Portugalski sąd: badania PCR są bezwartościowe, kwarantanna nielegalna

Sąd apelacyjny w Portugalii orzekł 11 listopada br., że testy PCR mające wykrywać koronawirusa SARS-CoV-2, są niewystarczające do narzucania kwarantanny i wobec tego jest ona nielegalna.

Sędziowie stwierdzili, że pojedynczy test PCR nie jest wystarczający i nie jest wiarygodny do stwierdzenia obecności koronawirusa i nie może być używany jako skuteczne narzędzie w diagnozie infekcji.

Dodatkowo, sąd stwierdził, że zmuszanie zdrowych ludzi do kwarantanny jest naruszeniem ich podstawowych praw wolności osobistej.

Skład sędziowski: Margarida Ramos de Almeida i Ana Paramés, wydał orzeczenie po zapoznaniu się z wieloma badaniami naukowymi, w tym najnowszych badań z 28 września br. przeprowadzonych przez  grupę naukowców („Correlation Between 3790 Quantitative Polymerase Chain Reaction–Positives Samples and Positive Cell Cultures, Including 1941 Severe Acute Respiratory Syndrome Coronavirus 2 Isolates„), które to badania stwierdzają w konkluzji, że dokładność (prawdopodobieństwo) testów PCR „na koronawirusa” po 35-krotnej multiplikacji materiału (jest to obecnie reguła w Europie i w Stanach Zjednoczonych), spada do 3%, co oznacza, że mamy do czynienia z 97% fałszywie pozytywnymi rezultatami.

Reakcja mediów na badania opublikowane w renomowanym piśmie naukowym Oxford Academic – Clinical Infectious Diseases, oraz na decyzję sądu portugalskiego jest taka jakiej można było się spodziewać: niemal żadnej informacji w światowych mediach. Jedna ze światowych platform „informacyjnych” po chwilowym opublikowaniu decyzji portugalskiego sądu posunęła się nawet do ordynarnej cenzury wycofując wpis, pomimo, że pierwotnie zacytowany został dokument sądowy. (Link do decyzji sądu jest cały czas dostępny tutaj)

Warto dodać, że molekularne testy RT-PCR uchodzą za „złoty standard” przy badaniu na obecność „koronawirusa”, bowiem jeszcze bardziej powszechne – szybkie i tanie – testy antygenowe są obaczone jeszcze większym błędem. Można na podstawie twardych badań naukowych jasno stwierdzić, że tzw. pandemia koronawirusa, kreowana na podstawie testów dających fałszywe wyniki, jest celowym programem inżynierii społecznej i nie ma absolutnie żadnych podstaw naukowych i medycznych. Obecna tzw. druga fala koronawirusa jest sezonową grypą, a żaden lekarz na świecie nie jest w stanie odróżnić chorego na grypę od chorego „na koronawirusa”, dopóki nie zrobi „testów na koronawirusa”. Testów o skuteczności zaświadczonej przez badania naukowe – czyli niemal zerowej i o prawdopodobieństwie losowym.

Oprac. www.bibula.com
2020-11-23

Share on facebook
Share on google
Share on twitter
Share on linkedin
Share on pinterest
Skip to content