Amerykański naukowiec krytykuje tryb prac nad szczepionkami na COVID-19

Doktor James Lyons-Weiler, biolog, prezes Institute for Pure and Applied Knowledge, przedstawił w trakcie konferencji prasowej krytyczne uwagi dotyczące szczepionek przeciwko COVID-19. Pośpiech, z jakim przygotowano szczepionki, uniemożliwił ich właściwe testowanie, realizację norm, które do tej pory były częścią właściwej praktyki. Jak podkreślił, osoby przyjmujące szczepionkę muszą liczyć się z efektami ubocznymi.

Jeszcze przed opracowaniem szczepionek przeciwko COVID odkryłem, że wszystkie białka wirusa SARS-CoV-2, poza jednym, posiadają coś, co nazywamy niebezpiecznymi epitopami – stwierdził James Lyons-Weiler. Jak tłumaczył, epitopy są strukturami „mogącymi wywoływać stany (auto)immunologiczne i reakcje immunologiczne wymierzone przeciwko białkom w naszym organizmie”. Wyniki jego badań, przedstawione w artykule, który przeszedł proces recenzji naukowej, zostały przekazane koncernom farmaceutycznym. Te jednak, jak wskazuje Lyons-Weiler, nie były zainteresowane jego odkryciami. – O ile mi wiadomo, żaden producent szczepionek nie zwrócił uwagi na moje ostrzeżenie, wezwanie do usunięcia tych niebezpiecznych epitopów, zanim jeszcze stworzą swoje szczepionki, choć wysłałem swoje badania mailem z prośbą o rozważenie usunięcia tych niebezpiecznych epitopów – podkreślał amerykański biolog.

Doktor James Lyons-Weiler przedstawił swoje uwagi 20 października, w trakcie Pennsylvania Medical Freedom Press Conference. Jak wówczas stwierdził, 21 proc. osób przyjmujących szczepionkę na COVID-19 musi się liczyć z istotnymi efektami ubocznymi. Jak oceniał, szczepionki – przygotowane m.in. przez koncern Moderna – nie przeszły właściwie etapu testów, zrezygnowano ze standardowej procedury w tym zakresie. Biolog skrytykował także postępowanie amerykańskiej Agencji Żywności i Leków (FDA), która postanowiła, że w przypadku szczepionek na COVID-19 pominięty zostanie etap polegający na testowaniu preparatu na zwierzętach. Lyons-Weiler stawia sprawę w następujący sposób: „istnieje duża obawa związana z infekcją, ale gdzie jest obawa przed tym, że zostaniesz zaszczepiony (preparatem) z tymi samymi białkami”? Pracownicy FDA – kontynuuje prezes Institute for Pure and Applied Knowledge – stwierdzili nawet, że nie trzeba będzie rozdzielać testów klinicznych przeprowadzanych na ludziach, które zazwyczaj przebiegają w ramach dwóch, całkowicie różnych etapów. Pośpiech spowodował, że pomija się etapy prac, w trakcie których badacze mogą dostrzec sygnały świadczące o niezamierzonych konsekwencjach stosowania preparatu.

Lyons-Weiler wskazał również, że zgodnie z samymi danymi przedstawionymi przez Moderna, w przypadku szczepienia ich preparatem 21 proc. osób musi się liczyć z poważnymi efektami ubocznymi. Dane w przypadku osób, które przyjęły ten preparat, wyglądają następująco: 68,5 proc. zaszczepionych zgłosiło zmęczenie, 63 proc. – bóle głowy, 59,6 proc. wskazało na bóle mięśniowe, 44,8 proc. wskazało na bóle stawów, 43,4 proc. stwierdziło, że doświadczało dreszczy. Badacz odniósł się także do pomysłu, by szczepienia na COVID-19 stały się przymusowe. – Po pierwsze, to odpowiedź nieproporcjonalna biorąc pod uwagę wskaźnik śmiertelności; jeśli nie masz więcej niż 70 lat, to istnieje większa szansa że umrzesz wskutek grypy niż koronawirusa – stwierdził Lyons-Weiler. Jak dodał, zgodnie z dostępnymi szacunkami, by zapewnić danej populacji odporność, zaszczepić należałoby od 50 od 75 proc. należących do niej osób. Tymczasem, zgodnie z ostatnimi sondażami, obecnie 51 proc. Amerykanów nie chce wziąć udziału w programie szczepień.

Biolog wskazał równocześnie na potencjał, jaki – w jego ocenie – istnieje w przypadku leczenia pacjentów chorujących na COVID-19 hydroksychlorochiną (taka ocena wywoływała do tej pory krytyczne reakcje środowisk naukowych. Jednakże stanowisko to prezentuje m.in. doktor Harvey A. Risch z Yale School of Public Health, twierdząc, że hydroksychlorochina może być pomocna, o ile zostanie włączona do leczenia na odpowiednim etapie – przyp. red.). Panować ma na ten temat milczenie, służące – jak ocenił Lyons-Weiler – utrzymywaniu atmosfery strachu.

James Lyons-Weiler odniósł się także do amerykańskiego programu odszkodowawczego, stworzonego z myślą o osobach, które doświadczą niepożądanych odczynów poszczepiennych. Jak stwierdził, program stworzono w sposób ignorujący normalną procedurę prawną. Sam był zaangażowany jako ekspert w prace nad przygotowaniem tego programu, ale odszedł po tym, gdy w zamian za zmianę stanowiska zaproponowano mu łapówkę. W praktyce – kontynuuje biolog – osobom borykającym się z poważnymi efektami ubocznymi ciężko będzie wywalczyć zadośćuczynienie, bo Departament Zdrowia i Opieki Społecznej sam będzie decydował o tym, jak należy oceniać wagę konkretnych problemów zdrowotnych.

Źródło: lifesitenews.com

mat

[Wybrane wypowiedzi internautów pod w/w tekstem na stronie źródłowej:]

Przecież nasz serwis Prezydent ma już doradców Simona i Pinkasa!
Polonus

a u nas ponad 50 naukowcow i lekarzy /z sumieniem/ PO RAZ DRUGI wystosowala APEL do prezydenta DUDY by nas ratowal prze tym planwanym bez precedensy swiatowym wyszczepieniem ktore przyniesie smierc na niespotykana skale /NASZE ORGANIZMY ZOSTANA POZBAWIONE FUNKCJI NATURALNEJ OBRONY WKODOWANEJ W GEN LUDZKI PRZEZ STWORCE BOGA/ bedziemy zdani tylko na nieustanne sztuczne szczepionki a konsekwencje raczej tragiczne /szybka selekcja organizmow/ I TO ROZWSCIECZYLO wczoraj piewcow sierci Morawieckiego i Niedzielskiego i reszte odpowiedzieli podpisami az 200 poslusznych lekarzy by Duda tamen apel wyrzucil z rozpatrywania jako Prezydent i ma byc CICHO nic nie moze zagluszyc szczepien
ZBIGNIEW

Dzięki Bogu za to że są jeszcze uczciwi naukowcy.
Dsn

Za: PoloniaChristiana - pch24.pl (2020-12-18) | https://www.pch24.pl/amerykanski-naukowiec-krytykuje-tryb-prac-nad-szczepionkami-na-covid-19,80727,i.html

Share on facebook
Share on google
Share on twitter
Share on linkedin
Share on pinterest
Skip to content