piętno w stosunku do Amerykanów pochodzenia azjatyckiego i mieszkańców wysp Pacyfiku oraz przyczyniły się do wzrostu wskaźników zastraszania, nękania i przestępstw z nienawiści wobec osób AAPI” – kontynuował prezydent.

W notatce zauważono, iż departamenty mają dopilnować, by w swoich oficjalnych działaniach, w dokumentach i oświadczeniach nie znalazły się żadne stwierdzenia mogące podżegać do „rasizmu, ksenofobii i nietolerancji wobec Amerykanów pochodzenia azjatyckiego i mieszkańców wysp Pacyfiku”. Ponadto prokuratorzy mają zająć się „przestępstwami z nienawiści”. Mają także powstać specjalne wytyczne, chroniące przed „bigoterią” wobec Amerykanów pochodzenia azjatyckiego.

W memorandum nie wymieniono z imienia i nazwiska przywódców politycznych, którzy mieli przyczynić się do „podżegania do nienawiści”. Donald Trump, a także ówczesny szef Departamentu Stanu Mike Pompeo, bardzo często używali określenia „wirus z Wuhan”, „chińska dżuma” i „grypa kung”, by opisać chorobę wywołaną przez nowego koronawirusa. Miały one doprowadzić – zdaniem obecnej administracji – do wzrostu liczby ataków na przedstawicieli mniejszości azjatyckich w USA.

W Stanach Zjednoczonych „na pierwszej linii frontu” w walce z wirusem pracowało ponad 2 miliony Amerykanów pochodzenia azjatyckiego i z wysp Pacyfiku. W ub. roku w ciągu kilku miesięcy zgłoszono ponad 2600 incydentów nienawiści w porównaniu z kilkuset z poprzednich lat.

Przeciwko obwiniania Chin za koronawirusa protestował Pekin, zaprzeczając jakoby został on „wypuszczony” z laboratorium w Wuhan. Na początku stycznia 2021 roku rzeczniczka chińskiego ministerstwa spraw zagranicznych Hua Chunying obwiniła sekretarza stanu Mike’a Pompeo za liczne „błędy” i „szaleństwo”. Pompeo często odwoływał się do retoryki „chińskiego wirusa”. Minister spraw zagranicznych Wang Yi sugeruje, że pandemia prawdopodobnie została spowodowana przez oddzielne wybuchy epidemii w wielu miejscach na całym świecie. Pekin próbował nawet obwiniać za szerzenie wirusa amerykańskich żołnierzy-sportowców. Chińskie media donosiły z kolei, że wirus mógł dostać się do Chin za pośrednictwem importowanych mrożonek. Były sekretarz stanu Pompeo – podobnie jak i inni urzędnicy amerykańscy – został obłożony chińskimi sankcjami za nieustępliwą politykę wobec tego kraju.

Po krótkim przesłuchaniu w Szanghaju Chiny skazały dziennikarkę Zhang Zhan, która opisała początki epidemii w Wuhan, na cztery lata więzienia. Jej transmisje wideo i eseje wskazywały na przepełnione krematoria i szpitale, w czasie w którym władze walczyły o powstrzymanie wirusa. – Zhang Zhan wyglądała na zdruzgotaną, kiedy ogłaszano wyrok – komentował jej prawnik Ren Quanniu. Dziennikarka została zatrzymana w lutym tuż po ujawnieniu informacji. Długo nie wiadomo było, co się z nią stało. Pod koniec roku kobieta została osądzona i skazana na 4 lata więzienia.

W lutym ub. roku zaginęło także trzech innych dziennikarzy, którzy relacjonowali przebieg epidemii. Są to: Chen Qiushi, Fang Bin i Li Zehua. Ukarano także ośmiu „sygnalistów” za krytykę reakcji rządu. Wuhan zostało zablokowane na około 11 tygodni po tym, jak stało się pierwszym globalnym hot spotem koronawirusa.

Źródło: asiaone.com, dw.com

AS

[Wybrane wypowiedzi internautów pod w/w tekstem na stronie źródłowej:]

Ale co się dziwicie? To przecież Chiny wygrały wybory w USA, naturalna kolej rzeczy…
q

Nowa normalność – morda w kubeł, miska ryżu i do roboty
MB

Za: PoloniaChristiana – pch24.pl (2021-01-27)

Share on facebook
Share on google
Share on twitter
Share on linkedin
Share on pinterest
Skip to content